, sobota 7 grudnia 2019
Mały wielki człowiek z Ustronia
Jego placem zabaw jest pracownia rzeźbiarska ojca. Piaskownicą – stary jesion, łopatką – młotek i szlifierka. A wszystko zaczęło się, kiedy miał 4 lata. fot: mat.pras.



Dodaj do Facebook

Mały wielki człowiek z Ustronia

Mały wielki człowiek z Ustronia

Zamiast klocków i resorówek wybiera dłuto i kilkudziesięciocentrymetrowy kawał drewna. Jego placem zabaw jest pracownia rzeźbiarska ojca. Piaskownicą – stary jesion, łopatką – młotek i szlifierka. A wszystko zaczęło się, kiedy miał 4 lata. W Przedszkolu nr 7 w Ustroniu zajął pierwsze miejsce w konkursie plastycznym „Postacie z baśni”. Od 5 lat bierze udział w warsztatach i plenerach rzeźbiarskich pod okiem profesorów z Akademii Sztuk Pięknych. Jego prace znalazły nabywców nawet w Monachium. 1 czerwca br. w Muzeum Magicznego Realizmu „Ochorowiczówka” w Wiśle odbędzie się wernisaż wystawy prac rzeźbiarskich dziewięcioletniego artysty z Ustronia - Gabriela Szołdry.

Jest synem Artura Szołdry, ustrońskiego rzeźbiarza, którego prace można zobaczyć w stałej ekspozycji również w „Ochorowiczówce” w Wiśle. Pierwsze próby wyczarowania czegoś w drewnie podjął jako czterolatek. Często towarzyszył tacie w pracowni, przyglądając się jego pracy. Teraz wraz z ojcem uczestniczy w plenerach, tworzy własne dzieła. Wybrał sobie przy tym twardy i trudny materiał, jakim jest jesion. Ale to tylko stanowi dla niego dodatkowe wyzwanie. Nad jedną z rzeźb Gabryś pracował ponad trzy lata. W sumie był to kawałek drewna do spalenia, opał. Gabryś się nim zainteresował i poświęcił mu swój czas. Efekty rosnących uzdolnień młodego artysty są coraz bardziej widoczne.

- Zabieram syna na plenery, bo sam tego chce. Uważam, że dziecka nie można zmuszać do jakichś zainteresowań. Na jednym z takich spotkań Gabryś odniósł nie lada sukces. Jego rzeźba, jako pierwsza znalazła nabywcę – śmieje się tata młodego artysty.

Dwie rzeźby Gabrysia sprzedała Fundacja im. Zofii Kossak. Jedną kupił kolekcjoner z Monachium.

Gabryś nie pamięta dokładnie, kiedy zaczął rzeźbić, bo był wtedy mały. Początkowo tata pozwalał mu tylko szlifować drewno, a od czterech lat może używać dłuta. Najbardziej podoba mu się, że może wtedy zrobić wszystko, co mu tylko do głowy przyjdzie.

- Kiedy biorę do ręki kawałek drewna – mówi Gabryś – jeszcze nie wiem, co z niego będzie. Ten kawałek materiału sam mi podpowiada, co mogę z niego zrobić. Jego ulubiony temat to ludzie i ich odbicie w magicznym lustrze, abstrakcja.

Siedmiolatek ma na swoim koncie kilka dyplomów z warsztatów artystycznych Miejskiego Domu Kultury Prażakówka, wyróżnienie z pleneru rzeźbiarskiego w Górkach Wielkich i dyplom za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie plastycznym „Moja ulubiona postać literacka”. Ale rzeźba to nie jedyne zainteresowania Gabrysia. Przyznaje, że kiedyś chciałby zostać architektem. Już teraz projektuje różne rzeczy w popularnej, kreatywnej grze komputerowej Minecraft. Buduje stadiony, baseny, próbuje tworzyć nowoczesną architekturę.

Serdecznie zapraszamy na wernisaż prac Gabriela Szołdry, który odbędzie się 1 czerwca br o godz. 16.00 w Muzeum Magicznego Realizmu „Ochorowiczówka” w Wiśle.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama