, czwartek 22 sierpnia 2019
Kossakowie. "Biały mazur"
Rodzina Kossaków jest barwna, interesująca i niezwykła, i jak przyznała sama autorka, kolejne odkrycia wręcz ją zaskoczyły. fot: SL



Dodaj do Facebook

Kossakowie. "Biały mazur"

SL
Kossakowie. "Biały mazur"


Kossakowie. "Biały mazur"


Kossakowie. "Biały mazur"

„Od strony Wisły zajechał powóz, z niego wysiadły dwie panie i młody człowiek...”
Z listów Wojciecha Kossaka do narzeczonej
Kraków, 16 lutego 1884

Kiedy słońce powoli wzbijało się w górę bladym świtem, goście stawali do białego mazura, ostatniego tańca podczas balu. W takim kadrze zostali zatrzymani bohaterowie książki Joanny Jurgały – Jureczki. Kossakowie, dwie rodziny braci bliźniaków podobnych jak dwie krople wody. Romanse, skandale, niezawinione śmierci. Spełnieni i nieszczęśliwi. W tym również Zofia Kossak.

Najnowsza książka pani Joanny: „Kossakowie. Biały mazur” jest w jakimś sensie kontynuacją poprzednich historii tej autorki, a równocześnie wnosi coś nowego, niespodziewanego. Rodzina Kossaków jest barwna, interesująca i niezwykła, i jak przyznała sama autorka, kolejne odkrycia wręcz ją zaskoczyły. Nigdy nie sądziła, że kiedykolwiek, badając historię rodziny Kossaków w Archiwum Narodowym w Krakowie i w Instytucie Pamięci Narodowej, odkryje nieznane dotąd wielu osobom fakty. Z zaskoczeniem dowiadywała się o kolejnych wydarzeniach, których częścią był ekscentryczny biskup z Anglii, sekty, jak również wywoływanie duchów. Wiele miesięcy zastanawiała się nad tym, jak tak ogromny zasób wiedzy przedstawić w książce.

Historię Kossaków zaczynała odkrywać będąc dziennikarką, przyjechała wtedy do Górek Wielkich, prawie dwadzieścia pięć lat temu. Wtedy poznała córkę Zofii Kossak, Annę Bugnon- Rosset. To ona wprowadzała panią Joannę w świat jej matki, Zofii Kossak.

Autorka w taki sposób starała się pokierować najnowszą publikację, by czytelnik czuł, że jest obecny w świecie Kossaków. Książka wciąga odbiorcę w zagmatwany i szalony świat nietuzinkowej rodziny, pokazując kryzysy i wzloty. Joanna Jurgała - Jureczka dobrze włada językiem pisanym i sprawia, że publikację można czytać z ogromną satysfakcją.

Ile czasu zbiera pani i opracowuje materiały do książki?
Materiały o Zofii Kossak zbierałam prawie dwadzieścia pięć lat, natomiast informacje do mojej najnowszej książki gromadziłam dwa lata. Każdy dokument, odnalezione w archiwum zdjęcie i list musiałam przeczytać, opracować, o nim opowiedzieć. W pierwszej – zbeletryzowanej części wykorzystałam nowe materiały o Zofii Kossak, a także to, co już o niej wiedziałam. Najciekawsze historie, najnowsze, opowiadam w drugim i trzecim rozdziale. Wszystko, o czym opowiedziałam podczas spotkania w Cieszynie, to tylko wierzchołek. Tego jest o wiele więcej.

A jakie są pani dalsze plany? Czy myśli już pani o kolejnej książce?
Och tak, już nawet nad nią pracuję! Następna książka skupiać się będzie na romansowych wątkach. W „Białym mazurze” nie zdołałam już wykorzystać wszystkiego, ale proszę mi wierzyć, że jest to ogrom ciekawego materiału. W końcu opowiadam o całej rodzinie, nie o jednej czy dwóch osobach.

Czy w rodzinie Kossaków jest ktoś, kim się Pani inspiruje w życiu? Ktoś, z kim się pani utożsamia?
Najbliższa jest mi Zofia Kossak. To oczywiste, że człowiek się przywiązuje do ludzi, o których słyszy, czyta i pisze kilkadziesiąt lat. Pracując nad tą książką odkryłam wielki talent i niesamowitą oryginalność jej kuzynek. Zwłaszcza kuzynki Madzi. Ona najbardziej przykuła moją uwagę, chociaż wszystkie postaci kobiece miały coś niezwykłego w sobie. Pomimo tego, że do końca nie potrafię się utożsamić z którąś z nich, to na pewno każda coś mi od siebie daje, coś wnosi. Zmienia się moje myślenie o świecie, czegoś się dzięki nim uczę. Jednak ostatecznie najbliższa jest mi Zofia. Jest ona niezwykłą kobietą, która bardzo poważnie potraktowała życie. Gdy tylko chcę przemyśleć jakąś ważną sprawę, jadę do Górek Wielkich na jej grób. Tam panuje idealna aura skłaniająca do refleksji.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Zofia Kossak imponuje mi jako niezwykły człowiek. Szykanowana, niedoceniana, a jednak jej losy świadczą o tym, że w najbardziej tragicznych chwilach jej życia i Polski, można być Człowiekiem.
Natomiast jej książki raczej mi nie odpowiadają. po prostu nie lubię takiego stylu.

Wielki szacunek dla autorki książek o Z. Kossak. Dzięki niej pamięć o tak niezwykłej pisarce nie zaginie. Z przyjemnością przeczytałam już wydane pozycje i z niecierpliwością czekam na następne.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama