, wtorek 18 grudnia 2018
Kino na Granicy walczy o większą dotację
Dyrektor przeglądu Jolanta Dygoś starała się przekonać radnych, do tego by „Kino na Granicy” wesprzeć większą kwotą, niż tą która została zaplanowana.  fot: DR



Dodaj do Facebook

Kino na Granicy walczy o większą dotację

DR
Za nami pierwsze czytanie projektu budżetu na 2019 rok podczas sesji Rady Miejskiej Cieszyna. Jego założenia przedstawiła radnym skarbnik miasta Alicja Dąbrowska. Projekt zakłada m.in. niższą dotację dla Przeglądu Filmowego „Kino na Granicy”, które w mieście nad Olzą odbywa się od 1999 roku. Dyrektor przeglądu Jolanta Dygoś starała się przekonać radnych do tego, by „Kino na Granicy” wesprzeć większą kwotą, niż tą, która została zaplanowana.

XX edycja Przeglądu Filmowego „Kino na Granicy” cieszyła się dofinansowaniem ze strony miasta w wysokości 110 tys. zł, w 2019 roku ma być to jedynie 50 tys. zł. Przedstawiciele „Kina na Granicy” dawno nie spotkali się z tak niskim wsparciem finansowym, choć pamiętają, że w ostatnich latach otrzymali dotację w wysokości 60 tys. zł. Mile widziana kwota dla twórców filmowego święta nad Olzą to przynajmniej 110 tys. zł – tak samo jak w ubiegłym roku, ale mają jednak nadzieję na nieco większą, na poziomie 150 tys. zł, z powodu nowych planów. Zakładają one zorganizowanie wielkiego Koncertu Wolności na Moście Przyjaźni z wykonawcami polskimi i czeskimi. Pomimo tego, że złożony został wniosek do Ministerstwa Kultury, pieniędzy może nie wystarczyć.

- Często słyszę opinie, że jest wiele imprez w Cieszynie i wiele potrzeb. Chciałabym jednak jasno powiedzieć, i nie chodzi tu o brak skromności, ale o fakty, że jesteśmy jedyną imprezą, która ściąga do Cieszyna taką ilość ludzi. Hotele i restauracje są zawsze pełne. Jest to bardzo prosty rachunek, miasto i przedsiębiorcy miejscowi zarabiają na tym – mówiła jedna z dyrektorek przeglądu Jolanta Dygoś - Na naszą markę pracowaliśmy 20 lat. Jest ogromna konkurencja na rynku filmowym. Festiwale filmowe ciągle cieszą się wielką popularnością. W czasie majówki niedaleko nas w Krakowie odbywa się OFF Camera, gdzie są wszystkie pieniądze świata. My też musimy walczyć i trochę się rozpychać (…) Staliśmy się imprezą znaną w Polsce i myślę, że jesteśmy w pierwszej dziesiątce czy dwunastce najważniejszych festiwali filmowych w Polsce. Z roku na rok rośnie liczba uczestników, gwiazd i filmowców – dodaje Jolanta Dygoś.

Całkowity budżet „Kina na Granicy” w 2018 roku to ponad milion złotych. Wsparcie miasta Cieszyna wyniosło wówczas ok. 10% całości budżetu. Największa kwota – 410 tys. zł - do budżetu wpłynęła ze wsparcia innych polskich instytucji. Sponsorzy łącznie przeznaczyli na rzecz przeglądu 105 tys. zł, a wpływy z biletów i akredytacji wyniosły 125 tys. zł.

- Mam nadzieję, że Państwo spojrzą przychylnie na „Kino na Granicy” – zwróciła się na koniec do radnych Cieszyna Jolanta Dygoś.

Przypomnijmy, że projekt budżetu miasta na 2019 rok wynosi po stronie prognozowanych dochodów ok. 184 mln zł, a po stronie planowanych wydatków ok. 197 mln zł. W budżecie zaplanowano deficyt w wysokości ok. 13 mln zł. Spośród dotacji celowych dla instytucji kultury największa kwota – 1 410 000 zł - ma przypaść podobnie jak w tym roku Cieszyńskiemu Ośrodku Kultury „Dom Narodowy”. Dla Teatru im. A. Mickiewicza zaplanowano 600 tys. zł, dla Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej 350 tys. zł, a Zamku Cieszyn 535 tys. zł. Ponad milion złotych dotacji mają otrzymać Biblioteka Miejska (1 366 800 zł) i Książnica Cieszyńska (1 093 285 zł).

Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Gdyby posumować wszystkie środki na inwestycje budżetu miejskiego, odrzucając kwoty dotacji do jednostek kultury ,które mają własny budżet, ale należy je traktować jako integralną część administracji gminnej, wyjdzie na to, że wszelkie inwestycje miasto realizuje za pożyczone pieniądze- a zatem bardzo drogo. Wystarczy od ogólnej kwoty przychodów odliczyć koszty bieżącego funkcjonowania miasta oraz fundusz płac i pochodne to rychło okaże się ,że to co pozostaje w budżecie wystarczy jedynie na obsługę zadłużenia.Jeśli jest inaczej niech mnie ktoś przekona. Nasze podatki służą w 85 % zaspakajaniu aspiracji dochodów administracji gminnej i pochodnych wynagrodzeń oraz utrzymywania obiektów w których ta administracja zasiada.

cieszyński ratusz ma alergię na filmy - za Ficka wysiudano z miasta Romana Gutka i jego festiwal Era Nowe Horyzonty, dziś to samo czeka Kino Na Granicy - a jednocześnie od lat regularnie ciężkie m i l i o n y miasto wydaje na utrzymywanie koteryjnych gniazdek typu Zamek, DN, Teatr itede
.
wstyd i podejrzenie o głupotę

Zawsze zastanawiam się nad naszą lokalną społecznością i tymi osobami ,które nas reprezentują nie wyłączając dziennikarzy piszących sprawozdanie z obrad RM Cieszyna i zadaję sobie pytanie, dlaczego tak wiele jest dyskusji wokół tematów pobocznych, a tak nie wiele się mówi na tematy zasadnicze?. Jakoś nie słyszę i nic nie mogę poczytać na temat, dlaczego to budżet miejski musi zaciągnąć zobowiązania w wysokości 13 mln zł, które to długi spłacać będą następne pokolenia Cieszyniaków, a rozpisujemy się i rozczytujemy się na temat ograniczonych środków finansowych na "Festiwal filmowy na granicy". Nie ważne ,że długi rosną, byle byśmy mieli pieniądze na rozrywkę.. Po nas choćby potop. Jakie to niezbędne inwestycje realizuje miasto ,że ten niedobór środków wynosi aż 13 mln zł.?Zapraszam nowych i starych radnych do dyskusji.

No przepraszam, ale akurat Kino Na Granicy to jest bardzo ważna rzecz dla miasta nie tylko ze względu na kulturę, ale tez na to, że to ogromny zarobek dla miejscowych przedsiębiorców - hotelarzy, restauratorów itd. Proponuję nieco szersze spojrzenie.

Machu - muszę się z Tobą zgodzić. Coraz mniej jest dyskusji nad sytuacją ZGK, MZD, ZBM, nie wspominając o Teatrze, MOPS, COK - chociaż tu akurat ostatnio było głośno:). Jakoś nikt nie wspomina o tym jakie środki pozyskują jednostki i spółki miejskie np. ze środków europejskich i jak to wpływa na ich kondycję, działalność, ofertę i ostatecznie jak przekłada się na jakość życia mieszkańców. Cisza. Chleba i igrzysk. Po co ten deficyt, skąd się wziął, jaki jest plan spłaty zobowiązań. Cisza. Będzie za to fajna „kóltura”. Swoją drogą dotacje dla COK, Zamku i innych „instytucji kultury” porażają. Nie można by tego jakoś połączyć, mądrze opracować ofertę dla mieszkańców, współtworzyć działania kulturalne we współpracy np. z organizacjami pozarządowymi, pisać jakieś wspólne projekty itd. Dziwne jest to miasto.

To się chamy dowartościowują, gdy przyznają wyższy budżet.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama