, poniedziałek 26 sierpnia 2019
Jak szukać przodków stela? (1)
Większość metryk z czeskiej części Śląska Cieszyńskiego przechowywana w Archiwum Krajowym w Opawie jest dostępna on-line. fot: matriky.archives.cz



Dodaj do Facebook

Jak szukać przodków stela? (1)

MICHAEL MORYS-TWAROWSKI
Gdzie szukać informacji o naszych przodkach? Jak wygląda to w polskiej, a jak w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego? Czy łatwiej jest zestawić genealogię rodziny katolickiej czy ewangelickiej?
Szukanie przodków to obecnie najpopularniejszy przejaw zainteresowania przeszłością. Nie brak w internecie stron, gdzie wyjaśnia się, jak prowadzić badania genealogiczne. Także w księgarniach bez trudu można znaleźć odpowiednie poradniki (szczególnie dobre to Poradnik genealoga-amatora Rafała T. Prinkego i Poszukiwanie przodków Małgorzaty Nowaczyk). Dają one dobre podstawy warsztatowe i z pozoru szukanie przodków ze Śląska Cieszyńskiego nie powinno stanowić większego wyzwania: wystarczy odwiedzić parafię, gdzie mieszkali nasi atentaci i przewertować metryki. W praktyce okazuje się, że nie jest to wcale takie proste.

Podstawowym (ale nie jedynym) źródłem do odtworzenia naszej genealogii są księgi metrykalne. Ciągłości w ich prowadzeniu nie sprzyjały spory o świątynie na terenie Śląska Cieszyńskiego prowadzone między katolikami a protestantami. Skończyły się one drastycznie w 1654 roku, kiedy wszystkie kościoły znalazły się w rękach katolików. Najstarsze zachowane metryki katolickie pochodzą z pierwszej połowy XVII wieku (przykładowo w parafii w Bruzowicach w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego prowadzono je od 1610 roku, a w parafii św. Marii Magdaleny w Cieszynie od 1628 roku), ale w większości zaczęto je prowadzić na przełomie XVII i XVIII wieku. Metryki katolickie miały moc ksiąg urzędowych, dlatego notowano w nich także chrzty, śluby i zgony protestantów. Sytuacja taka trwała do reform z czasów Wiosny Ludów (1848). Inaczej mówiąc, nie da się dobrze opracować genealogii rodziny ewangelickiej bez przejrzenia katolickich ksiąg metrykalnych. Metryki ewangelickie do tego czasu prowadzono jedynie na użytek zborów. Najstarsze w zborze cieszyńskim spisywano od jego powstania w 1709 roku.

Większość ksiąg metrykalnych ze Śląska Cieszyńskiego szczęśliwie zachowała się do naszych czasów. Oczywiście, nie wszystkie miały takie szczęście. Przykładowo, w marcu 1773 roku spłonęło probostwo w Domasłowicach, w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego, wraz z całym archiwum parafialnym.

Gdzie szukać metryk? W polskiej części Śląska Cieszyńskiego większość znajduje się na poszczególnych probostwach. Jednak po 1945 roku część metryk z XIX i początku XX wieku przeniesiono do Urzędów Stanu Cywilnego. Czasami robiono to w barbarzyński wręcz sposób, wyrywając pliki kartek.

Z metryk zboru ewangelickiego w Cieszynie, zarówno w wersji tradycyjnej, jak i zdigitalizowanej, można korzystać w Bibliotece i Archiwum im. Tschammera. Obecnie trwają też prace nad digitalizacją ksiąg metrykalnych parafii rzymskokatolickich całej diecezji bielsko-żywieckiej.
Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. Po 1945 roku wszystkie metryki, zarówno katolickie, jak i ewangelickie, zostały przeniesione do Archiwum Krajowego w Opawie (Zemský archiv v Opavě). Ułatwiało to pracę genealogom, którzy nie musieli jeździć śladami swoich przodków od parafii do parafii, ale wszystko mieli zgromadzone w jednym miejscu. Od listopada 2009 roku większość metryk została udostępniona na stronach internetowych opawskiego archiwum. Na dzień dzisiejszy pod adresem http://matriky.archives.cz/matriky_lite można przeglądać 8793 ksiąg metrykalnych nie tylko z czeskiej części Śląska Cieszyńskiego, ale także ze Śląska Opawskiego i Moraw.
Komentarze: (11)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Do niedawna część parafii i archiwów, włącznie np. z opawskim, traktowała metryki jako jedno ze źródeł swoich dochodów. Ci, którzy przed paru laty poszukiwali swoich przodków wiedzą, że nie tylko trzeba było zapłacić pokaźną sumkę za możliwość przeprowadzenia kwerendy, ale w niektórych przypadkach nie można było dostać metryk do rąk własnych. W imieniu "klientów" kwerendy - bardziej, lub mniej kompetentnie - przeprowadzała pracownica kancelarii parafialnej...

i digitalizować księgi bez zabierania ich parafiom, byłoby po sprawie. Ale wygodniej palcem wytknąć parafie i dalej dłubać palcem w nosie...

Gdyby parafie cieszyńskie oddały księgi metrykalne do Książnicy (przynajmniej w depozyt!), to zapewne byłyby one już zdigitalizowane i dostępne na serwerach tejże, tak jak ma to miejsce w Opawie. Ale parafie ... nie oddały. No i szkoda.

a z ksiąstewek zawsze coś kapnąć może. O to chodzi, nierobotny szkrubie?

wznosić na cześć wszystkich budżetowych ksiąstewek cieszyńskich; jeszcze nie widziałem, żeby pochwalił taki np. polifarb, który daje pracę blisko sześciuset cieszyniakom i ich rodzinom...

i wystarczy

co się czepiasz Książnicy, ile wiesz o jej pracy oraz ile płacisz na nią rocznie z podatków, 2, 5 złotych, cieszyński szkrubie - zamiast cieszyć się, że taka placówka jest w Cieszynie, to lamentujesz boroku...

Obawiam się, że nie masz racji. W opawskich metrykach pojawiają się wprawdzie miejscowości z obecnej polskiej strony Śl. Cieszyńskiego, ale tylko jako miejsce pochodzenia osób, które brały ślub w parafiach położonych po - obecnej - czeskiej strony, bądź z jakichś powodów chrzciły tam swoje dziecko. Nie ma wśród zdigitalizowanych metryk takich, które pochodziłyby z polskich - obecnie - parafii. Za wyjątkie, oczywiście, ewangelickiej w Cieszynie, której metryki podzielono i te odnoszące się do parafii - obecnie - czeskich oddano Czechom.

Zdigitalizowane metryki w Opawie obejmują również polską część Śląska Cieszyńskiego (niepełną). Te metryki były pisane w latach kiedy o podziale ŚC na czeską i polską część nikomu się nie śniło.

Na Ślónsku Cieszyńskim nie trzeba zaglóndać do metryk. Styknie sie podziwać do Ahnenpassów, co ich Niymcy echtCieszyniokóm wyrychtowali, ni?

za milion rocznie z naszych podatków i to właściwie wszystko.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama