, wtorek 12 maja 2020
Górki Wielkie: II Dni Walentego Krząszcza
Podczas II Dni Walentego Krząszcza na scenie w góreckim "Mikroklimacie" zaprezentował się m.in. zespół Raubczycy.  fot: Andrzej Majchrzak



Dodaj do Facebook

Górki Wielkie: II Dni Walentego Krząszcza

JM
W 125. rocznicę urodzin jednego z najbardziej znanych pisarzy ludowych Śląska Cieszyńskiego, 13 lutego w Górkach Wielkich odbyły się II Dni Walentego Krząszcza.
- Twórczość Walentego Krząszcza, uchodzącego w oczach krytyki literackiej lat międzywojennych za jednego z najciekawszych polskich pisarzy ludowych, stanowi dokument rodzajowy epoki - wspomina autora "Wesela cieszyńskiego" Maria Kocych-Imielska.

W minioną sobotę, w rodzinnej miejscowości pisarza, przypomniano tą wybitną postać. - To był światowy człowiek - mówi o "Gawędziarzu spod Witalusza" 96-letni Józef Mojeścik, najstarszy mieszkaniec Górek Wielkich.

- Wszystko zaczęło się od sztuki "Raubczycy spod Czantorii" - opowiada Grażyna Majchrzak, prezes stowarzyszenia i dyrektor Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca Raubczycy w Górkach Wielkich. Założony we wrześniu 2009 roku zespół, w którym występują dzieci od 3 do 14 roku życia, wziął nazwę właśnie od dzieła Walentego Krząszcza. - Ta postać nas zafascynowała - dodaje Majchrzak. - Mimo że mógł być takim pisarzem jak Morcinek, czy Kossak to wybrał bycie pisarzem ludowym. Pisał gwarą, by mogli czytać go jego krajanie.

Walenty Krząszcz urodził się 13 lutego 1886 r. w Górkach Wielkich. Przez lata był nauczycielem szkół ludowych w różnych miejscowościach Śląska Cieszyńskiego. Związany między innymi z Kisielowem, Leszną Górną czy Międzyrzeczem. W swoich utworach zawarł obserwacje związane ze zwyczajami i problemami społecznymi panującymi na cieszyńskiej wsi na przełomie XIX i XX w. - Walenty Krząszcz był mężczyzną średniego wzrostu, o krępej budowie ciała, mówił głosem spokojnym, nie widywano go zdenerwowanego - mówiła Bogumiła Burkot, przywołując wspomnienia jednego z miedzyrzeckich uczniów. - Nie był złośliwy, najchętniej pouczał odwołując się do przykładów, które potem odnajdywaliśmy w jego utworach. Nie stosował też kar cielesnych, co wówczas było rzadkością, natomiast zmorą uczniów były zadawane przez niego kary pisemne polegające na napisaniu kilkaset razy zdania typu: "na lekcji trzeba siedzieć cicho".

Jak zapowiadają organizatorzy, II Dni Walentego Krząszcza na pewno nie były ostatnimi. - Myślę, że te dni co roku będą mieć trochę inny charakter - mówi Majchrzak. - W następnym roku planujemy zorganizować, obok wykładu o Walentym Krząszczu, "festiwal" zespołów ludowych, na który zaprosimy trzy, cztery zespoły prezentujące folklor ziemi cieszyńskiej.
Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama