, niedziela 28 luty 2021
110 lat temu na ulice Cieszyna wyjechał tramwaj!
12 lutego 1911 roku na ulicach Cieszyna pojawił się tramwaj. fot: ARC



Dodaj do Facebook

110 lat temu na ulice Cieszyna wyjechał tramwaj!

PSR/Člověk na hranici
Gdy 12 lutego 1911 roku na ulice Cieszyna ruszył tramwaj nikt nie przypuszczał, że jego historia, choć jak się okazało krótka, będzie rozbrzmiewać echem ponad sto lat. Cieszyński tramwaj stał się symbolem nie tylko trudnej historii podziałów ale również synonimem świetności i niezwykłego rozwoju miasta.

Moment gdy wprawiono w ruch tramwajowe koła był początkiem zupełnie nowej ery. Cieszyn nabrał rozpędu i wpisał się na listę prestiżowych i bogatych miast. Tamten obraz miasta nadal żyje pozwalając mieszkańcom dumnie podnosić głowę a tramwaj choć jest odległą historią stał się ważnym elementem, a nawet dobrym duchem tego miasta. Każdego dnia na nowo w opowieściach ludzi wraca na swoją stałą wąskotorową trasę. Mknie od ulicy Bielskiej przez Rynek i ulicę Głęboką, następnie mostem na Olzie aż do stacji kolejowej. Na Rynku oraz przed mostem zwalnia bo przecież są tu nadal słynne mijanki. A po skończonym kursie oddala się do zajezdni na ul. Dojazdowej. I tylko duch motorniczego jakby bardziej zmęczony, bo choć szkolony w Wiedniu nie może przywyknąć do hałasu nowego miasta.

Jeśli chcesz wyruszyć w tę sentymentalną podróż tramwajem, wsiadaj i wyjrzyj przez okno na historyczne ulice Cieszyna. Jak dobrze się wsłuchasz, usłyszysz stukot kół, odgłos kopyt i echa wciąż trwających rozmów. Wyobraź sobie Cieszyn sprzed stu laty i wyrusz z nami w podróż tramwajem po jego historycznych ulicach.

Przystanek: Bielitzer Straße - ul. Bielska

To pierwszy przystanek tramwajowej trasy. Koszary wojskowe. Na dawne koszary wystawione w 1895 roku i nazwane imieniem arcyksięcia Fryderyka Habsburga, ówczesnego księcia cieszyńskiego, a jednocześnie jednego z głównych dowódców armii austro-węgierskiej. W Cieszynie stacjonował 100. pułk piechoty im. księcia Starhemberga, 3. pułk piechoty im. arcyksięcia Karola, 31. pułk obrony krajowej "Teschen" (Cieszyn) oraz służby pomocnicze, komenda uzupełnień, żandarmeria, szpital i orkiestra. Pierwszym i najważniejszym obiektem był budynek sztabu, obok stała wartownia (dziś Komenda Policji), a za nimi trzy budynki batalionowe wzniesione wzdłuż obsadzonego kasztanami placu ćwiczeń. W koszarach stacjonowało około 2000 żołnierzy. Cesarsko-królewska armia nadawała Cieszynowi specyficzny koloryt. Wojsko widoczne było w mieście podczas uroczystych defilad i przemarszów. Orkiestra wojskowa grała w świąteczne popołudnia na Rynku i w miejskich parkach. Tramwaj był środkiem lokomocji, który żołnierze pokochali i korzystali z przejażdżek kiedy tylko mieli taką możliwość, bądź potrzebę. Zawsze prezentowali nienagannie czyste mundury, wypolerowane buty, elegancko zaczesane włosy, zadbane i pięknie podkręcone wąsy. Nic dziwnego, że cieszyńskie panny wypatrywały za nimi oczy.

Przystanek: Obering - Górny Rynek

Równocześnie z pojawieniem się w Cieszynie tramwaju na rogu z ul. Strażacką (obecnie ul. Bolewsława Limanowskiego) architekt Robert Lewak wystawił reprezentacyjny secesyjny budynek z narożnym wykuszem - wieżyczką. Na parterze Richard Krisch otworzył filię swego sklepu ze sprzętem domowym, kuchennym i ceramiką budowlaną. Po przekątnej stronie widoczny był budynek sądu i więzienie. Zbudowano je z wielkim rozmachem, galicyjską gospodarnością i pomysłowością. Cele były skanalizowane a na korytarzach i w celach działało gazowe oświetlenie. Dwie sąsiadujące ze sobą cele ogrzewane były jednym piecem kaflowym z drzwiczkami od strony korytarza. Konsekwencją tego jest nieprawdopodobna liczba kominów, których jest ponad 100.

Nieopodal Górnego Rynku prężnie działała fabryka zegarów. Powstanie tego zakładu wiąże się z piękną historią. Pod koniec dziewiętnastego wieku wiedeński zegarmistrz Jan Franke wygrał na loterii sporą sumę pieniędzy. Postanowił zainwestować niespodziewaną gotówkę w produkcję zegarów. W Cieszynie, leżącym wówczas na peryferiach Cesarstwa, nabył pomieszczenia po wytwórni waty, mieszczące się przy dzisiejszej ulicy Korfantego pod nr 9. Sprowadził maszyny, urządzenia, a nawet kilku fachowców biegłych w zawodzie zegarmistrzowskim. Wiedeńscy mistrzowie mieli za zadanie przyuczenie do produkcji fabrycznej miejscowych majstrów i nauczenie zawodu wyselekcjonowanych młodych adeptów. W 189 0r. został uruchomiony zakład wzorowany na wiodących fabrykach Europy pod nazwą "Fabryka Zegarów Jan Franke Cieszyn". Zatrudniono ok. 100 osób, w tym również kilka kobiet, doceniając ich predyspozycje do wykonywania szczegółowych i odpowiedzialnych prac. Renoma zegarów Jana Franke sięgała nie tylko w monarchii austro-węgierskiej ale i znana była w Ameryce. Zdobyte złote medale na międzynarodowych wystawach w Rzymie i Liege, gdzie również uhonorowano je Grand Prix, pozwalała tej niewielkiej fabryczce na produkcję około 15 tysięcy różnych typów zegarów rocznie.

Przystanek: Prutekgasse - Wyższa Brama

Dzisiaj już mało kto wie, że wtedy ta ulica nosiła zupełnie inną nazwę, a wszystko za sprawą zbuntowanego duchownego. W XIX w. Jednym z najsłynniejszych księży katolickich w Cieszynie był Jerzy Prutek, katecheta, członek władz miejskich, poseł na Sejm Krajowy w Opawie i jednocześnie fundator stypendiów dla biednych uczniów oraz prezesem Czytelni Polskiej. Jego poglądy na Kościół (chciał utworzenia w Austrii kościoła narodowego, niezależnego od papieża) skończyły się ekskomuniką, nałożoną w 1874 r. Prutek był jednak mocno hołubiony przez liberalne władze Cieszyna, które nadały mu honorowe obywatelstwo w 1864 r., ofiarując w prezencie ulicę (Wyższa Brama, odtąd ulica Prutka). W 1920 roku wrócono do Wyższej Bramy, chociaż część radnych chciała, aby Prutek w ramach swoistej rekompensaty dostał inną ulicę w Cieszynie.

Przystanek na tej ulicy znajdował się przed wejściem do "Gospody pod Złotym Słońcem", w której stałymi klientami byli żołnierze pobliskich koszar. Stąd też najbliżej było do Szpitala Śląskiego. Jego istnienie mieszkańcy zawdzięczają ewangelickiemu księdzu dr Theodorowi Haase. Dotacje na realizację tego śmiałego przedsięwzięcia dr Haase, nazywany "żebrakiem w białych rękawiczkach", zbierał przez kilka lat w formie dobrowolnych datków tysięcy osób i organizacji na Śląsku Cieszyńskim, w całej Austrii i w wielu europejskich krajach.

Przystanek: Demel Platz - Rynek

Plac Demla. Swoją nazwę otrzymał na cześć wieloletniego burmistrza miasta dr Johanna Demla von Elswehr, po jego śmierci w 1892 r. Przy Rynku mieściły się najważniejsze obiekty m.in. ratusz oraz kamienice najbogatszych mieszczan z podcieniami, wzniesione w XVI w. w stylu renesansowym. Przyrynkowe kamienice otrzymały obecny wygląd w większości w XIX i na pocz. XX w. Plac rynku był sercem miasta: mijały się tramwaje z przystankiem na samym środku, odbywał się regularny handel targowy dzięki czemu zamieniał się często w miejsce postojowe dla wozów i koni. Podcienia zachodniej pierzei rynku, były miejscem, codziennych spotkań i eleganckiej promenady cieszyńskiej śmietanki towarzyskiej. Zwyczaj ten szczególnie w niedzielne popołudnie kontynuowany był jeszcze w okresie międzywojennym.

Przystanek: Alter Markt - Stary Targ

Ówczesny okres świetności tego miasta możemy ocenić nie tylko po tym, że miał swoja linię tramwajową, prężnie działający przemysł, sąd czy rozwijający się handel ale również pojawiające się samochody a nawet pierwsze taksówki. W okazałej kamienicy na Starym Targu znajdowała się siedziba niewielkiej prywatnej firmy, która przeszła do historii nadolziańskiego grodu. Szyld głosił: "Przedsiębiorstwo Wynajęcia Samochodów Osobowych - Jan Wałga". Była to pierwsza firma taksówkarska w historii Cieszyna.

Jan Wałga urodził się 16 grudnia 1886 r. W wieku dwudziestu lat wyjechał do Wiednia gdzie skończył tzw. kurs samochodowy. Z legalnym prawem jazdy pracował w firmie "Siwek", jako kierowca wiedeńskich autobusów. Po powrocie w rodzinne strony, jako doświadczony już kierowca postanowił rozpocząć swoją działalność taksówkarską a chwilę później z potrzeb własnych i rynku uruchomił zakład wulkanizacyjny a nawet produkował klej do gumy.

Przystanek: Hotel Austria - ul. Głęboka

W tym miejscu na mapie tramwajowej trasy znajdował się przystanek na żądanie. Dzisiaj o sławnym niegdyś hotelu "Austria" już niewiele osób w Cieszynie pamięta, a kiedyś obiekt ten był jednym z najbardziej reprezentacyjnych i znanych budynków w mieście. Jak wszystkie domy przy głównej ulicy miasta (najpierw zwanej Polską, a potem Głęboką) budynek należał do tzw. szynkowo uprawnionych domów wielko mieszczańskich. Kariera obiektu na rogu ul. Głębokiej i Browarnej zaczęła się w drugiej połowie XIX w., w okresie rządów konstytucyjnych w monarchii austro-węgierskiej, kiedy wszyscy obywatele mieli równe prawa, także w prowadzeniu działalności gospodarczej. Jeszcze w 1875 r. dom znajdował się w posiadaniu rodziny Rieß, a Edmund Werner handlował w nim mąką. Wkrótce potem właścicielem obiektu został Konrad Klimosch, a następnym był Ludwig Zaszkoda, który uruchomił tu kawiarnię pod nazwą "Cafe Austria". W 1880 r. właścicielem kawiarni "Austria" stał się Franz Stiller, wkrótce potem także budynku, w którym, oprócz kawiarni, uruchomił restaurację.

Przystanek: Münzgasse - ul. Mennicza

Na skrzyżowaniu ul. Głębokiej i Menniczej tramwaj miał swój kolejny przystanek na żądanie. W pobliżu znajdował się sklepik ze szczotkami produkcji Rosy Brix oraz budynek atelier fotograficznego Heinricha Jandaurka. Był to jeden z najstarszych w Cieszynie warsztatów fotograficznych, od 1895 r. działający we własnym domu. Za wysoką jakość prac fotograficznych otrzymał tytuł Cesarsko - królewskiego nadwornego fotografa. Warsztat istniał do 1945 r. O wielkich zainteresowaniach fotograficznych Cieszynian świadczyły również liczne wydawnictwa typu podręcznikowego oraz tzw. "samouczki", które ukazywały się nakładem cieszyńskich wydawców już w 1913 r.

Ten odcinek ul. Głębokiej zdominowany był przez liczne sklepiki z widokiem na Zamek Arcyksiążęcy. W tym miejscu tramwaj skręcał w kierunku mostu na Olzie. To był najtrudniejszy odcinek do pokonania dla motorniczych. Duże nachylenie terenu i niewiele miejsca na odpowiedni zakręt były powodem wielu tramwajowych wypadków. Pojazd wypadał z szyn stwarzając niebezpieczeństwo nie tylko dla pasażerów ale i przechodniów.

Przystanek: Schloßgasse - ul. Zamkowa

Góra Zamkowa była od wieków miejscem, które wzbudzało różnego rodzaju emocje i zainteresowania. W pradziejach zainspirowała naszych przodków, poszukujących dogodnych miejsc na swe siedziby, do budowy osady obronnej. W średniowieczu kojarzono ją z potęgą Piastów cieszyńskich i zamkiem. W czasach nam bliższych z Habsburgami i wzniesionym przez nich pałacem i parkiem. Tramwaj przejeżdżał dalej mijając z lewej budynek "Łaźni Cesarskich". Niewielu mieszkańców Cieszyna kojarzy dziś budynek z lewej strony Mostu Przyjaźni z nazwą "Cesarskie Łaźnie". Tym mniej można dziś uwierzyć, że niepozorny obecnie obiekt był kiedyś przedmiotem dumy mieszkańców miasta. Pierwszym najemcą Cesarskich Łaźni był cieszyński budowniczy Fedor Kunze. Obiekt był otwarty praktycznie cały dzień od 6 rano do 8 wieczór, czwartkowe i piątkowe popołudnia zarezerwowano dla kobiet. Bilet wstępu do łaźni parowej, z możliwością korzystania ze wszystkich znajdujących się tam urządzeń i pomieszczeń kosztował 40 krajcarów, korzystanie z kąpieli wannowej od 20 do 40 krajcarów w zależności od klasy pomieszczenia. Zainteresowanie było od początku duże, kunsztowne wyposażenie łaźni budziło powszechny podziw. Już w kilka dni po otwarciu "Kaiserbadu" na życzenie klientów przedłużono godziny otwarcia zakładu w soboty do godziny 10 wieczór. Z upadkiem monarchii właścicielem "cesarskich łaźni" stało się więc miasto Cieszyn. Z oficjalnej nazwy wyrzucono odniesienia do cesarza, łaźnie funkcjonowały teraz jako "Łaźnie miejskie" albo "Miejski zakład kąpielowy".

Przystanek: Olsabrücke - Most na Olzie

Główny most na Olzie (obecnie Most Przyjaźni) powstał w tym miejscu na przeł. XIV i XV w., murowany wybudowano po 1781 r., w 1891 r. żelazny o konstrukcji kratownicowej. Jego stalową konstrukcję nośną wykonano w erzh. Brückenbau-Anstalt in Karlshütte, czyli w Hucie Karola we Frydku - Lipinach (Leskowiec). Zakład budowy mostów żelaznych działał najpierw w Ustroniu w latach 1867-1885 (Erzherzoglich Maschinenbau-Anstat Ustron), po czym został przeniesiony do Lipin koło Frydku. Most na Olzie zwany był Długim Mostem, potem Głównym albo Zamkowym.

Przystanek: Hoheneggergasse - ul. Praska

Ulica powstała w 1878 r. i przypisana była do dzielnicy Kamieniec. Plan sytuacyjny z przebiegiem przyszłej ulicy powstał 4 grudnia 1877 r. Autorem był Adolf Hohenegger syn Ludwiga Hoheneggera, który zamierzał na zakupionych gruntach zbudować rogową kamienicę i niejako przy okazji wytyczyć nową ulicę prostopadłą do ul. Saska Kępa. Ostatecznie plan ten nie został przyjęty, gdyż droga miała prowadzić w kierunku nieistniejącej jeszcze w tym czasie ul. Strzelniczej. Dopiero następny wariant z 21 marca 1878 r. autorstwa k.k. inżyniera Eberharda Czermaka został przyjęty pomimo, iż droga miała prowadzić aż pod dworzec kolejowy zlokalizowany w owym czasie przy ul. Jabłonkowskiej. Ostateczne zatwierdzenie planu skutkowało wzniesieniem na jej rogu wspominanej kamienicy Hoheneggera. Jednak ulica nie od razu została wytyczona na całej swej długości. Działo się tak etapami, ponieważ ulicę przecinały pojedyncze budynki gospodarcze należące do Franza Fizi dlatego początkowo ulica była wytyczona tylko po skrzyżowanie z przyszłą Friedrichstraße. W późniejszych latach zły stan niewybrukowanej drogi zmusił władze do remontu ulicy. Bezimienna dotąd ulica została w marcu 1892 r. nazwana na cześć Ludwiga Hoheneggera, Dopiero po II Wojnie Światowej zmieniono jej nazwę na ul. Pražská (Praska).

Przystanek: Bahnhofstraße - ul. Dworcowa

Przystanek tramwajowy w tym miejscu dedykowany był przede wszystkim gościom odwiedzającym Hotel "Central". Narożna kamienica przypisana była do dzielnicy Kamieniec z numerem konskrypcyjnym 108. Okazałą kamienicę wybudowano w 1897-1898 r. Pierwszym właścicielem i zarazem dzierżawcą hotelu był restaurator Dworca Centralnego Eugen Potyka, oficjalne otwarcie nastąpiło 13 sierpnia 1898 r. o godzinie 7:00. W 1904 r. za 200 tys. koron kupili go Alois i Alojzja Schebestowie (pisany też Szebesta), którzy pochodzili z Czeskich Budziejowic. W tym samym roku zbudowano garaż, a już 1909 r. za cenę 215 tys. koron obiekt nabyli Karl Innozenz i Maria Putschekowie, którzy wcześniej prowadzili kawiarnię w Prościejowie. W hotelu znajdowała się siedziba Klubu Węgierskiego w Cieszynie (Ungarische Geselligkeits-Club). Hotel posiadał nie tylko zaplecze gastronomiczne, ale również kawiarnię, salę bilardową, dwie jadalnie, a także gospodę, w której czerpano piwo cieszyńskie, karwińskie i pilzeńskie. Według zapisu w 1917 r. połowę hotelu za 98 373 koron nabył od swego ojca Johann Sattler junior - hotelarz w Cieszynie - drugą połowę trzymał senior. W 1919 r. mieścił się tu Sekretariat Plebiscytowy Związku Śląskich Katolików. Po podziale miasta ulokowano tu Starostwo na pierwszym piętrze, na drugim Referat policyjny przy Starostwie. W listopadzie 1921 r. znajdowała się tu redakcja i administracja tygodnika Ślązak w Czechosłowacji.

Przystanek: Banhof - Dworzec Kolejowy

To ostatni przystanek tramwajowej linii choć dla pasażerów przyjeżdżających do Cieszyna był pierwszym. Tramwaj był ważnym środkiem transportu ułatwiającym dostanie się do centrum miasta. Był jednak konkurencją dla wożących pasażerów konnych bryczek. Zdarzało się, że złośliwie podkładano na szyny kamienie by unieruchomić pojazd i tym samym przejąć pasażerów. Dochodziło więc często do kłótni pomiędzy woźnicami a obsługą tramwaju. Okolice Dworca Kolejowego tętniły życiem, skupiając nie tylko pasażerów ale również lokalnych przedsiębiorców ponieważ kolej stała się sposobem na transport towarowy.

Stacja kolejowa w Cieszynie została otwarta 1 lutego 1869 r., gdy doprowadzono do niej kolej koszycko-bogumińską. Gdy w 1888 roku uruchomiono linię z Kojetína na Morawach do Kalwarii Zebrzydowskiej jako Kolej Miast Śląskich i Galicyjskich, Cieszyn stał się ważnym węzłem kolejowym na Śląsku Austriackim. Wówczas pierwotny dworzec, wybudowany w 1871 roku na Kamieńcu na granicy Cieszyna i Sibicy, okazał się nieodpowiedni do obsługi pasażerów, dlatego w 1889 roku wybudowano nowy dworzec kolejowy, który zlokalizowano nieco bliżej Saskiej Kępy, znajdujący się na obecnym miejscu. Jest to ceglana budowla w stylu neorenesansowym złożona z trzech pawilonów, połączonych między sobą galeriami. Wewnątrz zachowała się ozdobiona sztukateriami reprezentacyjna hala dworcowa oraz restauracja. Kolej odegrała ogromną rolę nie tylko w rozwoju lewobrzeżnej części Cieszyna ale i wpłynęła na rozwój gospodarczy całego regionu. Przez dworzec przechodziły wielkie ilości towarów, między innymi węgiel z zagłębia ostrawsko-karwińskiego transportowano na Węgry, słowacką rudę żelaza na Śląsk, a płody rolne do Niemiec. Na dworcu witano także cesarza Franciszka Józefa I podczas jego podróży do Cieszyna.

___

Opublikowane materiały pochodzą ze strony stowarzyszenia Člověk na hranici (www.cloveknahranici.eu) i powstały w ramach transgranicznego, polsko-czeskiego projektu "Tramwaj Cieszyński wrócił!Těšínská tramvaj se vrátila!", realizowanego wspólnie przez fundację LOKALSI oraz stowarzyszenie Člověk na hranici.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama