, wtorek 31 marca 2020
W Wiśle znaleziono ciało kobiety
Kobieta wpadła do rzeki i utonęła. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

W Wiśle znaleziono ciało kobiety

BŚ, KPP Cieszyn
Nie żyje 57-letnia mieszkanka Skoczowa, która w sobotę, 23 lipca po południu, podczas spaceru nad Wisłą w okolicy ulicy Sportowej w Skoczowie wpadła do rzeki. Policja wyjaśnia przyczyny utonięcia.
- Pierwsze informacje jakie do nas dotarły sugerowały, że kobieta spadła z mostu. Informacje te nie sprawdziły się, kobieta zsunęła się z brzegu. Jej ciało zauważyli przypadkowi świadkowie, którzy zawiadomili pogotowie ratunkowe - informuje mł. asp. Rafał Domagała, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

Do czasu przyjazdu karetki pogotowia świadkowie wyciągnęli ciało z rzeki i próbowali reanimować kobietę. Obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon mieszkanki Skoczowa.

Podczas sobotniego popołudnia kobieta opiekowała się małoletnim dzieckiem, które nie ucierpiało w zdarzeniu.
Komentarze: (13)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

nikt nie uratował tej kobiety. Chłopcy obecni przy zdarzeniu byli kompletnie pijani.

ty już nic nie kumasz. Ale skoro ciała nie kąpiesz, nie garnę się do tłumaczenia.

jeżeli idziesz się kąpać do Wisły to czy się kąpie ciało Jana Kowalskiego czy po prostu Jan Kowalski? ;) Kumasz bazę? Każdy z nas ma ciało, to oczywista rzecz, ale zupełnie innego znaczenia słowo ciało nabiera po śmierci danej osoby bo wtedy nie mówi się już właśnie o Janie Kowalskim ale o ciele Jana Kowalskiego. Autorka nieszczęśliwie w artykule ujęła w zdaniu w stosunku do kobiety, która wpadła do Wisły słowo ciało. Osoby będące w pobliżu przecież zauważyli wpadającą do Wisły kobietę, nikt nie myślał, że wpadło tam ciało kobiety bo sam mi przyznasz, że w tym momencie nasuwa się myśl, że ta kobieta wpadając do Wisły już nie żyła?! W opisie, że do Wisły wpada kobieta a priori można wnioskować, że żyła, że świadkowie zdarzenia podążyli z pomocą, że próbowali jej pomóc, stąd ta akcja reanimacyjna. Co do skutków reanimacji to wiadomo, że nie zawsze się udaje. I szkoda, bo szkoda każdego ludzkiego życia. I o to mi chodziło. Ciało w stosunku do osoby zmarłej nabiera o wiele ważniejszego znaczenia niż w stosunku do osoby żyjącej i chyba mi przyznasz rację?

czy to znaczy , że jeśli mam ciało to już nie żyję??!... Nie strasz!...

dlaczego nie przeczytałeś całego mojego postu???
szkoda, bo wtedy byś tych głupot nie napisał....
XX 2011-07-25 14:19:40
Wystarczyło napisać, że wyciągnięto z wody kobietę i wtedy miałoby to zdanie sens. I próba reanimacji też by miała wtedy sens.

czytaj ze zrozumieniem- ostatnie zdanie z mojego postu z 2011-07-25 14:19:40 Wystarczyło napisać, że wyciągnięto z wody kobietę i wtedy miałoby to zdanie sens. I próba reanimacji też by miała wtedy sens.

zwłoki ludzkie” z punktu widzenia prawa i medycyny. Słownik języka polskiego określa zwłoki jako – „ ciało zmarłego człowieka”[ii]. Pojęcie to zostało także zdefiniowane przez prof. J.Makarewicza w komentarzu do kodeksu karnego z 1932r. Prof. J.Makarewicz określa zwłoki jako ciało ludzkie po śmierci człowieka.
§16 rozporządzenia ministra gospodarki terenowej i ochrony środowiska oraz zdrowia i opieki społecznej z 20 października 1972 r.(DzU nr 47 , poz.299), za zwłoki uważa ciała osób zmarłych.

pisanie o ciele wskazuje na denata. Kiedy człowiek umiera, to po nim właśnie pozostaje ciało. Temu ciału należy się szacunek i szczególne podejście do niego. Ciało w takim znaczeniu nie jest tożsame z człowiekiem w pojęciu prawa cywilnego. Jest to już szczególny rodzaj rzeczy, którą może człowiek zadysponować przed śmiercią, tak jak np. domem czy innymi prawami majątkowymi, jakie posiadał za życia. Możecie sobie poczytać w necie, o czymś takim, jak donacja ciała dla akademii medycznej, robi się to za życia i po śmierci takie ciało jest przekazane, choć niewątpliwie jest to ciało ludzkie. Sama bym ratowała tą kobietę bo wiem, że życie ludzkie jest bezcenne. Autorka tekstu w tym nieszczęśliwie napisanym zdaniu wskazuje, że ta kobieta nie żyła, pisząc o jej ciele. W GC często można poczytać o wyłowieniu ciała z wody np. z rzeki Olzy w Cieszynie na wysokości Marklowic i każdy czytający, wie, że takie ciało należało do osoby utopionej w wodzie. w języku prawniczym słowo ciało jest stosowane zazwyczaj do osoby nieżyjącej, która prawnie po śmierci staje się przedmiotem a nie podmiotem praw a dla żyjącej osoby stosuje się określenie, człowiek, mężczyzna, kobieta czy też osoba fizyczna. Polecam poczytać ciekawe orzecznictwo w tym temacie Sądu Najwyższego, prawo rzeczowe, czy też ustawę o cmentarzach, a nie denerwować się bez sensu.

czlowieku ale jesteś naiwny i bezmyślny jesli tak uwazasz - mowie tu o kimś z nicku XX normalnie takie zachowanie jest nienormalne - zawsze nalezy probować komuś zycie uratować niewazne czy sie mysli ze lezalo w wodzie 1 min czy 1 h - tego nigdy nie mozesz byc pewny kiedy akcja serca zostala zatrzymana

uprzejmie informuję, że denatem nie jestem, a ciało owszem zaposiadam. Kojarzenie ciała z li tylko trupem (przepraszam) jest niesmaczne, wręcz chamowate i perwersyjne.

Człowieku pierdoły gadasz! Skąd ludzie którzy wyciągnęli kobietę mieli wiedzieć jak długo ona była w tej wodzie? A może wpadła do wody 2-3minuty temu? Nie wiesz tego. Jeśli Ty znajdując się w podobnej sytuacji nie udzielając jej pomocy, przyczyniasz się do jej śmierci. Jednocześnie życzę Ci abyś nie potrzebował nigdy ratunku ponieważ możesz również trafić na podobną osobę co ma podobne myślenie co Ty. Ale niestety tak jest że najwięcej mają do powiedzenia na osoby na dany temat o którym kompletnie nie mają pojęcia. Dla osób które ratowały kobietę słowa podzięki, niestety finał jest przykry.

jeżeli świadkowie wyciągnęli ciało z wody wynika wniosek z tego zdania, że była to już denatka. A denatów już się nie reanimują bo nie żyją i nie ma to najmniejszego sensu i na pewno nie przywróci taka czynność życia żadnemu denatowi.. Wystarczyło napisać, że wyciągnięto z wody kobietę i wtedy miałoby to zdanie sens. I próba reanimacji też by miała wtedy sens.

Do czasu przyjazdu karetki pogotowia świadkowie wyciągnęli ciało z rzeki i próbowali reanimować kobietę.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama