, piątek 10 kwietnia 2020
Wspólna inwestycja nad Jeziorem Goczałkowickim
Obecna ścieżka przy Jeziorze Goczałkowickim to dopiero przedsmak tego, co samorządy zamierzają tam urządzić. fot: Wikipedia



Dodaj do Facebook

Wspólna inwestycja nad Jeziorem Goczałkowickim

MB
W to zadanie zaangażowane są trzy samorządy naszego powiatu: Strumień, Chybie i Starostwo Powiatowe. Do spółki z innymi samorządami spoza powiatu cieszyńskiego oraz być może partnerem czeskim zamierzają sfinansować budowę nowej ok. 40-kilometrowej trasy rowerowerowej wokół Jeziora Goczałkowickiego, co według planów będzie kosztować ok. 10 mln zł.

Wójt Chybia i Starostwo Powiatowe potwierdzają, że taka inwestycja jest właśnie planowana. - Do tej pory odbyły się jedynie spotkania robocze dotyczące ścieżki rowerowej wokół Jeziora Goczałkowickiego. Na dziś jedynie można stwierdzić, że jest taki pomysł i że technicznie jest on możliwy do zrealizowania - informuje naszą redakcję Henryk Pieszka, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu, Turystyki i Informacji Starostwa Powiatowego. W to zadanie oprócz Chybia, Strumienia i Starostwa Powiatowego w Cieszynie zaangażowane są także inne samorządy: Pszczyna, Goczałkowice-Zdrój i Czechowice-Dziedzice. Partnerem wiodącym jest powiat pszczyński. Do partnerstwa w projekcie Starosta Pszczyński zaprosił także Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów w Katowicach administratora goczałkowickiej zapory.

Urząd Miasta w Strumieniu udzielił naszej redakcji szerszej informacji na temat planowanej trasy rowerowej nad Jeziorem Goczałkowickim. Jak się okazuje, samorządy zamierzają pozyskać środki na realizację przedsięwzięcia z programu współpracy transgranicznej. - Dlatego konieczne jest znalezienie partnera z Czech, który zamierza wykonać u siebie podobną inwestycję. Pierwsze rozmowy z potencjalnymi partnerami z Czech już się odbyły, w najbliższym czasie partner wiodący, powiat pszczyński uzyska informację, czy dojdzie to do skutku - mówi nam Ewa Kuboszek-Owsiany, kierownik Referatu Rozwoju i Promocji Urzędu Miasta w Strumieniu.

Równolegle w poszczególnych samorządach trwa opracowywanie dokumentacji geodezyjnej i najlepszego wariantu trasy ścieżki na swoim terenie. Wkrótce ma też nastąpić podpisanie porozumienia między samorządami w sprawie współdziałania w ramach powyższego projektu. Będzie też wtedy wypracowany algorytm jeżeli chodzi o podział kosztów własnych w poszczególnych samorządach inwestycji, która według szacunków ma wynieść ok. 10 mln zł. Planowany termin złożenia wniosku o dofinansowanie inwestycji nad Jeziorem Goczałkowickim to IV kwartał 2016 roku.

- Projekt jest odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców nie tylko naszych gmin, jak również turystów krajowych i zagranicznych. Pozwoli na wykorzystanie dziedzictwa regionu przyrodniczego i turystycznego. W ramach projektu planowane jest powstanie nowych nawierzchni ścieżek, miejsc odpoczynku, punktów widokowych oraz oznakowania tras, co przyczyni się do poprawy warunków dla uprawiania turystyki rowerowej i biegowej w regionie - stwierdza w rozmowie z naszą redakcją Ewa Kuboszek-Owsiany.

Według planów nowa trasa rowerowa wokół Jeziora Goczałkowickiego mogłaby mieć długość pomiędzy 30 a 40 kilometrów. - Przy wytyczaniu trasy, priorytetem było bezpieczeństwo rowerzystów. Zgodnie z przygotowaną przez samorządy koncepcją, w 90% trasa biegnie w najbliższym sąsiedztwie zbiornika, wałami, koroną zapory czy lasami – informuje nas Kuboszek-Owsiany. - Trasa najprawdopodobniej tylko w Strumieniu i Wiśle Małej pobiegnie przez centrum miejscowości, aby nie prowadzić trasy po niebezpiecznej dla rowerzystów drodze wojewódzkiej - dodaje.

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Objechałem już jezioro nieraz. Nie mam pojęcia o co tyle krzyku i na co trzeba wydać tyle milionów.
Da się objechać jezioro bez jazdy po drogach wojewódzkich. Rowerkiem trekkingowym, na wąski gumach, by nie było niedomówień. Owszem, jest kilka miejsc wymagających poprawy ale nie za takie pieniądze.
Dlaczego trzeba budować nowe, zamiast po prostu ulepszyć to, co już jest?
A już kompletnie nie rozumiem owego partnerstwa w tym zakresie z Czechami.
Co oni mają do naszego projektu, albo my do ich tematu?

nie jestem rowerzystą i też nie ganie, ale i nie popieram miejsca na tą inwestycje, Wielu rybaków korzysta z J goczałkowickiego i myśle że ściezki zlokalizowane blisko brzegów bedą złym pomysłem w myśl wzajemnej tolerancji...
Zróbcie to tak, aby każdy mógł robić to co lubi i jednoczesnie nie przeszkadzać drugiemu ;)
Pozdrawiam

Mam nadzieję, że decydenci nie powielą błędu z Wisły (gdzie ścieżkę nad rz. Wisłą wykonano z kostki brukowej fazowanej) tylko tam gdzie się da będzie asfalt a przynajmniej kostka bezfazowa.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama