, niedziela 23 luty 2020
Wójt Goleszowa zmienia zdanie nt. Szkoły Podstawowej w Bażanowicach
Budynek Szkoły Podstawowej im. Pawła Stalmacha w Bażanowicach. fot: SP Bażanowice



Dodaj do Facebook

Wójt Goleszowa zmienia zdanie nt. Szkoły Podstawowej w Bażanowicach

JAKUB MARCJASZ
Członkowie Stowarzyszenia "Dzieci Stalmacha" chcieli przejąć prowadzenie Szkoły Podstawowej w Bażanowicach. Wójt Goleszowa początkowo poparł ich starania. Teraz jednak zmienił zdanie.

Kiedy podczas odbywającej w marcu zeszłego roku sesji rady gminy Krzysztof Glajcar, wójt Goleszowa, wycofał się z propozycji likwidacji Szkoły Podstawowej w Bażanowicach, rodziców decyzja ta nie uspokoiła. Dlatego postanowili założyć stowarzyszenie. Od samego początku podkreślali, że jednym z jego głównych celów ma być przejęcie i prowadzenie szkoły. I te plany powoli zaczęły się realizować. Podczas wrześniowej sesji radni podjęli nawet uchwałę intencyjną w sprawie zamiaru przekazania, w drodze umowy, prowadzenia szkoły stowarzyszeniu. - Zamiar przejęcia prowadzenia szkoły w Bażanowicach przez Stowarzyszenie "Dzieci Stalmacha" odbieram jako podjęcie przez nich wielkiego wyzwania - mówił nam wówczas Glajcar, który podkreśla, że to pierwsza tego typu inicjatywa w gminie.

W tym czasie członkowie stowarzyszenia m.in. wzięli udział w warsztatach z zarządzania szkołą i zatrudnili prawnika, który przygotował propozycję umowy. W urzędzie gminy została ona przedstawiona w listopadzie. Spotkanie, podczas którego miałoby dojść do ustalenia wszystkich szczegółów, miało odbyć się na początku grudnia. - Wtedy chcieliśmy ustalić mapę drogową naszych dalszych działań. Od tego czasu wójt zaczął jednak unikać kontaktu z nami tłumacząc to różnymi powodami - opowiada Paweł Długosz, prezes stowarzyszenia, który dodaje, że jego członkom zależało na jak najszybszym podpisaniu umowy, aby do przejęcia szkoły (miało do niego dojść we wrześniu) przygotować się jak najlepiej. Chodziło m.in. o przedstawienie nowych warunków zatrudnienia dla nauczycieli. Do kolejnego spotkania doszło jednak dopiero 23 stycznia. - Wówczas oprócz umowy, w której zawarliśmy nasze oczekiwania, przedstawiliśmy również zasady dotyczące tego, ile gmina musi przekazać stowarzyszeniu na każde dziecko. Zgodne z przepisami Ustawy o oświacie musi być to taka kwota, jaką wydaje się średnio na jednego ucznia w gminie. Subwencja oświatowa w zeszłym roku wynosiła około 5 tys. zł, ale w gminie Goleszów za 2011 roku (za ubiegły rok nie posiadamy danych) było to średnio 7 tys. zł - mówi Długosz i dodaje, że chyba dopiero wtedy panu wójtowi otworzyły się oczy.

Po tym spotkaniu wójt ostatecznie poinformował, że nie przekaże szkoły stowarzyszeniu. Dlaczego? Glajcar na łamach Gazety Wyborczej, która jako pierwsza opisała sprawę, tłumaczył ją dobrem nauczycieli, którzy po przejęciu podstawówki przez stowarzyszenie straciliby przywileje wynikające z Karty Nauczyciela. Przyznał jednocześnie, że najbardziej chodzi o finanse. - Uznałem, że przekazanie szkoły stowarzyszeniu się nie opłaca - mówi.

Pytany, czy nie wiedział wcześniej, jaką kwotą gmina będzie musiała dotować szkołę, odpowiada, że przez pół roku tematu nie zgłębił. Zapewnia, że zrobi wszystko, by szkoła nie została zlikwidowana w najbliższych latach. - Stowarzyszenie nadal może ją wspierać. Liczę, że z tego nie zrezygnuje - zaznaczył na łamach Gazety Wyborczej.

- Czujemy się oszukani. Współpracowaliśmy z panem wójtem, przygotowywaliśmy się rzetelnie do przejęcia szkoły. We wrześniu wójt "dał nam zielone światło" do przejęcia szkoły i radni jednogłośnie uchwalili zamiar przekazania szkoły stowarzyszeniu. Gdyby wtedy wójt się sprzeciwiał, byłaby inna sytuacja, ale po pół roku, kiedy zaczęliśmy wspólnie negocjować warunki umowy, wycofywać się - to jest co najmniej niepoważne - odpowiada Anna Dziedzic, wiceprezeska stowarzyszenia.

Stowarzyszenie dalej zamierza wspierać szkołę w Bażanowicach. A jego członkowie liczą, że wójt pod naciskiem radnych zmieni jeszcze decyzję.

Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Witam wszystkich myślę że nikt nie poruszył kwesti braku spójności w wypowiedziach wójta z jednej strony mowił o tym że szkołe trzeba zamknąć bo jest najdroższą placówką w gminie a teraz mowi ze mu się nie opłaca ta dopłate wypłaca sie do średniego kosztu utrzymania ucznia w gminie wiec miałby oszczedności ale on sie z pieniedzmi za bardzo mie liczy tak jak ze zdaniem mieszkańców jak również radnych bo oni chcieli ja przekazac a sam podjął decyzje o odstapieniu od przekazania ,na zebraniu wiejskim poinformował zebranych ze uzgodnił to zradnymi tylko zapomnieał dodac ze na spotkaniu było tylko 6 radnych i było to spotkanie no właśnie jakie skoro mieszkańców wyzrucił ze spotkania nie ma protokołu i nie była to komisja ,jeden z radnycch bedacy na sali sie o to pytał nie umiał odpowiedziec wiec uważam ze w gminie goleszów powoli zaczyna obowiązywać zasada prywatnego folwarku .Czytam o kompetencjach i z tego co wiem był kierowca cywilnym w wopie i to kilka lat wiec przy tak duzej rotacji w służbach chyba gdyby był kompetentny to awansowałby a tu nic jak sie było kierowca tak sie było ,ciagle powołuje sie na długi z lat poprzednich ale jak sie zapyta a nawet sprawdzi po bipie sam głosował za zaciaganiem kredytów i budzetem a teraz to inni byli Ci żli a on ma tak ciężko .Myślę że my mieszkańcy Goleszowa zapamietamy i usuniemy człowieka który sam sobie zaprzecza z tym tylko kto może go zastapić??????

Zastanawiając się nad całą tą historią, na myśl przychodzi smutna konkluzja... może to nieudolność a może brak kompetencji - może niewystarczające doświadczenie a może brak dobrej woli, wybranego - jakby nie było - przez nas urzędnika. Tego do końca nie wiadomo. Nauka jaką należy wyciągnąć z tej lekcji jest jedna: w kolejnych wyborach zanim postawi się swój głos na konkretnego kandydata do władz, trzeba się trzy razy zastanowić jak inwestuje się ten głos. Nie wystarczy oczekiwać "zmiany" bo ona wcale nie musi być zmianą na lepsze. Trzeba zrobić wszystko by zweryfikować kwalifikacje zawodowe, kompetencje oraz doświadczenie tych, którzy mają o nas decydować. To podatnicy utrzymują swoich "wybrańców" więc mają prawo żądać właściwego reprezentowania. Mają prawo oczekiwać "pracy" dla dobra mieszkańców a nie wyłącznie dobra urzędu. To gmina jest dla ludzi a nie ludzie dla gminy a ta historia ukazuje coś zgoła odmiennego. Pytanie czy wyciągniemy z tej lekcji odpowiednie wnioski? Czas pokaże.

7 tysięcy rocznie na dziecko podstawówki? Ja za swoją naukę płace 3,2 tysiąca i to Uniwersytetowi! A przecież profesór czy doktór UŚ bierze więcej niż nauczyciel podstawówki. Więc jakim prawem wyszkolenie dziecka kosztuje dwa razy więcej niż studenta?

Sądzę ,że jeśli nie zabraknie determinacji Stowarzyszeniu ,to wójt stoi na straconej pozycji -szkoły społeczne są i będą a nauczyciele i tak stracą większość przywilei wynikających z Karty Nauczyciela. Rozumowanie wójta jest następujące -chce zachować dotacje- subwencje oświatową w niezmienionej wysokości ,bo ta po likwidacji szkoły pozostanie niezmieniona jako ,że liczba uczniów się nie zmieni w przypadku przeniesienia ich do pozostałych gminnych szkół jako ,że subwencja idzie za uczniem,zlikwiduje ostatecznie obiekt szkolny w Bażanowicach,zaś spora część nauczycieli straci pracę a przywileje Karty nauczyciela zachowają jedynie ci ,którzy zostaną przeniesieni do innych gminnych placówek. Zaoszczędzi na etatach funkcyjnych-dyrektorskich, sprzątaczkach ,wożnych. Stowarzyszeniu i tym mądrym nauczycielom nie pozostaje nic jak poszukanie na krótki okres czasu obiektu zastępczego -wyprowadzenie ze szkoły za zgodą rodziców tych uczniów za którymi pójdzie subwencja oświatowa i przyspieszyć tym samym likwidację placówki. Następnie jako niezagospodarowany obiekt Stowarzyszenie wystąpi o jego nieodpłatne przekazanie w Zarząd.Burmistrz obiektu nie utrzyma ,stracą na tym pozostałe gminne szkoły bo z oszczędności nici ,natomiast nikt rodzicom nie może narzucić do jakiej szkoły chcą posyłać swoje dzieci.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama