, czwartek 20 czerwca 2019
Wielkanoc z piekarnią Bethlehem
Mazurki ozdoba świątecznego stołu! fot: arch. SPOT



Dodaj do Facebook

Wielkanoc z piekarnią Bethlehem

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Wielkanoc z piekarnią Bethlehem

Zmartwychwstanie Chrystusa to w tradycji chrześcijańskiej największe ze świąt. W każdym kraju o chrześcijańskich korzeniach obchodzi się je uroczyście. Tradycja obchodów, choć zasadniczo wspólna, zawiera w sobie także zwyczaje miejscowe, najbardziej widoczne w sztuce kulinarnej. Polska kuchnia ma swoje własne, oryginalne i niepowtarzalne potrawy wielkanocne. Bez wątpienia należą do nich mazurki.

Mazurek uważany jest za nasz rodzimy wypiek. Prawdopodobnie jednak przepis na to ciasto przywędrował do nas z Turcji wraz z zawieruchą wojenną i związany jest z tureckimi bakaliami sprowadzanymi do Polski. Wydaje się to całkiem prawdopodobne, bo słodyczą przypominają przecież turecką baklavę. Również czas potwierdzałby te przypuszczenia, podaje się bowiem, że w polskiej tradycji zakorzenił się w XVII wieku.

Skąd więc nazwa mazurek? Określenie przylgnęło do wypieku, ponieważ słowo „Mazur”, oznaczało niegdyś mieszkańca Mazowsza. A właśnie w tym rejonie stał się on niezwykle popularny.
Symbolika mazurka jest ściśle związana z okresem Wielkiego Postu. Po czterdziestu dniach wstrzemięźliwości od potraw mięsnych i słodkich wypieków, mazurek stanowił pewnego rodzaju nagrodę dla wytrwałych w wielkopostnych postanowieniach. Z czasem ta piękna tradycja zaczęła się zacierać i mimo, że mazurek wciąż kojarzy nam się ze Świętami Wielkiej Nocy, to rzadko jest powiązany z postną wstrzemięźliwością. Dziś zapomina się o jego wyjątkowej symbolice zakończenia postu. Dawniej był przygotowywany z wielką pieczołowitością. Jego wygląd i kompozycja smaków były popisem umiejętności i wizytówką gospodyni.

Tradycyjne mazurki to niskie placki. Na spód dawało się kruche ciasto lub opłatek. Na tę bazę nakładano masę bakaliową, serową, makową, orzechową lub migdałową. Gospodyni ujawniała cały kunszt w końcowej fazie pracy, podczas dekorowania gotowego placka. Było kolorowo, bogato i bardzo słodko. Najpopularniejszym mazurkiem był mazurek królewski, czyli kruche ciasto z dużą ilością migdałów oblane domowej roboty konfiturą.

Mazurek, który nie tylko miał dobrze smakować, ale również być ozdobą świątecznego, suto zastawionego stołu, znalazł swoje miejsce również w koszyku wielkanocnym. Zgodnie z tradycją dobór wkładanych do niego produktów jest celowy i przemyślany. Każdy z siedmiu pokarmów symbolizuje coś innego, a i liczba nie jest przypadkowa. Siódemka w Biblii oznacza pełnię i doskonałość. Pierwszy na liście jest oczywiście chleb - symbol dostatku i pomyślności. Następnie jajka przypominające o odradzającym się życiu. W koszyku nie mogło zabraknąć soli, która nadaje smak, konserwuje i symbolizuje oczyszczenie. Wędliny wg tradycji odpowiadały za zdrowie i płodność, a chrzan za krzepę i siłę fizyczną. Mazurek obrazował pomysł i kunszt gospodyni, która go upiekła. Baranek symbolizował zwyciężającego śmierć Chrystusa.

Piekarnia i Cukiernia Bethlehem głęboko zakorzeniona w tradycji, z pieczołowitością przygotowuje tradycyjne mazurki, baranki wielkanocne, babki, chlebki na zakwasie oraz Cieszyńskie Murziny (kiełbasa zapieczona w cieście drożdżowym) z myślą o święconce i wielkanocnym stole. Wszystkie wypieki oparte są na najlepszych surowcach i tradycyjnych recepturach.
Szeroki wybór chlebów (w tym na zakwasie), bułek, rogalików oraz wiele wyszukanych rozmaitości, codziennie rano dostarczany jest do sklepów firmowych i stoisk, by cieszyć smakiem i świeżością. Zdrowe i pachnące wypieki dostępne są w kilkunastu sklepach firmowych rozsianych po całym Śląsku Cieszyńskim.

Niech nadchodzące Święta Zmartwychwstania będą źródłem wielu łask, przyniosą pokój, radość i wszelką pomyślność. Z życzeniami zdrowych i smacznych Świąt Wielkiej Nocy

Michał Polaczek

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
reklama