, wtorek 10 grudnia 2019
W pogoni za brunatnym jeleniem: Zawierucha (felieton)
Jak nas widzą, tak nas piszą. Przywykły do obrazu ruskiej, podkutej zamordyzmem nędzy i przeciwny pisowskiej dobrej zmianie reportażysta Miecik nie dostrzegł w Cieszynie nic dobrego poza Krytyką Polityczną. fot: ARC SPOT



Dodaj do Facebook

W pogoni za brunatnym jeleniem: Zawierucha (felieton)

FLORIANUS
Nocna wichura złamała iglicę z orłem na wieży cieszyńskiego ratusza. Może to jakiś omen, jakaś straszna zapowiedź przyszłych wypadków, wróżba wieszcząca przyszłą katastrofę? Może nadchodzi dziejowa zawierucha i miasteczko nad Olzą legnie w ruinie? Może to jakaś przestroga? Ale dla kogo? Dla burmistrza i jego urzędników? Dla wszystkich mieszkańców? A może to jakiś znak przeznaczony tylko dla tutejszych prawdziwych patriotów? Tak czy inaczej iglica z orłem sięgnęła bruku pod cieszyńskim ratuszem.

Znacznie większy rozgłos miała jednak inna zawierucha, która przeleciała przez Cieszyn w ostatnich dniach tegorocznego, krótkiego i smętnego karnawału. W piątek i sobotę między Tłustym Czwartkiem a Środą Popielcową miasteczko nad Olzą doświadczyła nawałnica medialna. Cieszyn stał się ciemną gwiazdą ogólnopolskich, stołecznych mediów. W piątek Janusz Weiss z Jedynki Polskiego Radia zadzwonił w nietypowej sprawie do burmistrza miasta zaalarmowany przez radiosłuchacza. - W Cieszynie działał kiedyś dworzec autobusowy, ale został zburzony, a teren ogrodzono blachą i od kilku lat nic się tam nie dzieje - skarżył się radiosłuchacz. Janusz Weiss w charakterze żartu, niby to jako przejezdny poszukujący dworca PKS, zadzwonił najpierw do cieszyńskiej informacji turystycznej. - Czemu nie ma dworca w Cieszynie? - zapytał redaktor Weiss informatorkę z informacji? - Został zburzony - odpowiedziała z uprzejmym uśmiechem informatorka. - Jak to? Jakiś kataklizm przeszedł? - zdziwił się redaktor. - Nie - odpowiedziała ze śmiechem pani z informacji - tak postanowiły władze.

Oj, obawiam się, czy ta pani z informacji turystycznej nie straci pracy. Możliwe, że tutejsi radni oraz urzędnicy w ratuszu uznają, że Polskie Radio powinno sprostować tę wypowiedź, która jest nieprawdziwa i szkaluje dobre imię cieszyńskich władz. Takie rzeczy powinno się ścigać sądownie, myśli sobie może niejeden radny albo urzędnik. Burmistrz Cieszyna musiał się przez nią gęsto tłumaczyć w odzyskanym przez PiS Polskim Radiu i wypadło to bardzo nieprzekonująco. Jednak Janusz Weiss, na szczęście, przyjął jego wyjaśnienia za dobrą monetę i nie drążył tematu.

Audycja Weissa w radiowej Jedynce okazała się zaledwie preludium do burzy, która rozpętała się nazajutrz. W Magazynie Świątecznym pod ironicznym nagłówkiem „Dobra zmiana nad Olzą” Gazeta Wyborcza opublikowała reportaż Igora T. Miecika ”Cieszyn odzyskany”. Nie trzeba nikomu wyjaśniać, że ta ironia wymierzona jest, oczywiście, w politykę i język obecnej pisowskiej władzy. Bo Gazeta Wyborcza w żadnym wypadku propisowska nie jest. Tytuł sugeruje jednak, że Cieszyn został odzyskany przez PiS mniej więcej tak samo jak media publiczne w Warszawie. Jak to jest? Skoro Cieszyn został teraz odzyskany, to kiedyś musiał być utracony? Kiedy? Przez kogo? Jaki był ten utracony Cieszyn? Na to pytanie wiele odpowiedzi jest możliwych, ale niewiele można się o tym dowiedzieć z reportażu Igora T. Miecika.

Autor, znany niektórym czytelnikom tygodników ze swoich reportaży z Rosji, rysuje ponury obraz miasteczka na polsko - czeskiej granicy w guście postsowieckiego, demaskatorskiego ekspresjonizmu. W Cieszynie już nie ma się czym cieszyć. Postępuje degradacja, miasto popada w ruinę, zburzono dworzec PKS, w ruinach zabytkowego dworca PKP dzieci wąchają rozpuszczalnik, miasto nie ma przemysłu, ale za to jest otorbione przez hipermarkety. Miejscowi miłośnicy podkutych butów wywołują demony przeszłości. Jest coraz gorzej, nie ma pracy, nie ma perspektyw, ludzie jeżdżą w tanich, poobijanych samochodach, wydział kultury zamiast popierać studio teatralne dotuje kotły z grochówką uwarzoną przez miejscowych militarystów, którzy ćwiczą rekonstrukcję odzyskiwania Zaolzia. W dodatku burmistrz nie mówi „dzień dobry” tutejszym kupcom. W tej strasznej sytuacji coś pozytywnego chcą zrobić jedynie siłaczki z Krytyki Politycznej, które własnymi rękami, bez poparcia lokalnych władz, zbudowały postępową i krytyczną świetlicę, ale za bardzo się afiszują ze swoją lewicowością, za często podsuwają dzieciom czerwony kolor i lokalna władza, która popiera nade wszystko słuchaczy Radia Maryja i lokalnych miłośników militariów, chce teraz tę postępową placówkę edukacyjną zburzyć.

Jak nas widzą, tak nas piszą. Przywykły do obrazu ruskiej, podkutej zamordyzmem nędzy i przeciwny pisowskiej dobrej zmianie reportażysta Miecik nie dostrzegł w Cieszynie nic dobrego poza Krytyką Polityczną. W gruncie rzeczy ma do tego prawo, ale korzystając z tego prawa i publikując swój przygnębiający reportaż, autor strzelił wiele byków i rozminął się z licznymi faktami. Nie dziwota, że w Cieszynie reportaż Miecika wywołał oburzenie i odcięły się od niego nawet siłaczki z Krytyki Politycznej, zwłaszcza, że reportażysta Miecik nawet nie był w stanie poprawnie napisać ich nazwisk. Możliwe, że Gazeta Wyborcza, która kolaboruje z Krytyką Polityczną w Warszawie, zamieszczając taki interwencyjny tekst chciała im zrobić dobrze, ale wyszło źle. Społeczniczkom z Krytyki Politycznej autor wyrządził niedźwiedzią przysługę. Tekst jest tendencyjny i nierzetelny, nie wyszedł nikomu na dobre - ani Krytyce Politycznej, ani władzom, ani autorowi, ani Gazecie Wyborczej. W gruncie rzeczy ucierpiał na nim wizerunek wszystkich wyżej wymienionych. Wszyscy oni bowiem zostali ugrillowani przez dziarskiego, zaprawionego na wschodzie, stasiukowatego reportażystę.

Wywołane przez „Cieszyn odzyskany” święte oburzenie paru radnych, które zaowocowało wnioskiem burmistrza o sprostowanie, też nie przyniesie niczego dobrego. Sprostowanie niczego nie zmieni. Co się stało, to się nie odstanie. Hyr rozszedł się po Polsce. W dodatku w mieście zaczyna się polowanie na czarownice - insynuacje, wskazywanie palcem na skarżypytów, którzy informując zamiejscowych dziennikarzy, jakoby kalają własne gniazdo, szkalują niepokalane imię Cieszyna. Winni są inni - nie my sami. Oto - jak poucza historia - mentalność człowieka zniewolonego, zwłaszcza przez własną głupotę. Wizytówką miasteczka nad Olzą jeszcze długo pozostanie zarośnięte chaszczami miejsce po wyburzonym dworcu. Cieszyn nie znalazł się na liście polskich miast w ruinie, którą niedawno sprokurował PiS, bo miasta, gdzie rządzili zwolennicy PiS-u, nie mogły znaleźć się na tej liście zgodnie z założeniem, że tam gdzie rządzą prawdziwi patrioci, wszystko jest niepokalane i cacy-cacy. Paszkwil Miecika raczej nie skłonił Cieszynioków do refleksji nad sobą i podjęcia wysiłku zrozumienia, co w istocie jest dla tego miasta dobre. A cieszyńska rzeczywistość skrzeczy jeszcze bardziej i obrzydliwiej niż się wydaje redaktorowi Weissowi i redaktorom Gazety Wyborczej.

Komentarze: (13)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

O kurcze, przestańcie się tak czepiać autora. Przynajmniej szczypie trochę lokatorów ratusza i miesza w tym naszym cieszyńskim kociołku.

Odejdź już stąd Florianusie - mącisz i mieszasz, jesteś niesprawiedliwy w osądach , ale karma wraca pamiętaj, kto sieje wiatr zbiera burzę...

Starczy już Panie Machej (lub Florianus jak kto woli). Tego się nie da czytać...

Florianus, zmiataj na Onet z taką pisaniną, tam sobie poużywasz w partyjnych wojenkach.

nie wstrząśnie.../ bez bowiem/ - popr.

nie wstrząśnie.../ bez bowiem/ - popr.

Nareszcie mądra, wyważona i obiektywna ocena reportażu pana Miecika. Gratuluję.

"A cieszyńska rzeczywistość skrzeczy jeszcze bardziej i obrzydliwiej niż się wydaje redaktorowi Weissowi i redaktorom Gazety Wyborczej"...W rzeczy samej... i tekst redaktora Miecika, jakkolwiek niezgrabny, nie wstrząśnie bowiem niczyim sumieniem, utwierdzając
zaściankowość pogranicznego miasta, niczym zabitego deskami...okna na świat... Iglica z orłem przeszyła powietrze, sięgając cieszyńskiego bruku - ani to fatum dla niewiernego ludu, ani punkt zwrotny, odmieniający pracowników oraz radnych ratusza...mentalność Cieszyniaków to niezwykle mocny stop...

Jeśli wybiórcza coś gwałtownie zwalcza, nieomylny to znak, że to może być nie tylko autentyczne, ale i pożyteczne dla Polski, a jeśli coś zachwala i stręczy – to nieomylny znak, że to trucizna, albo w najlepszym razie – tylko duperele.

Gratuluję wspaniałego, acz niestety ponurego w tonie felietonu. Tak samo to czuję. Niestety

Audycja Pana Weissa była bez sensu.Najpierw zrobił z siebie idiotę dzwoniąc do Informacji Turystycznej, a podczas rozmowy z Burmistrzem mówił jakby zupełnie nie rozumiał języka polskiego. Burmistrz z klasą wytłumaczył o co chodzi i na tym się skończyło. Pan Janusz miał na celu ośmieszenie pani z biura informacji i Burmistrza, a ośmieszył siebie.
Autor artykułu GW (dziennikarzem go nie nazwę) miał jakieś dziwne sny o Cieszynie, pewnie po wizycie w Czechach.Oprócz tego, że tekst jest stekiem kłamstw, obraża Burmistrza i mieszkańców Cieszyna. Najbardziej obrzydliwe jest to, że ludzie nie mający pojęcia o prawdziwym Cieszynie próbują to miasto zniszczyć.

Pan Zbyszek jak zwykle, widzi, że głupio wyszło, ale że dowalili klerofaszystom, to trudno mu ukryć radość. Patriota rzekomy, którego różowo-czerwoni władcy polskiego państwa (prawdziwego czy rzekomego?), uczynili reprezentantem tegoż państwa w Pradze, a potem Bratysławie. Na pytanie czy byłby w stanie prawdziwe polskie państwo godnie reprezentować, każdy po lekturze jego felietonów może sam sobie odpowiedzieć...

A ciekawe czy powstała sytuacja skłoniła do jakiejkolwiek refleksji Krytykę Polityczną? Chyba nie, patrząc na ten felieton, zwłaszcza na jego puentę. Bardzo smutne...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama