, czwartek 22 sierpnia 2019
W pogoni za brunatnym jeleniem: Niebo nad Cieszynem (felieton)
Cieszynowi nie jest teraz potrzebne trzęsienie ziemi. Cieszynowi jest teraz potrzebne trzęsienie nieba. Czy przykazanie miłosierdzia, które jest w tym roku priorytetem dla poczciwych katolickich dusz, przyniesie jakieś pozytywne trzęsienie w społecznym życiu tego zasnutego trującymi wyziewami miasteczka? fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

W pogoni za brunatnym jeleniem: Niebo nad Cieszynem (felieton)

FLORIANUS
Święta Bożego Narodzenia bywają nazywane świętami prawdziwej światłości objawionej z Nieba. Na przełomie roku światło jest nam potrzebne, abyśmy lepiej umieli zbilansować mijający rok i rozumniej snuć realistyczne plany na przyszłość. Chcąc nie chcąc, wszyscy świętujemy przełomy i zmiany w ruchu świateł kierowanych w naszą stronę przez pobliskie gwiazdy i ciała niebieskie. Każdy świętuje to, w co wierzy. Nawet nieświadomie. Wiemy, że na świecie znowu zaczęło przybywać dnia, ale w szarej, smogowej cieszyńskiej rzeczywistości trudno na razie dostrzec różnicę. A czy zaczęło przybywać światła w cieszyńskich duszach?

Na szczęście przybywanie dnia jest zjawiskiem kosmicznym, niezależnym od iluminacji w ludzkich duszyczkach. Święto Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli też jest uważane za święto światłości. W tym roku orszak Trzech Króli kroczył przez Cieszyn - podobnie jak przez inne polskie miasta - pod hasłem „Nade wszystko miłosierdzie - Miłość. Pokój. Przebaczenie”. Jak czerpać radość z miłosierdzia i jak ją na co dzień urzeczywistniać chyba najlepiej wiedzą te zakonnice, które spontanicznie zaczęły tańczyć na Rynku, kiedy lokalni Trzej Królowie złożyli już swój hołd, ich orszaki zaczęły rozchodzić się po mieście, a na estradzie pod Ratuszem grała jeszcze kapela. Nie wiem, co grała kapela, bo nie było tego słychać w transmisji online z wieży Ratusza, ale widać było, że zakonnice tańczyły. W ten sposób zaczęły swój karnawał miłosierdzia. Niestety, tłumek na Rynku jakoś nie ruszył w tany w ślad za pobożnym przykładem zakonnic. Nie poruszył się też święty Florian nad zamarzniętą fontanną. Nieopodal choinka stała nieruchomo, ale przynajmniej wesoło mrugała światełkami. Niczym nie mrugnął i ani drgnął brunatny jeleń na fasadzie byłego hotelu „Pod Brunatnym Jeleniem”. Podobnie wieża ratuszowa stała jak zwykle na baczność bez ruchu. Ale to dobrze, bo gdyby to wszystko drgnęło, byłaby to oznaka trzęsienia ziemi.

Cieszynowi nie jest teraz potrzebne trzęsienie ziemi. W minionym roku szczęśliwie zakończono tu wiekopomny remont miejskiej kanalizacji. Związane z nim trzęsienie cieszyńskiej ziemi trwało przez kilka lat i w 2015 roku mozolna epopeja porządkowania miejskiej gospodarki ściekowej wreszcie się zakończyła. Komu przypisać tę zasługę? Chyba jednak nie nowej ekipie rządzącej w mieście. Miłośnikom zieleni, spacerowiczom, biegaczom i cyklistom udostępniono nadolziański polsko-czeski Ogród Dwóch Brzegów. I choć przez ten ogród nadal mogą przejeżdżać TIR-y, renowację infrastruktury w obszarach parkowych nad Olzą od Mostu Przyjaźni do Mostu Sportowego należy uznać za osiągnięcie bardzo miłe i przyjazne dla mieszkańców obu części miasta. I znowu tego sukcesu nie może sobie przypisać obecna ekipa cieszyńskich samorządowców, która - przekraczając zaplanowane terminy - jedynie dokończyła realizację przedsięwzięcia. Poza tym aż do znudzenia trzeba powtarzać, że te dwie ważne, potrzebne i pożyteczne dla miasta inwestycje mogły zostać zrealizowane przede wszystkim dzięki funduszom unijnym.

Władze miejskie mają jednak ambicję dalszego porządkowania nabrzeża Olzy. W związku z tym chodzą słuchy o planach przedłużenia ścieżki rowerowej wzdłuż rzeki za Most Przyjaźni, poza Wzgórze Zamkowe aż do wiaduktu kolejowego. Sęk w tym, że jakoby na przeszkodzie tym planom stoi budynek byłego urzędu celnego przy ulicy Zamkowej 1, który od paru lat, niemal na squaterski sposób, szczęśliwie zajęło kilka bardzo aktywnych organizacji pozarządowych, wśród nich między innymi Krytyka Polityczna ze swoją księgarnią i świetlicą, Spółdzielnia Socjalna „Parostatek”, plecionkarskie Stowarzyszenie „Serfenta” i Klub Kobiet Kreatywnych. W ciągu ostatnich lat ośrodek organizacji pozarządowych w dawnym urzędzie celnym stał się centrum kulturalnym bardziej aktywnym i z inicjatywami społecznymi cenniejszymi dla miasta niż działania anachronicznego „Domu Narodowego”. Trzeba przy tym dodać, że żadna z tych społecznych organizacji nie otrzymywała ani grosza dotacji z Urzędu Miejskiego. Teraz Urząd Miejski planuje wyburzenie im siedziby.

Z wszystkich działających przy Moście Przyjaźni stowarzyszeń najbardziej widoczna i najbardziej aktywna społecznie jest Świetlica Krytyki Politycznej, ale jej działalność jest solą w oku cieszyńskiej prawicy, dla której zaangażowane, edukacyjne i kulturalne akcje dziewczyn z Krytyki Politycznej są przejawem politycznego lewactwa. Tutejsza krocząca w orszakach i śpiewająca w jasełkach prawica wolałaby, żeby Krytyki Politycznej w Cieszynie nie było, co nie jest dziwne, bo prawica ma jedynie słuszne poglądy na wszystko, najlepiej wie, co jest dla miasta najlepsze i ucina każdą krytykę, nie tylko polityczną. Między innymi dlatego musiało także zakończyć swoją działalność Cieszyńskie Studio Teatralne.

Urząd Miasta z panem burmistrzem na czele też chce wcielać w życie tzw. dobrą zmianę. W związku z tym rozważa wyburzenie budynku byłego urzędu celnego przy Moście Przyjaźni. Zdaniem cieszyńskich urzędników najlepiej by było, gdyby tamtędy przebiegała ścieżka rowerowo-piesza. A organizacjom pozarządowym, które tam moją swoją siedzibę i prowadzą działalność niekontrolowaną przez lokalnych urzędników, ratuszowi miłośnicy cyklistyki nie oferują alternatywnego lokalu. Samo wyburzenie budynku miałoby podobno kosztować 400 tysięcy złotych. Ale przy okazji wyburzyłoby się i wykurzyło z miasta Krytykę Polityczną. „Parostatek” zakotwiczy być może gdzieś w pobliżu, „Serfenta” coś sobie uplecie, Kobiety Kreatywne coś sobie wykreują gdzie indziej, a inni też sobie jakoś dadzą radę. I tak będzie wyglądała dalsza dobra zmiana w Cieszynie. Jako że przykład idzie z góry jak nocna lawina, takimi dobrymi zmianami i takimi dobrymi intencjami coraz ciaśniej jest brukowane cieszyńskie piekiełko.

Cieszynowi nie jest teraz potrzebne trzęsienie ziemi. Cieszynowi jest teraz potrzebne trzęsienie nieba. Czy przykazanie miłosierdzia, które jest w tym roku priorytetem dla poczciwych katolickich dusz, przyniesie jakieś pozytywne trzęsienie w społecznym życiu tego zasnutego trującymi wyziewami miasteczka? Trudno stawiać Cieszynowi horoskop. W każdym razie najtrudniej w tym mieście przetrwać zimę. W nowym roku życzę zdrowia i niewielu dni ze smogiem. W tym roku karnawał będzie krótki i może okazać się czarny jak redemptorystyczny habit. A zatem: byle do wiosny, do następnych wesołych świąt!

Komentarze: (18)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Wybory pokazały gdzie dzisiejsze społeczenstwo ma lewice. Dziwi ciągła wyniosłość Pani Wowrzeczki i spółki.

Kilka lat temu Pani Gołębiowska z premedytacją pozwoliła zeskłotować budynek odpowiedniemu sortowi organizacji budując wokół siebie kapitał społeczny, który będzie przekonywał świat że zamek dizajnu jest pierwszą potrzebą każdego cieszyniaka. taki bezpiecznnik który będzie ją bronił jak jej już się nie będzie chciało...
albo żeby prościej było wrócić do koncepcji odjechanego projektu KWK.

inna sprawa że prócz działań Krytyki Politycznej tam nie dzieje się żadna inna kultura niezależna dedykowana mieszkańcom Cieszyna, tam się odbywa zwykła prywata

pozdrawiam

matuszek, jo ci yny tela powiym - tyś je ganc gupi...
Jura Odcesty

Jak te ścieżki rowerowe są zgodne z tezami Waszczykowskiego, przecież oni wszystkiemu winni. Gdzie tu sens i logika wśród miłosiernie panujących nam patriotów katolików?

Oczywiście, że budynek po celnikach należy wyburzyć - z estetycznych powodów, bo trudno coś brzydszego w tamtej okolicy znaleźć. Szczególnie okropnie wygląda vis a vis pięknie odbudowanego Avionu i zasłania Zamek. A o nowe miejsce dla Krytyki nietrudno i to blisko - na Zamku właśnie, gdzie nic się nie dzieje, a po salach hula wiatr. Czyż nie do takich zadań zamek powołano? Wystarczy już pseudodizajnu Pani Na Zamku, niech tam się wreszcie dzieje coś z pożytkiem dla ludzi, a nie dla garstki "dizajnerów" !

wyjaśnianie i uświadamianie czegokolwiek, z serwowanych przez ciebie - niedorzeczności, mija się z celem - jesteś anonimowy, więc ...nie obrażę cię osobiście, pisząc:...obdarzony złą wolą, tendencyjny złośliwie : "tłumok"... a bardziej swojsko - życzliwa rada: dej sie zaorać...

Swoją drogą z tego co mi wiadomo CST wystawiało jasełka dwukrotnie.

Czy Chrystus oczekiwał od swoich uczniów i w ogóle od chrześcijan, utraty poczucia rzeczywistości?
Z całą pewnością nie – na co wskazuje już fakt, iż nakazał miłować „nieprzyjaciół” – a nie udawać, że żadnych nieprzyjaciół nie ma. Znaczy – nieprzyjaciele istnieją, z czego wynika konieczność rozpoznania nieprzyjaciół, bo jakże inaczej można by ich miłować?
Reasumując, nakaz miłowania nieprzyjaciół nie oznacza żadnej utraty poczucia rzeczywistości, przeciwnie – wymaga spostrzegawczości.
W Cieszynie raczej nie brakuje ludzi spostrzegawczych, którzy zgadzają się z sentencją Arystotelesa „tolerancja i apatia to ostatnie cnoty umierającego społeczeństwa”.

Panie Ryszardzie musimy skończyć z wyznawcami lewactwa!!! Słyszałam, że oni tylko jedzą zupki chińskie i pierogi z Biedronki!
W naszym NARODOWO - KATOLICKIM ŚWIECIE musimy budować kolejne ścieżki rowerowe! Nie ma miejsca na takich ludzi...

Pogarda i nienawiść. Nienawiść i pogarda. Dla Cieszyna, dla Polski, dla Kościoła. . Ale, drogi panie Zbigniewie, także Pan może liczyć na miłosierdzie. Wystarczy uwierzyć w Niebo.

Niestety Autorze- coraz większe bzdety wypisujesz. Po serii początkowych felietonów /które były niezłe/ nadszedł czas szyderstwa ze wszystkiego i obrażania. Szkoda.....

Samo zdjęcie przypomina ośrodek azylantów, brakuje tylko suszonego prania, bo gdzie prać swoje brudy już lokatorzy mają.

W ciągu ostatnich lat ośrodek organizacji pozarządowych w dawnym urzędzie celnym stał się centrum kulturalnym bardziej aktywnym i z inicjatywami społecznymi cenniejszymi dla miasta niż działania anachronicznego „Domu Narodowego” - to nieuprawniona i niesprawiedliwa ocena .... czyżby odezwał się żal kandydata na dyrektora COK który przepadł w konkursie.

Oczywistą sprawą jest że Zamkowa 1 nie powinna być burzona - tam odbywa się wartościowa praca.

Jedyne 400 tysiaków za przedłużenie ścieżki rowerowej wzdłuż rzeki, pozbycie się urbanistycznego potworka ze Wzgórza Zamkowego oraz jako bonus przy okazji jak to zgrabnych słowach ujął przesławny lokalny felietonista F - "wykurzenie z miasta Krytyki Politycznej" to w samej rzeczy jest "dobra zmiana".

Ten portal to tuba lewicy. Na wymioty bierze jak widzę drwiny z religijności innych osób by usprawiedliwić jakieś swoje "racje"

jak na wymioty cię bierze, to zwracaj-nieprzyswojoną wiedzę, do wspomnianej tuby /zniesmaczony obrońco skarlałej, zagubionej w niemałym stopniu religijności.../!

Pan B. Komorowski - oby żył wiecznie - wierzył w stare austriackie (cesarskie) metody rozwiązywania problemów w społeczeństwie poprzez „lewatywę, która robi dobrze na głowę” co jak sądzę było tajemnym źródłem jego sukcesów. Wydaje się, co stwierdzam z nieukrywanym smutkiem, że w przypadku tego lokalnego epigona lewicy nawet lewatywa ze żwiru i tłuczonego szkła pewnie nie dałaby pozytywnych efektów.

Strasznie to rozwlekłe, czyżby tym razem to Jerzy Oszelda wcielał się w rolę Florianusa? Może Krytyka Polityczna nie jest potrzebna, bo jej funkcję krytykowania lokalnych władz przejęła już... "Gazeta Codzienna"? A może "Gazeta Codzienna" jest już tożsama z Krytyką Polityczną? Super - rozumiem, że kulturę w Cieszynie tworzy np. Stowarzyszenie Serfenta, a nie m.in. Dom Narodowy? Weźcie, zróbcie ankietę i zapytajcie kto w ogóle wie co to jest Serfenta. Szydera z jasełek? Przejdź się kiedyś "Florianusie" na jasełka w wykonaniu ZPiTZC do teatru. Może chociaż trochę poprawi Ci się zdanie na temat stanu kultury w mieście.

pragną Cię uspokoić, że to nie ja, gdyż - wbrew pozorom (czasami się...nadmiernie rozpędzam), wolę formy syntetyczne, krótkie...dobrego, spowitego we mgle, dnia - życzę!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama