, poniedziałek 17 czerwca 2019
W Jasienicy ponownie rozleją tatarczówkę, słynną wódkę ze Śląska Cieszyńskiego
Z jednej beczki można rozlać tatarczówkę do ok. tysiąca butelek. fot: Maciej Kłek



Dodaj do Facebook

W Jasienicy ponownie rozleją tatarczówkę, słynną wódkę ze Śląska Cieszyńskiego

Barbara Śliż
W Jasienicy ponownie rozleją tatarczówkę, słynną wódkę ze Śląska Cieszyńskiego

Mamy nadzieję, że powrót na rynek tego wyjątkowego trunku ucieszy koneserów, z których wielu będzie mogło zgodnie z tradycją skoczowską, spożyć kieliszek wódki w Wielki Piątek. fot. mat. pras.


W Jasienicy ponownie rozleją tatarczówkę, słynną wódkę ze Śląska Cieszyńskiego

Mieszkańcy Skoczowa odkryli, że kłącza tataraku, porastającego brzegi stawów. fot. mat. pras.


W Jasienicy ponownie rozleją tatarczówkę, słynną wódkę ze Śląska Cieszyńskiego

Od stycznia trunek leżakuje w 200-litrowej dębowej beczce, by trafić do sprzedaży w okolicach Wielkanocy. fot. mat. pras.

Tatraczówka, wódka wytwarzana na bazie korzenia tataraku, po raz kolejny wróci na sklepowe półki. W Jasienicy, 22 marca, odszpuntowano wielką dębową beczkę, w której przez kilkanaście tygodni dojrzewał słynny skoczowski trunek. Tatarczówka dostępna jest już w sklepach.

Tradycja wytwarzania tatarczówki przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Mieszkańcy Skoczowa odkryli, że kłącza tataraku, porastającego brzegi stawów, zalane spirytusem i co ważne, konsumowane w niewielkich ilościach poprawiają trawienie. Według tradycji tatarczówka najlepiej smakuje i ma najlepsze właściwości w Wielki Piątek, kiedy trzeba przygotować żołądek na świąteczne obżarstwo.

Co roku pojawia się ten sam problem, mówi się, że tatarczówka zniknie na zawsze ze sklepowych półek. Tymczasem, co roku właśnie, w okolicach Świąt Wielkanocnych niemal cudownym sposobem trunek dostępny jest w prawie każdym sklepie na Śląsku Cieszyńskim. Dlaczego? - Co roku w okolicach lutego zgłaszają się do nas klienci z pytaniem o tatarczówkę. Ze względu na tradycję i historię postanowiliśmy wznowić produkcję. Od stycznia trunek leżakuje w 200-litrowej dębowej beczce, by trafić do sprzedaży w okolicach Wielkanocy - komentuje Paweł Kolonko z firmy Toorank. - Z jednej beczki jesteśmy w stanie wytworzyć ok. tysiąca butelek tatarczówki. W zależności od tegorocznego popytu, zdecydujemy czy trunek będziemy produkować także w przyszłym roku. Mamy nadzieję, że powrót na rynek tego wyjątkowego trunku ucieszy koneserów, z których wielu będzie mogło zgodnie z tradycją skoczowską, spożyć kieliszek wódki w Wielki Piątek - dodaje.

Tatarczówka rozlewana jest do gustownej butelki, kształtem przypominającą karafkę, zamykaną dębowym korkiem. Na etykiecie znajduje się pochodząca z 1793 roku rycina Skoczowa. Alkohol ma specyficzny, nieco gorzkawy smak przez co nadaje się raczej do degustacji, niż do spożywania go w większych ilościach. Dzięki staraniom Towarzystwa Miłośników Skoczowa Ministerstwo Rolnictwa wpisało trunek na listę produktów tradycyjnych.

Tatarczówkę można kupić od wczoraj, 28 marca, w sklepach w Skoczowie, Ustroniu i Cieszynie. Za butelkę 0,2 l trzeba będzie zapłacić ok. 35 zł.

Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Ja robie sam tego typu nalewkę, osobi ście zbieram tatarak po koniec marca i zalewam spyrytusem - efek super. POLECAM.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama