, sobota 19 września 2020
Są pieniądze, jest podpisana umowa, ale sprzętu do testów nie ma!
Zamówienie złożone zostało na piśmie, pieniądze od samorządów zabezpieczone, a mimo obietnic i zapewnień firmy „ Biomedica” sprzęt do nas nie dotarł.  fot: pixabay.pl



Dodaj do Facebook

Są pieniądze, jest podpisana umowa, ale sprzętu do testów nie ma!

UM
Ze względu na dużą liczbę zakażeń w województwie śląskim i konieczność wykonywania testów, oczywistym i potrzebnym wydawał się zakup aparatu PCR. Zamówienie zostało złożone na piśmie, a firma „Biomedica” z Piaseczna zapewniała o dostarczeniu go najpóźniej w połowie kwietnia. Jednak termin minął, a nagle pojawiające się problemy oddalają coraz bardziej sfinalizowanie umowy. Starosta Powiatu Cieszyńskiego Mieczysław Szczurek składa zawiadomienie do prokuratury.

Jakie problemy z dostarczeniem sprzętu ma firma z Piaseczna? Dzisiaj możemy tylko snuć domysły, jednak dobrze pamiętamy przykład przejęcia aparatu PCR zamówionego przez szpital w Grodzisku Mazowieckim. Czy historia się powtórzy i tym razem sprzęt nie trafi do cieszyńskiego szpitala?

Ustawa dotycząca pandemii koronawirusa mówi, że wszystkie zakupy związane z leczeniem nie podlegają procedurze przetargu. Wybrano więc rozsądną ofertę rynkową i firmę z dobrymi rekomendacjami. Zamówienie złożone zostało na piśmie, pieniądze od samorządów zabezpieczone, a mimo obietnic i zapewnień firmy „Biomedica” sprzęt do nas nie dotarł. Gdzie finalnie trafi aparat do testów, trudno przewidzieć, i tak samo trudno będzie znaleźć na ten temat oficjalne informacje.

Testy, testy i jeszcze raz testy!

Coraz wyraźniej widzimy jak zaniżane są statystyki zachorowań na SARS-CoV-2. Podstawą do spowolnienia rozprzestrzeniania się wirusa jest przede wszystkim wykonywanie jak największej ilości testów. Posiadanie takiego aparatu nie tylko daje możliwość wykonania ich w odpowiedniej ilości, ale przyspiesza również cały proces badania i wdrożenia leczenia. Na początku próbki do badań wysyłane były do Warszawy. Czas oczekiwania na wynik to kilka dni. Teraz materiał do testów trafia do laboratorium w Katowicach i choć czas oczekiwania to kilka godzin, to wykonanie tego badania na miejscu jest najlepszą i najtańszą opcją. Testy miały być wykonywane również dla powiatu bielskiego i żywieckiego.

Do Cieszyna urządzenie miało dotrzeć najpóźniej w połowie kwietnia 2020 r.

Przypomnijmy, że w sobotę, 28 marca 2020 r. Jarosław Klimaszewski - prezydent Bielska-Białej i Gabriela Staszkiewicz - burmistrz Cieszyna, Andrzej Płonka - starosta bielski, a także Andrzej Kalata - starosta żywiecki zgodnie zadeklarowali wsparcie finansowe na zakup urządzenia dla cieszyńskiego szpitala.

-W cieszyńskim szpitalu aparat PCR jest ogromnie potrzebny, ponieważ liczba przypadków zachorowań w naszym regionie wciąż rośnie i to w bardzo szybkim tempie. Zakupienie systemu InGenius postawiłem sobie za punkt honoru. Cieszyłem się, że dzięki wsparciu władz Bielska-Białej, Miasta Cieszyna oraz Powiatów Bielskiego i Żywieckiego, uda się nam go zakupić w jak najkrótszym czasie. Od początku marca 2020 r. wraz z Jackiem Wiśniewskim - sekretarzem Powiatu Cieszyńskiego prowadziliśmy negocjacje z przedstawicielami podwarszawskiej firmy, mającej nam sprzedać aparat. W trakcie rozmów cały czas słyszeliśmy ze strony i firmy, że otrzymamy go w terminie czterech tygodni od chwili złożenia zamówienia. Został już nawet, na wniosek przedstawiciela firmy, wskazany kontakt do osoby reprezentującej laboratorium w celu zaplanowania montażu aparatu oraz przeprowadzenia szkolenia online dla osób, które miały wykonywać na nim badania. Podczas jednej z rozmów dowiedziałem się, że nasz kontrahent musi raportować Ministerstwu Zdrowia informacje, o każdym złożonym zamówieniu związanym z zakupem PCR-u, dlatego miałem głęboką świadomość, że może dojść do podobnej sytuacji, która niedawno zdarzyła się w Grodzisku Mazowieckim. Tam zamówiony sprzęt nie dotarł do miejscowego szpitala, ponieważ został przejęty na mocy rozporządzenia Rady Ministrów obowiązującego w stanie epidemii, oraz przekazany do placówki na terenie innego województwa, ostatecznie do Warszawy. Bardzo martwiłem się tym faktem, czy zamówiony aparat do nas w ogóle dojedzie. Po jakimś czasie prowadzonych rozmów i negocjacji dowiedziałem się, że pojawiły się jakieś bliżej nieokreślone problemy z realizacją naszego zamówienia. Poczułem się oszukany przez firmę, przez pana dyrektora, po prostu wystrychnięty na przysłowiowego „dudka”. Tak się nie działa w biznesie, to nie jest etyczne działanie. Oczywiście, cały czas podtrzymuję chęć zakupu. Tym bardziej że już we wrześniu bieżącego roku będziemy mieli w Cieszynie najnowocześniejszy oddział obserwacyjno-zakaźny w Polsce. Nie wiem, co teraz zrobię, jak postąpię. Najprawdopodobniej zgłoszę tę sprawę do prokuratury w celu wyjaśnienia przez organy ścigania tej niewytłumaczalnej i nieznajdującej logicznego wyjaśnienia sytuacji - tłumaczy Mieczysław Szczurek, starosta cieszyński.

Po wygaśnięciu epidemii sprzęt będzie wykorzystywany do badań genetycznych, m.in. w kierunku gruźlicy, zakażeń atypowych płuc oraz będzie wykrywał mechanizmy oporności superbakterii. Cena rynkowa zamówionego sprzętu medycznego wynosi ponad 400 tysięcy zł.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama