, sobota 25 października 2014
Pszczoły giną masowo. Dlaczego? Bo można je bezkarnie truć
Pszczoły giną najbardziej w rejonach rolniczych, gdzie są wielkie monokultury. fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Pszczoły giną masowo. Dlaczego? Bo można je bezkarnie truć

Środki chemiczne w ogromnej mierze zagrażają życiu pszczół, owadów tak bardzo potrzebnych do ludzkiego życia. Od 2006 roku pszczelarze obserwują systematyczne wymieranie gatunku.

- W kwietniowe przedpołudnie ze zgrozą zauważyłem, że moje pszczółki nie dolatują do uli, lecz padają pokotem odrętwiałe na ziemię w ich pobliżu. Wszystkie mają na obnóżach dużo żółtego i pomarańczowego pyłku. Pszczoły nadlatywały z wiatrem od wschodu, gdzie są przemysłowe sady, na których zaczynały kwitnąć drzewa owocowe. Przypomniało mi się, że w ubiegłym roku i w latach wcześniejszych, też o tej porze, wokół uli zauważałem dużą ilość padniętych pszczół - mówi Wacław Kołodziejczyk, hodowca pszczół.

Rzeczoznawca i Prezes Koła Pszczelarzy stwierdzili masowe padanie pszczół. Weterynarz wezwany na miejsce wykluczył zgnilca amerykańskiego, czyli chorobę zakaźną zwalczaną z urzędu i twierdząc, że sprawa już jego nie dotyczy. Na prośbę pszczelarza komisyjnie pobrał i zabezpieczył próbki padniętych pszczół, które zostały najprawdopodobniej zatrute środkami ochrony roślin.

Jednak, by to udowodnić, hodowca na własny koszt musi dokonać badania przyczyny zatrucia pszczół, wskazać winowajcę i wystąpić z wnioskiem do sądu o wymierzenie kary. Żaden z organów, wydawać by się mogło kompetentnych w tej sprawie, nie jest w stanie pomóc pszczelarzowi. Powiatowy Weterynarz, Urząd Gminy, Powiatowy Inspektor Sanitarny, Starostwo Powiatowe, a nawet Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie są w stanie przyjąć próbek pszczół i dociekać przyczyn ich padnięcia. - Życzliwość, zrozumienie i szczere współczucie okazywano mi w każdej z instytucji, a były one równie wielkie, co bezradność i niemoc tych instytucji wobec zaistniałego zdarzenia. Zrozumiałem, że moje pszczoły to moja prywatna sprawa. Że pszczoły to zwykłe zwierzęta gospodarskie i tylko mój problem, a zatrucie moich pszczół zwyczajną, cywilną sprawą, w której poszkodowany pszczelarz oskarża winowajcę truciciela tak, jak na przykład jeden sąsiad drugiego sąsiada za to, że jego pies zagryzł mu kurę - komentuje znajomy pszczelarz. A przecież pszczoły w rzeczywistości są w pełni dzikimi zwierzętami. Gdy wylecą z ula nikt nie ma nad nimi kontroli. I dlatego tak łatwo można je otruć nawet nieświadomie stosując choćby pozornie niewinne i z opisu nieszkodliwe chemikalia. A gdy giną pszczoły to wraz z nimi giną wszystkie inne owady do nich podobne i to trzeba głośno powiedzieć - dodaje.

Giną wraz z nimi owady będące pod ochroną prawną, a tego nikt nie widzi i nie notuje. Pszczelarstwo to specyficzna współpraca i sprawiedliwy handel wymienny. Zapewniając rodzinom pszczelim schronienie i leczenie, pszczelarz zabiera im wiosną miód, za to jesienią daje cukier, jako karmę na zimę. I czym lepiej pszczelarz zadba o zdrowy rozwój rodzin pszczelich, tym więcej może zabrać od nich miodu. Trzeba jednak pamiętać, że miód to tylko słodki margines pracy pszczół. Główną ich wartością jest zapylanie. - 85 procent roślin endofilnych wymaga zapylenia krzyżowego. Jeżeli nie byłoby pszczół, to nie będzie pokarmu. Nie będzie życia - tłumaczył dla TVN24 wiceprezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego Czesław Korpysa.

Pszczoły giną najbardziej w rejonach rolniczych, gdzie są wielkie monokultury. - Środowisko w którym żyjemy decyduje o naszym zdrowiu i jakości naszego życia i dlatego zatrucie pszczół nie może być traktowane jako prywatna sprawa pszczelarzy lecz jako poważne zatrucie środowiska, którym z urzędu powinny zajmować się wszystkie instytucje powołane do jego ochrony - dodaje pszczelarz.

Pojawienie się w Europie syndromu masowego ginięcie pszczół CCD (ang. CCD - Colony Collapse Disorder - przyp. red.) stało się powodem ożywionych debat zarówno w środowisku pszczelarzy, jak i odpowiednich ministerstw. W połowie marca odbył się "Marsz w obronie pszczół". Delegacje pszczelarzy z całej Polski chciały zwrócić uwagę władz państwowych i społeczeństwa na rolę pszczoły miodnej w ekosystemie.

Komentarze: (8)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Przez kilka lat miałem pasiekę , dopóki blisko nie zamieszkali działkowicze . W zeszłym roku straciłem 20 rodzin . Tego roku resztę. Przyjrzałem się a mój sąsiad o godzinie 13 pryskał drzewka podczas kwitnięcia . Do niego nie dociera najwidoczniej że to szkodzi pszczołom. Ale nic nie mogę muz zrobić , a mam takich sąsiadów kilku. Jestem już zrezygnowany

Rolnik który nieumiejętnie korzysta ze środków ochrony roślin nie może się tłumaczyć w sądzie że działał nieświadomie ponieważ do prowadzenia gospodarstwa potrzebny jest kurs do stosowania oprysków i legalizacja opryskiwacza jeżeli tego nie posiada to popełnia przestępstwo które już w gestii sądu powinno być zbadane i ścigane z urzędu drugim organem który może mieć coś do powiedzenia to jest ARR która może skontrolować rolnika i cofnąć mu dopłaty bo nie może tak być że jeden dostaje pieniądze na to żeby truć ludzi i pszczoły a drugi boryka się z otaczającym go światem LUDZIE JEŻELI ZOBACZYCIE OPRYSK WYKONYWANY W CIĄGU DNIA DZWOŃCIE O KONTROLE TEGO ROLNIKA DO ARR WSZYSCY STANIEMY SIE ZDROWSI A PSZCZOŁY BĘDĄ JAK DAWNIEJ ZAPYLAŁY

trochę to wszystko dziwne, Urzędnik jak trzeba to jest bezradny albo po prostu mu się nie chce ale jak nie trzeba ro potrafi wszystkie urzędy na głowie postawić, byleby udowodnić, że ma władzę. To jak to jest ma te władze czy g... wart? Ja, jak to czytam, to przychodzą mi na myśl pierwsze słowa pewnej piosenki: "Jeszcze Polska nie zginęła..." tylko tyle.

Najpierw powinni zginąć CI co masowo stosują chemiczne opryski nie dość że trują pszczoły i owady to jeszcze nas i środowisko. Ludzie opamiętajcie się jeśli chcecie zdrowo żyć. Bo chemia stosowana nas wykańcza i padamy jak muchy. Co druga osoba umiera na raka lub nie znanych przyczyn. Kiedyś tego nie bywało. A gdzie cierpienie ludzkie

to po co (do cholery !) mamy te wszystkie urzędy, które nie mogą nic zrobić ??? A może rzecz (z urzędu) nadaje się do prokuratury ? mamy ustawę o ochronie zwierząt, czyżby pszczoły nie należały do fauny ? A może znowu jacyś niedouczeni prawnicy nie wiedzą na jaki paragraf się powołać. Jak tak dalej pójdzie, to prorocze okażą się słowa Einsteina, że jeśli pszczoły zginą, to nam (wszystkim i bez wyjątku) pozostaną tylko 4 lata życia na ziemi, bo umrzemy ... z głodu, chyba, że sobie sami będziemy zapylać wszytkie życiodajne rośliny ręcznie - powodzenia !

Wyniki badań prowadzonych przez naukowców z niezależnych ośrodków w wielu krajach wskazują, że pestycydy z grupy neonikotynoidów wchodzące w skład wielu popularnych środków owadobójczych stosowanych do oprysków i zaprawiania nasion ze względu na swe właściwości stanowią ogromne zagrożenie dla pszczół.
Neonikotynoidy charakteryzują się one dużą trwałością w środowisku (imidachlopryd do 3 lat, chlotianidyna do 10 lat, w zależności od rodzaju gleby), mogą zatem również skażać rośliny rosnące na tym samym polu w kolejnych sezonach, dodatkowo kilkakrotne stosowanie na tym samym obszarze może doprowadzić do znacznie zwiększonego skażenia gleby. Powstałe w wyniku rozpadu neonikotynoidów metabolity mogą być dla pszczół wielokrotnie bardziej toksyczne niż substancja macierzysta. Neonikotynoidy znacząco obniżają odporność pszczół na różne choroby, wywołują wiele tragicznych w skutkach zaburzeń na poziomie poszczególnych osobników w różnych stadiach rozwojowych, jak też na poziomie całej rodziny pszczelej, na przykład upośledzają pamięć i orientację

pewnie pszczoły były na oddziale dziennej chemioterapii.

No cóż, a ludzi walczących o bardziej ekologiczny sposób życia nazywa się ekoterrorystami... Smutne to wszystko.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama