, piątek 3 kwietnia 2020
Kulturalne nowości w Skoczowie - rozmowa z Kubą Abrahamowiczem
Przychodząc do pracy w MCK i widząc potencjał osobowościowy i stan techniczny kina, podjąłem decyzję - być może odważną - żeby postawić na początku mojej działalności właśnie na kino. fot: skoczow.pl



Dodaj do Facebook

Kulturalne nowości w Skoczowie - rozmowa z Kubą Abrahamowiczem

MAŁGORZATA BRYL
Minęło już ponad pół roku odkąd zmienił się dyrektor Miejskiego Centrum Kultury „Integrator” w Skoczowie. Nowy dyrektor wdrożył już szereg nowych atrakcji dla mieszkańców oraz ma nowe pomysły, o których opowiedział naszej redakcji.

Jak przez ostanie pół roku Pańskiej dyrekcji w MCK „Integrator” w Skoczowie rozwijał się ten ośrodek kultury?

„Integrator”, Kino - Teatr Elektryczny oraz sala widowiskowa „Pod Pegazem” to dzisiaj Miejskie Centrum Kultury. W budynku Integratora przy ul. Mickiewicza 9 gościmy 15 stowarzyszeń, a na piętrze prowadzimy warsztaty artystyczne cieszące się bardzo dużym zainteresowaniem. Zaskakuje liczba chętnych! Nawet na takie warsztaty jak robótki ręczne przychodzi 11 osób, a wśród nich... dwóch mężczyzn. W sali „Pod Pegazem” odbywają się warsztaty wymagające przestrzeni, a więc taniec. Tę salę wynajmujemy także na działania związane z kulturą i promocją naszego miasta.

Czy to oznacza, że ARTadres mieszczący się przy rynku już nie jest w strukturach MCK „Integrator”?

Tak, to miejsce zmienia charakter i „Integrator” już nim nie zarządza. Teraz będzie mieścić się tam informacja turystyczna i punkt promocji miasta. Natomiast przestrzenią wystawienniczą w tym miejscu nadal będzie zajmować się „Integrator”. Jeśli mówimy o tego typu zmianach, to w strukturze MCK-u nie będzie także „Warsztatu Muzycznego”.

Jak się Panu pracuje z pracownikami Teatru Elektrycznego w Skoczowie?

To bardzo dobra i merytoryczna praca. Przychodząc do pracy w MCK i widząc potencjał osobowościowy i stan techniczny kina, podjąłem decyzję - być może odważną - żeby postawić na początku mojej działalności właśnie na kino. Szybko wyrysowaliśmy sobie cele i określiliśmy sposoby ich osiągnięcia. A więc dobry, atrakcyjny, nowoczesny repertuar, uwzględniający sztukę łączenia kina artystycznego, ambitnego z nurtami lżejszymi, również komercyjnymi. Nie zapominaliśmy o dzieciach i ich rodzicach! Nasza wspólna praca zaowocowała tym, że już jesienią mówiono bardzo dużo i bardzo dobrze o naszym kinie. Frekwencja znakomita, wysoka pozycja wśród kin studyjnych to owoce naszej dobrej pracy. Dodam, że przy naszym kinie „dynamicznie żyje” znany i ceniony DKF. W kinie działy się i będą się dalej działy wydarzenia teatralne i muzyczne, bo i na takie nurty stawiamy.

W jaki sposób „Integrator” jest obecnie promowany w regionie?

Mówimy o naszych działaniach w Radio Bielsko. Chętnie nas gości to medium i dobrze się mówi o naszych planach, więc, mam taką nadzieję, wzbudzamy zainteresowanie u słuchaczy całego regionu. Zresztą, w kinie gościmy widzów z Bielska-Białej, Wisły, Jastrzębia, Żywca, Żor i długo jeszcze wymieniać. Radio Katowice również nam sprzyja i emituje nagrania o naszych działaniach kulturalnych. Odwiedza nas także telewizja Beskid News, co sobie bardzo cenimy. Odwiedzamy placówki kultury i biura promocji w sąsiednich miastach. Odwiedzamy hotele w Ustroniu i Wiśle, zapraszając do Skoczowa. Oczywiście, i Państwo, czyli Gazeta Codzienna, piszecie o nas, więc jest ok. Zależy nam na dobrych relacjach z mediami. Dlatego kilka dni temu zaprosiliśmy dziennikarzy na „Robocze śniadanie z MCK”. Usmażyliśmy jajecznicę, podaliśmy kakao i kawę oraz chrupiące bułeczki i przez 30 minut przedstawiliśmy nasze plany działań na maj i czerwiec. Było to „bardzo skuteczne” spotkanie i będziemy je powtarzać...

A co z promocją „Integratora” przy drogach dojazdowych do Skoczowa? Wspominał Pan o tym, obejmując stanowisko dyrektora.

Miasto będzie przeżywać dwa bardzo ważne wydarzenia. Pierwsze to Światowe Dni Młodzieży, drugie - 750-lecie miasta w 2017 roku. Bardzo chcemy, by na działkach przy drogach dojazdowych do miasta wyeksponować informacje o tym, co robimy. Jesteśmy przekonani, że te informację będą ważne również dla gości udających się do pobliskich kurortów. To nie takie proste - właścicielami są różne podmioty - staramy się i łatwo nie zrezygnujemy z tej formy informacji.

Jakie są planowane nowości w „Integratorze” w najbliższej przyszłości?

Zapraszamy na Rynek Miasta 3 maja. O godzinie 12.00 odczytane zostaną teksty z czasów Konstytucji 3 Maja, wręczone zostanie dzieciom i młodzieży kalendarium najważniejszych wydarzeń historycznych autorstwa pani Haliny Szotek (daty od chrztu Polski do końca XVIII wieku), a następnie zwiedzimy osadę książęcą księcia piastowskiego, zobaczymy pokazy walk rycerskich, poznamy tajniki strzelania z łuku, wybijemy monety, a na końcu imprezy (około godziny 14.00) zjemy wspólnie „Przysmak Mieszka”.

Nowością będzie Studium Teatralne w Skoczowie. Aby rozpocząć początkiem września tego roku Studium Teatralne, czyli kształcenie artystyczne z podziałem na grupy i zagadnienia (np. mówienie wierszem, elementarne zadania aktorskie, plastyka ruchu, dobre obyczaje) już 4 maja rozpoczynamy warsztaty przygotowawcze dla chętnych do kształcenia w Studium. Warunki? Mieć co najmniej skończone 12 lat i zdać... egzamin wstępny.

Już 6 maja mamy „artystyczny briefing”, czyli nabór wokalistów do Estrady Skoczowskiej. Będzie to tańcząca formacja wokalna, mam nadzieję, że reprezentacyjna. Po to organizowaliśmy konkursy piosenkarzy końcem roku 2015 i początkiem bieżącego, aby wybrać i zaprosić najlepszych.

Już dzisiaj zapraszamy na Dni Skoczowa w dniach 10-12 czerwca. Będzie to po raz pierwszy impreza masowa! Zależy nam na bezpieczeństwie naszych mieszkańców i gości, stąd ta zmiana. A gościć będziemy m.in. znakomity zespół Weekend oraz prezentujący niesamowitą muzykę folkową zespół Future Folk! Jesteśmy pewni, że zabawa będzie wspominana jeszcze długo po Dniach Skoczowa! Szczegóły podamy pewnie jeszcze w tym tygodniu. „Noc Świętojańska” 21 czerwca nad Wisłą zapowiada się także bardzo interesująco!

Oprócz pełnienia funkcji dyrektora MCK „Integrator” jest Pan nadal czynnym artystą, a niedawno miał Pan premierę w Bielsku-Białej. Jak udaje się Panu godzić te pochłaniające obowiązki?

Sporo dzieje się w moim życiu, bo 30 lat na scenach to dużo... Jestem osobą publiczną, więc działam na różnych płaszczyznach. Trudno by mi było odłożyć współpracę z niepełnosprawnymi dziećmi, nie poprowadzić „Jasełek”, bielskiego Rodzinnego Rajdu Rowerowego... To jednak są wszystko wydarzenia nie będące w kolizji z pracą w MCK. A mój udział w życiu teatralnym...? Na tę chwilę ten etap mojej aktywności zawodowej jest zawieszony. W chwili obecnej czuję się bardziej reżyserem niż aktorem. Wierzę, że będzie to mogło znaleźć swoje odbicie w kulturalnych zamierzeniach MCK, a zwłaszcza w ramach planowanego na jesień Studium Teatralnego.

Komentarze: (14)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

WIELKI AKTOR, ARTYSTA , a zgadza się na sprowadzenie disco polo do miasta...

Skurn ma stare wiadomości ...teraz dyr MCK nazywa się Kuba Abrahamowicz.
...i obawiam się że Pan Orawski nie miałby nigdy odwagi na takie rozdmuchanie działalności kina. Kuba ma przynajmniej wizję i nie mówi jak jego poprzednik: "Jakiegoś mnie Panie Boże stworzył takiego mnie masz". I idzie do przodu, choć psy szczekają.
Skurnowi zresztą nigdy nie wygodzi.

Jak dobrze pamiętam tegoroczny budżet domu kultury to 1 000 000 zł, czyli o 250 000 wiecej niż miał Orawski np. w 2014...

Promocję w Radiu bielsko zapewnia Pani Rzecznik... i Dziennikarz jednocześnie

Jaka impreza taki i zespół:)

Dni Skoczowa do godz. 21 czy 22?

Pan Abrahamowicz jak zwykle bardzo pięknie opowiada. Szkoda tylko, że pochwały, które śle (głównie pod swoim adresem), to w zdecydowanej większości przerost formy nad treścią. Trochę w myśl zasady, że jak się sam nie pochwalisz, to nikt cie nie pochwali.

Najśmieszniejsza jest cała ta paplanina o kinie i o tym, jak to Abrahamowicz od początku postawił na rozwój tej komórki MCK. Jasne, kino faktycznie działa bardzo prężnie, dużo lepiej niż można było się tego spodziewać, ale na pewno nie dzięki temu, że jakiś tam chłopek-roztropek i najwyżej mierny aktorzyna przyszedł i powiedział: "Od teraz - tylko kino! I ch*j!". Prawda jest taka, że kroki ku temu, by przywrócić temu miejscu dawny blask, poczyniono znacznie wcześniej, jeszcze za czasów Roberta Orawskiego, i Abrahamowicz w dużej mierze spija teraz śmietankę powstałą dzięki wcześniej zainicjowanym działaniom. No a to, że w egocentrycznym szale nie wspomniał o ludziach, którzy obecnie za kino odpowiadają i -mówiąc wprost - kino rozkręcają, najlepiej pokazuje, że Abrahamowicz to po prostu zadufany bufon.

Bardzo cieszy nas natomiast pomysł zorganizowania "nocy świętojańskiej". Jak rozumiemy, lokalizacja nie jest przypadkowa, bo główną atrakcją będzie zapewne puszczanie wianków na Wiśle. Z wielką niecierpliwością oczekujemy widoku burmistrza Sitko nie tylko puszczającego wianki, ale też tańczącego wokół ogniska, palącego różne zioła i szukającego kwiatu paproci, bo właśnie to robi się w noc świętojańską. Albo inaczej mówiąc - w noc Kupały, słowiańskiego (de facto więc pogańskiego) boga płodności. Co prawda BMS jest osobą mocno wierzącą (co sam podkreśla), ale to przecież tylko niewinna zabawa, niestojąca w sprzeczności i wiarą katolicką. Coś jak pochód z Judoszem, więc spoko!

Świetnym pomysłem jest także Studium Teatralne. Dużo sobie po nim obiecujemy i mamy nadzieję, że uczęszczające tam osoby - zgodnie z zapewnieniami dyrektora Abrahamowicza - naprawdę nabiorą ogłady, coś tam przyswoją i nauczą się dobrych obyczajów. W tej ostatniej kwestii warto jednak zacząć od zupełnych podstaw. Na przykład od tego, że NALEŻY przedstawiać się swoim prawdziwym imieniem, a nie pseudonimem. Czyli jeśli ktoś nazywa się Zbigniew, to mówi "Dzień dobry, jestem Zbigniew", a nie na przykład: "Dzien dobry, jestem Kuba".

PS Ostatni akapit powinni sobie przyswoić również dziennikarze przepytujący regularnie pana Zbycha. Droga Małgorzato Bryll, jeśli masz problem z zapamiętaniem prawdziwego imienia dyrektora MCK, to może powinnaś zapisać je w jakimś kajeciku? Chętnie taki sprezentujemy, z jakąś księżniczką czy inną gwiazdką, żeby był taki prawdziwie dziewczyński. To jak, chętna?

Jak słyszę o Karcie Dużej Rodziny to chce mi się wymiotować! Mam dwoje dzieci i nie narzekam, a tak bilety do kina są chyba najtańsze w Polsce. Ludzie dać wam palec i rękę weźmiecie. Za poziom trzeba płacić. Ja jestem zadowolona bardzo z kina i cen biletów. Nie wierzysz - patrz Bielsko.

"Nie zapominaliśmy o dzieciach i ich rodzicach! " dla zysku od razu zlikwidowaliśmy ulgę na bilety dla dużych rodzin korzystających z KDR ... (szczególnie dla dzieci ).
na razie nie mamy pomysłu na nich ...

Jaka słabizna...
disco polo z Weekend i pseudofolk z Future folk - to ma być dobra zmiana w Dniach Skoczowa - oj nie będziecie mieli dobrej reklamy...

Derektor przypisuje sobie zasługi, których autorem nie jest, czyli pracę panów z Teatru Elektrycznego .

Czemu tym z pisowskiej łapanki tak dziwnie z oczu patrzy?...

ja-nek a czemu tobie z butów słoma wystaje...?

zapatrzyłeś się w kamasze pana Kuby

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama