, wtorek 24 listopada 2020
Grzebanie w koronawirusowych statystykach  i groźba narodowej kwarantanny
Najbardziej pesymistyczna symulacja zakładała, że warunki do wprowadzenia narodowej kwarantanny zostaną osiągnięte już 12 listopada.  fot: pixabay.pl



Dodaj do Facebook

Grzebanie w koronawirusowych statystykach i groźba narodowej kwarantanny

UM
Dzisiaj trudno jednoznacznie przewidzieć najbliższy scenariusz. Premier wiele razy nas zaskakiwał, a sytuacja zmienia się radykalnie. Najbardziej pesymistyczna symulacja zakładała, że warunki do wprowadzenia narodowej kwarantanny zostaną osiągnięte już 12 listopada.

Średnia liczba zakażonych na każde 100 tys. obywateli od dwóch dni spada. Tym samym oddala się od 70 - granicy, wyznaczonej przez Mateusza Morawieckiego, jako początek narodowej kwarantanny. Czy to znaczy, że całkowity lockdown kraju już nam nie grozi? Rząd już wielokrotnie pokazał nam, że niczego nie możemy brać za pewnik, a narodową kwarantannę może wprowadzić i ogłosić j w ostatniej chwili.

- Jeżeli epidemia dotknie powyżej 50 przypadków na 100 tys. mieszkańców na 7 dni w skali kraju to włączamy ten ostry hamulec bezpieczeństwa. Jeśli będzie w granicy 70-75 to wdrożymy zasady narodowej kwarantanny, czyli również ograniczenia w przemieszczaniu - zapowiedział 4 listopada, na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki.

W końcówce ubiegłego tygodnia (5, 6 i 7 listopada) średnia dzienna liczba przypadków na 100 tys. obywateli oscylowała wokół 70. Później zaczęła spadać. Podawane przez ministerstwo i lokalne sanepidy dane przestały jednak dla Polaków być wystarczająco wiarygodne.

Dlaczego?

Od momentu rozpoczęcia się w Polsce Strajku Kobiet zmienił się również sposób przekazywania danych. Do tej pory widzieliśmy ile zachorowań jest w każdej gminie, obecnie nie ma takiego podziału i liczba zakażeń podawana jest ogólnie, w naszym przypadku, dla całego powiatu cieszyńskiego. Zadziwiającą niespodzianką okazały się dane przesłane również przez Sanepid w Cieszynie w dniu 7 listopada. Liczba zakażeń wyniosła 445, dla porównania, średnia ilość zakażeń w ostatnich tygodniach wynosi ok. 120. Tak duży wynik to efekt wyrównania liczby testów przez Sanepid od 19 października. Te które nie zostały ujęte w odpowiednim czasie w statystykach, nagle do nich trafiły. Gdy podobnie zrobiono w Anglii wybuchła wielka afera, my zaś przyjmujemy to w milczeniu, co dla rządu jest przyzwoleniem na takie działania.

Skąd taka zmiana w sposobie przekazywania statystyk?

Nie wiemy dlaczego rządowi zależy na podnoszeniu statystyk, ale taki manewr może nas skazać na narodowy lockdown.
Jak zwykle to odgórne wytyczne, choć oczywistym jest, że łatwiej wtedy rosnące zakażenia zrzucić na protestujących. W takim tonie pojawiają się również informacje w prawicowych mediach. Słynne już paski w wiadomościach TVP grzmią o śmiertelnym zagrożeniu jakie niosą protesty. W sumie powinni za te protesty podziękować, bo spadły jak manna z nieba, odwracając wzrok od problemów rządu z opanowaniem pandemicznego chaosu.

Krótkowzroczna polityka

Wyobraźcie sobie, że ktoś zdemolował całe mieszkanie, pozrywał zasłony, pobił talerze, połamał meble, wybił przy okazji okna, zerwał żyrandol,..., i jeszcze podeptał psa, dziecku złamał rękę a sobie nos spadając ze stołka na twarz… A wszystko dlatego, że do mieszkania wleciał wściekły szerszeń.
Tak właśnie socjologicznie i gospodarczo wygląda Państwo po zastosowaniu "strategii" walki z covidem. Wszystko rozsypane..., a szerszeń lata.”
( znalezione w sieci)

W podejściu rządu do koronawirusa od początku nie było żadnej logiki. Zaczęło się od lekceważenia, później wpędzano naród w poczucie strachu. Po tym przyszło rozprężenie, teraz jest etap paniki i szukania winnych.
Jak zwykle niespodziewanie, a zawsze jest niespodziewanie zaraza uderzyła wiosną. Znosiliśmy to z godnością, powagą i w dużym poczuciu obowiązku. Łatwo nie było choćby ze względu na trawiące nas narodowe przypadłości. Liderzy PiS sami zaczęli burzyć atmosferę odpowiedzialności i stosowania się do reżimu sanitarnego, a podsycali hejt wobec pracowników medycznych, obarczając ich winą za sianie paniki.

Powodem jak zawsze była polityka - prezes Jarosław Kaczyński chciał za wszelką cenę przeprowadzić wybory prezydenckie. A posiadanie własnego, partyjnego przywódcy daje gwarancje swobodnych rządów. By zapędzić nas do urn, w kampanii wyborczej premier z ministrem zdrowia wyłączyli niemal wszystkie pandemiczne bezpieczniki. Rezygnowano w szybkim tempie z obostrzeń, wirus według premiera był w odwrocie, a w Polsce zaczął obowiązywać szwedzki model traktowania pandemii. Całe te podchody miały na celu ściągnąć do wyborów trzon elektoratu PiS, czyli seniorów. Trzeba ich było przekonać, że nic im nie grozi. Wszystko to pasowało do politycznej ruletki prezesa, a Duda wiedział, że bez tej grupy nie ma szans na wygraną. Kolejne miesiące upływały pod sztandarem afer korupcyjnych ministerstwa zdrowia i przepychano kontrowersyjne ustawy, jak zwykle pisane w pośpiechu i na kolanie. Jesień znów zaskoczyła rząd a wraz z nią spełniający się czarny scenariusz drugiej fali. Ostrzegali wszyscy, ale obóz władzy wiedział lepiej i nie miał zamiaru przygotować służby zdrowia na zbliżające się problemy. Zmarnowali na polityczną sieczkę czas od maja do października. Uwierzyli bowiem sami w swoją propagandę, że obronili Polskę przed koronawirusem. Zachowywali się jakby zrobili nam wielką przysługę i chcieli być zbawcami narodu.

Znów polityka okazała się być krótkowzroczna, a my wszyscy płacimy teraz za nią cenę. Będziemy ją płacić jeszcze przez długi czas, bo kolejna groźba narodowej kwarantanny, to przede wszystkim groźba poważnego kryzysu gospodarczego.

.

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama