, sobota 23 marca 2019
Debata na temat sportu w Cieszynie: Sąd nad MOSiR-em, dyskryminacja kobiet, marzenia i autoreklama
Większość dyskusji opierała się na zarzutach, żalach, lub pochwałach i prezentacji poszczególnych klubów sportowych działających w mieście.  fot: AK



Dodaj do Facebook

Debata na temat sportu w Cieszynie: Sąd nad MOSiR-em, dyskryminacja kobiet, marzenia i autoreklama

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Debata na temat sportu w Cieszynie: Sąd nad MOSiR-em, dyskryminacja kobiet, marzenia i autoreklama

Większość dyskusji opierała się na zarzutach, żalach, lub pochwałach i prezentacji poszczególnych klubów sportowych w mieście. fot. AK


Debata na temat sportu w Cieszynie: Sąd nad MOSiR-em, dyskryminacja kobiet, marzenia i autoreklama

Podczas debaty dominował temat MOSiR-u i jego funkcjonowania. fot. AK

Pięć i pół godziny - tyle trwała wczorajsza debata włodarzy Cieszyna, radnych, przedstawicieli sportu i mieszkańców na temat sportu w mieście i jego przyszłości. Co pokazała debata? Z konkretnych rzeczy tylko tyle, że wszyscy potrzebują pieniędzy, które powinny być dzielone sprawiedliwie, ale nie ma ich na tyle, by wszyscy mogli je otrzymać.

Większość dyskusji opierała się na zarzutach, żalach, lub pochwałach i prezentacji poszczególnych klubów sportowych w mieście. Niewystarczająca i przestarzała infrastruktura sportowa oraz problemy finansowe, to główne problemy z jakimi borykają się kluby. Brakuje również komunikacji między przedstawicielami organizacji sportowych, a nieodpowiedni i niesatysfakcjonujący sposób informowania o pewnych zadaniach wprowadza w błąd i rodzi wiele wątpliwości. Mimo dużych problemów, sportowcy jednak odnoszą spore sukcesy. O niektórych z nich, dowiedzieli się słuchacze niestety dopiero podczas wczorajszego spotkania. - Postulujemy o sprawiedliwy i niedyskryminujący dostęp do sportu i do aktywności ruchowej dla wszystkich w Cieszynie - mówiła Roma Rojowska, prezeska Stowarzyszenia Klubu Kobiet Kreatywnych, która zaznaczyła, iż występuje w imieniu wszystkich kobiet w mieście. - Piast Cieszyn to jedyny klub w Cieszynie, który musi płacić za wynajem obiektów - zarzucał Jerzy Romański, prezes klubu.

Mimo tej wielogłosowości debaty, przeważał temat MOSiR-u i jego funkcjonowania. - MOSiR i jego funkcjonowanie to jeden, wielki 5 milionowy precedens. Czas na jego modyfikację i analizę - stwierdził radny Czesław Banot. Wracam do rzeczywistości. W 2002 roku koszty na kulturę fizyczną w Cieszynie wynosiły 885 tys. zł. Obecnie ta kwota wynosi 4 mln 800 tys zł plus utrzymanie krytej pływalni w SP 4. Tymczasem przykładowo w Skoczowie koszty te wynoszą 815 tys. zł, w Ustroniu 753 tys. zł, w Wiśle 543 tys. zł, w Zebrzydowicach - 110 tys. zł, gdzie funkcjonuje 6 boisk, i działa wiele zespołów. Wszystko daje wiele do myślenia - przyznał radny Czesław Banot, który stwierdził, że utrzymanie obiektów sportowych w Cieszynie pochłania ogromną ilość pieniędzy, zysków nie ma, tylko straty. - Ponad 4 mln zł pochłania administracja i utrzymanie obiektów. Na sam sport wydajemy tyle samo pieniędzy ile w 2002 roku - dodał radny i wnioskował o przeprowadzenie wszelkich kontroli i rozwiązanie MOSiR-u w obecnej formie i utworzenie nowych jednostek, co da m.in. duże oszczędności.

- Na podstawie debaty Komisja Oświaty, Kultury i Sportu przedstawi Radzie Miejskiej i burmistrzowi Mieczysławowi Szczurkowi analizę sytuacji sportu w mieście i zarekomenduje rozwiązania. Jedno jest pewne. Takie dyskusje są bardzo potrzebne. Dzięki nim dowiedzieliśmy się wiele nie tylko o problemach, które dotyczą poszczególnych jednostek, ale również o różnych rozwiązaniach - przyznał Eugeniusz Raabe, radny Cieszyna, inicjator spotkania. - Każda z wypowiedzi coś wnosi. Jeśli chodzi o obiekty - zawsze jest coś do zrobienia. Problem tkwi w szkoleniu młodzieży i próbie zaszczepienia sportu już w tych najmłodszych. Trzeba również zastanowić się nad kwestią finansowania sportu i próbą określenia priorytetów. Nie da się dać wszystkiego - wszystkim - podsumował debatę moderator spotkania, trener i wykładowca akademicki dr Adam Kubaszczyk.

Czy warto postawić na sport rekreacyjny czy wyczynowy, jak wygląda kwestia dostępności mieszkańców miasta do obiektów sportowych, jakie są kierunki rozwoju sportu cieszyńskiego w przyszłości, jak obecnie wygląda stan wykorzystania i dostępność obiektów sportowych dla mieszkańców Cieszyna - to tylko niektóre z problemów, które stały się przedmiotem czwartkowej dyskusji. Jednak to, czy debata przyniesie jakieś skutki dowiemy się podczas majowej Sesji Rady Miasta, gdzie wszystkie wnioski zostaną skonkretyzowane i podsumowane.

Komentarze: (15)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Podział środków finansowy na sport w Cieszynie pozostawia wiele do życzenia. Jak się mają poniżej przedstawiane kwoty do 327 000 zł. Jakie w roku 2012 otrzymał od miasta Cieszyński Klub Motorowy. Więcej na radny.wojtowiczadam.pl – zapraszam.

Koszykarze dostali dotację w wysokości 148 tys. zł a piłkarze 131 tys. zł. Koszykarze płacą za wynajem obiektów 10 tys. zł a piłkarze 50 tys. zł. Jak nie wiesz to nie pisz znawco od siedmiu boleści.

Myślę, że się niepotrzebnie irytujesz i obrażasz przy tym ludzi. Kultura obejmuje również sport, a odczucia większości są bardzo podobne co do ocen. O ile pamiętam to koszykarze mieli sponsora i warunki dobrego funkcjonowania. Co się stało że zostało to totalnie spieprzone to myślę, że powiedzą Ci Włodarze Miasta i tzw. działacze sportowi. Może też odpowiedzą jak funkcjonują Orliki, bo co już jadę to pusto coś na nich. Nie sztuka dać komuś cokolwiek. Myślę że wielką sztuką jest, czyli kulturą, tak prowadzić sprawy Miasta aby mieszkańcy rozwijali się wszechstronnie. Wybacz, może jednak jestem ślepy, może od siedmiu boleści, ale nie dostrzegam godnych uwagi działań upowszechniania kultury sportowej w Mieście. Niewątpliwie mamy za to statystyki zdrowotne młodzieży, które nie są powodem do dumy. Może więc nie "Anonim" ma rację, a jego interlokutorzy. Nawet Ci nieco przesadzający

Koszykarze przynajmniej reprezentują jakiś poziom, walczą o II ligę, a pieniędzy nie mają nawet 1/4 tego co piłkarze. Kopacze kosztują najwięcej a Cieszynowi przynoszą wstyd przegrywając z Puńcowem, Dzięgielowem czy Zamarskami . Skoczów czy Ustroń są poza ich zasięgiem.

Do anonim HUCPA. Prezes klubu piłkarskiego przedstawił fakty i trzeba było siętylko wsłuchać w liczby które przedstawił. Piast z dotacji oddaje miastu za wynajem obiektów 50 % dotacji czyli 50 000 zł. Podczas gdy KS MOSiR tylko 18 % (sic) a korzysta z kilku obiektów i posiada kilka sekcji.

Zresztą więcej było takich kwiatuszków w wystąpieniu. To były dowody na nierówne traktowanie PRZEZ MIASTO klubu KS MOSiR I POZOSTAŁYCH cieszyńskich klubów i stowarzyszeń.

Nawiasem mówiąc śmieszy mnie że taki klubik koszykarski grający w najniższej lidze w Polsce posiada menadżera zespołu, rzecznika prasowego itp.

W Cieszynie nikt nic za darmo nie zrobi. Każdy tylko patrzy, jak dorwać się do kasy...

Hucpa przygotowana przez E.Raabe i Cz.Banota nie powiodła się. Prezesi klubów sportowych i trenerzy dobrze wypowiadali się o MOSiR i jego działaniach . Jedynym wyjątkiem był prezes klubu piłkarskiego, ale to nie dziwi jeżeli popatrzeć na poziom sportowy jaki reprezentują nasi piłkarze.
Wyraźnym zgrzytem było chamskie zachowanie E.Raabe wobec pani R.Rojowskiej, kiedy to zaproponował jej aby zamiast uprawiać nordic walking poszła do Panoramy ( to taka cieszyńska putyka do której uczęszcza E.Raabe).

Nie jestem zwolennikiem pana Raabe, ale niezła manipulacja bije z Twojego komentarza. Pani Rojowska poskarzyła się ze żeby uprawiać NW musi jeździć do skoczowa a Raabe zaprosił ja na cieszyńskie spotkania miłosników NW, które kończą się zawsze w Panoramie. Z reszta myslałem, że żeby chodzić z kjlkiem wystarczy wyjść z domu.

Panie Raabe! Nie kompromituj się pan, wystarczy!

To napisz jak było w rzeczywistosci, bo ja czytałem w dwóch źródłach, że nie tak jak Ty piszesz.

Może merytorycznie ?

Uczcie się od Puńcowa. Tam okruchy sportu prawdziwego jeszcze pozostały. W Cieszynie sportu już dawno nie ma a pozostały okruchy dyskusji o sporcie.

myślę, że siła nawyków jest tak duża a układy instytucjonalne i marnotrawiony grosz, na tyle zespolone...że zmieni się niewiele...sport wyczynowy i rekreacyjny - tutaj mogą pojawić się nieco bardziej korzystne proporcje...głos Cz. Banota, wciąż woła na puszczy cieszyńskiej obojętności i wyrachowania osób oraz małej wyobraźni społecznej urzędników sportowych i autentycznych działaczy,pozostających w cieniu ich partykularnych interesów... Oby moje przypuszczenia okazały się w perspektywie, mało trafione...

Klub piłki ręcznej by w Cieszynie się przydał ! Tutaj wiele osób chce grać a nie ma jak bo w Ustroniu jest tylko rocznik 98 ale za to na jakim poziomie ;-)

Oczywiscie że przede wszystkim sport rekreacyjny. Popatrzcie za Olzę. Skad sie biora sukcesy profesjonalistów, w jaki sposób są wyłaniani ? Wszystko zaczyna sie od sport rekreacyjnego. Popularność sportu rekreacyjnego niesie same korzyści od profilaktyki zdrowotnej, poprzez spadek przestepczosci aż po wzrost popytu...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama