, poniedziałek 25 stycznia 2021
Czy uda się odkryć i udostępnić Cieszyńskie Podziemia?
To nie tylko pasja, ale również wielka odpowiedzialność. Dzięki tej inicjatywie wiele może się zmienić w Cieszynie. fot: Agnieszka Kaczmarczyk



Dodaj do Facebook

Czy uda się odkryć i udostępnić Cieszyńskie Podziemia?

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Gdy byli małymi chłopcami poszukiwali tajemnych przejść, żyli wielką cieszyńską legendą o ukrytych podziemnych korytarzach. Pasja przerodziła się w poważną inicjatywę. Założyli Stowarzyszenie Cieszyńskie Podziemia, w której skład wchodzą profesjonaliści i działają na rzecz odkrywania, eksploracji i rewitalizacji podziemnego miasta Cieszyn. Na temat działalności Stowarzyszenia Cieszyńskie Podziemia rozmawiamy z dwójką z jego założycieli: Łukaszem Rojczykiem i Janem Błachowiczem.

Jak to wszystko się zaczęło?
- Jako młodzi chłopcy zawsze interesowaliśmy się tajemniczymi korytarzami, tunelami, piwnicami. Żyliśmy również cieszyńską legendą o podziemnych przejściach pod miastem. Opowieści dziadka i właściciela kamienicy, w której dziadek mieszkał, sprawiły, że chęci odkrywcze narastały - przyznaje Jan Błachowicz. - Razem z Jankiem i Arkadiuszem Smoczyńskim chodziliśmy, badaliśmy teren na własną rękę. Teraz mamy trochę więcej czasu, wielu podzieliło naszą pasję, dlatego zebraliśmy grupę ludzi, by razem odkrywać - mówi Łukasz Rojczyk, prezes stowarzyszenia i dodaje, że aby móc to robić legalnie, założyli stowarzyszenie, które jest im potrzebne przede wszystkim, by uzyskać niezbędne zezwolenia.

Czym zajmuje się stowarzyszenie?
- Podstawowym celem Stowarzyszenia jest prowadzenie działalności na rzecz poszukiwania, odkrywania, eksploracji i rewitalizacji oraz powszechnego dostępu społeczeństwa do znalezisk mających związek z zabytkową, historyczną naziemną i podziemną architekturą obiektów cywilnych i wojskowych. Chcemy popularyzować historię, rozwijać aktywność zarówno naukową, jak i kulturotwórczą, turystyczną - mówi Rojczyk. - Chcemy również mobilizować Cieszyniaków do działania. Wszystko zmieniają ludzie. Jeżeli nasza społeczność będzie się składać z ludzi, którzy tylko mówią, że nic się nie dzieje, to nic się nie będzie działo - przyznaje Błachowicz i dodaje, że w Cieszynie jest wiele nieodkrytych miejsc. Większość ciągle jeszcze pozostaje za murami.

Wierzycie w legendę podziemnego korytarza, którym można przejść z Rynku na Wzgórze Zamkowe?
- Wiemy, że coś jest i chcemy to odkryć. Nie jesteśmy pewni, że taki tunel istnieje, ale jesteśmy pewni, że są połączenia między piwnicami i marzy nam się, żeby to odkryć. Staramy się dotrzeć do osób, które mogą coś na ten temat wiedzieć. Ciekawi nas fakt z czyjego polecenia dokonano zamurowania pewnych dróg, jakie były intencje, by to ukrywać - przyznaje Rojczyk i dodaje, że w przyszłości może uda się stworzyć mapę terenową i trasę turystyczną w podziemiach.

To na pewno niełatwe zadanie. Kto zatem pomaga w tym przedsięwzięciu?
- Nasze szeregi zasilają głównie historycy, archeolodzy, inżynierowie budownictwa specjalistycznego, górnicy, ratownicy medyczni, od strony naukowej wspiera nas dr Wacław Gojniczek. Naszym głównym archeologiem jest Wiesław Kuś. W swojej grupie mamy prawnika, lekarza. Każdy z członków ma swoje bardzo ważne zadanie - mówi Rojczyk. - Wcześniej nie było takiej inicjatywy, ludzie są zaskoczeni i wszystko idzie powoli ze względu na wszelkie niezbędne formalności, ale chcemy działać legalnie i przede wszystkim bezpiecznie, aby nikomu nic się nie stało - dodaje. - Nie możemy tak po prostu zabrać łopat i zacząć kopać - dodaje Błachowicz. - Przedsięwzięcie jest złożonym zadaniem inżynieryjnym, wydobywanie ziemi z zasypanego tunelu, czy piwnicy może naruszyć nośność gruntu, co może generować zagrożenie dla konstrukcji budynków, podbudowy dróg, chodników. Należy być tego świadomym, iż uzyskanie pozwolenia na
prowadzenie takich prac to podstawowe wyzwanie, następnie fundusze i dopiero etap realizacji - mówi Rojczyk.

Skąd czerpiecie informacje, które pomagają w działaniach?
- Sami je zdobywamy, bądź pomagają nam ludzie. Wciąż szukamy nowych informacji. Pragniemy mobilizować ludzi do wspólnego działania i wzięcia udziału w naszej inicjatywie. W szczególności tych starszego pokolenia, którzy mają wiedzę na ten temat i chcieliby podzielić się z nami swoimi historiami i wspólnie zrobić coś dla naszej społeczności. Dzięki takim ludziom np. jak Tadeusz Kopoczek, mamy stare, prywatne zapiski na ten temat - mówi Rojczyk.

Przedsięwzięcie wymaga wielkiego zachodu, ale też pieniędzy.
- Składki stowarzyszenia na pewno nie wystarczą - przyznaje z uśmiechem Rojczyk. - Poszukujemy sponsorów, planujemy również pozyskać fundusze unijne. Mamy również poparcie władz Cieszyna. Są przychylni naszym działaniom. Zobaczymy. Oczywiście ważny jest też wkład własny - dodaje prezes stowarzyszenia.

Na jakim etapie działań jest stowarzyszenie?
- Obecnie staramy się o uzyskiwanie zgody na działania w kościele św. Krzyża. To skomplikowane, gdyż potrzebna nam jest zgoda zarówno właściciela terenu jak i wojewódzkiego konserwatora zabytków - mówi Błachowicz. - Jeżeli otrzymamy wszystkie potrzebne zezwolenia, zaczniemy prace archeologiczne. Z zapisków wynika, że to właśnie tam krzyżowały się wszystkie podziemne drogi - przyznaje Rojczyk i dodaje, że stowarzyszenie ma również zinwentaryzowaną ulicę Przykopa. - Przypuszczamy, że są tam dwa wejścia. Może się mylimy, ale znaleźliśmy coś, czego nie ma na mapie - dodaje Rojczyk.

To nie tylko pasja, ale również wielka odpowiedzialność. Dzięki tej inicjatywie wiele może się zmienić w Cieszynie. - Jesteśmy bardzo związani z Cieszynem. Chcemy zrobić coś innego, czego jeszcze nikt nie zrobił i zaktywizować Cieszyniaków. Mamy również nadzieję, że dzięki tej inicjatywie wzrośnie ranga Cieszyna na turystycznej mapie Polski - podsumowuje Rojczyk namawiając wszystkich chętnych do współpracy.

Głównym źródłem informacji o działaniach Stowarzyszenia będzie strona internetowa dostępna pod adresem www.cieszynskiepodziemia.pl, którą zajmuje się Marta Klejnot - zwyciężczyni konkursu na projekt logo dla Stowarzyszenia i Łukasz Dobija. Obecnie istnieje wersja tymczasowa, na której zamieszczono podstawowe informacje.
Pracę Stowarzyszenia można śledzić również na portalu społecznościowym Facebook.com.

Komentarze: (4)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Jak to młodzieży nie interesuje?! Bzdura, ja mam 20 lat i jestem pewny że wiekszosc moich znajomych taka inicjatywa zaintersuje. Bardzo ciekawie również na te tematy rozmawiał z nami nauczyciel Cieszyńskiego Liceum Pan Bogusław Francus. Pozdrawiam i życze sukcesów!

Proszę o poprawne imię dra Gojniczka, czyli Wacław (a nie Wiesław)
Z góry dziękuję

Bardzo ciekawa inicjatywa. Fajnie, że powstaje nowa organizacja z pomysłem na działalność turystyczną w Cieszynie. Powodzenia.

Ciekawa inicjatywa, popieram ale wiem zarazem że tu Cieszyn, tu się nic nie da stworzyć oprócz modnych trendów. Radni nie pójdą do lochów a młodzieży to nie interesuje , tak wiec nasze średnie pokolenie jest w czarnym podziemiu nie pisząc w czarniej dup..

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama