, wtorek 10 grudnia 2019
Co dalej z Cieślarówką?
Cieślarówka w Cieszynie od siedmiu lat jest tematem budzącym sporo emocji szczególnie wśród mieszkańców. fot: FJD



Dodaj do Facebook

Co dalej z Cieślarówką?

UM
Co dalej z Cieślarówką?


Co dalej z Cieślarówką?


Co dalej z Cieślarówką?

Choć czerwiec był w tym roku wyjątkowo upalny warto wrócić do bardziej zimowego tematu. Cieślarówka w Cieszynie od siedmiu lat jest tematem budzącym sporo emocji szczególnie wśród mieszkańców. Latem trudno z niej korzystać bo brak tam atrakcji czy placu zabaw, siłowni plenerowej oraz terenu przyjaznego do leżakowania. Zimą jest miejscem na którym odbywają się zjazdy na byle czym, od reklamówek po wypasione sanki. Są tacy którym takie funkcjonowanie górki wystarczy ale i sporo jest również zwolenników teorii, że powinien wrócić tu wyciąg a z pewnością powinno to być całoroczne miejsce rekreacyjne dla mieszkańców.

W wielu miastach taki teren jest marzeniem a na pewno jeśli już jest, to powinien tętnić życiem. Jeszcze parę lat temu funkcjonował tu orczyk. Niestety ostatnie bezśnieżne zimy spowodowały, że zainteresowanie stokiem zmalało a na naukę narciarskiej jazdy rodzice wybierają wiślańskie stoki. Z powodu braku doprowadzenia wody sztuczne naśnieżanie jest dość trudne i kosztowne. Po za tym stary wyciąg nie nadaje się do użycia, a miasto raczej nie skłania się do tego, by inwestować w nowy.

Jak mówi zastępca burmistrza Krzysztof Kasztura – Trzeba do problemu podejść realnie, nie patrząc na stok Cieślarówki tylko pod kątem przydatności narciarskiej. Realizowanie projektu ze skateparkiem i placami zabaw, moim zdaniem byłoby wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Infrastrukturę, która obecnie jest należy utrzymać. Napraw wymagają chodniki i uporządkować trzeba zieleń. Reanimacja starego wyciągu narciarskiego jest niemożliwa. Potrzebne jest również nowe rozwiązanie doprowadzenia wody do zaśnieżania stoku. Należy pamiętać, że miejskim budżecie na ten rok takie inwestycje na Cieślarówce nie zostały zaplanowane.

O to, by Cieślarówka była miejscem atrakcyjnym w Cieszynie od wielu lat walczy Tadeusz Ligocki, ojciec olimpijczykówreprezentujących Polskę w snowboardzie. Od kilku lat stara się zachęcić władze miasta do zainteresowania się Cieslarówką, a nade wszystko do wykorzystania potencjału tego miejsca. Pierwsze spotkanie z nowo wybranym samorządem odbyło się w lutym. Jednak nie zaowocowało do dzisiaj konkretnymi decyzjami.

- Ciągle drepczemy w miejscu. Minęło prawie pół roku i nie ma żadnych konkretów. Tutaj dzieci mogłyby uczyć się jeździć na nartach, czy deskach bez potrzeby wyjazdów do Wisły czy Szczyrku. Z tej górki mogłyby korzystać również dzieci z okolic Cieszyna. O tym, że nie ma pieniędzy słyszymy bezustannie a oferty cen nowego krótszego wyciągu to koszt ok. 60 tyś.zł. Obsługa i naśnieżanie to dodatkowy koszt ale dla Cieszyna to dodatkowa zimowa atrakcja, a takich jest niewiele. Szkoda, że nie potrafimy wykorzystać potencjału tego miejsca. Jednak wyciąg narciarski to jeden z problemów. Przez ciągłe zaniedbania Cieślarówka popada w ruinę. Nawet zwalone drzewo pomimo interwencji mieszkańców leżało kilka tygodni tarasując chodnik. Prowadzona przycinka drzew zazwyczaj kończy się zalegającymi gałęziami przez tygodnie a nawet miesiące. Miejsce to mogłoby tętnić życiem cały rok jednak pozostawione odłogiem zniechęca – podkreśla Ligocki.

Wstępne decyzje w sprawie funkcjonowania Cieslarówki jednak władze miasta podjęły, ale raczej nie są spójne z oczekiwaniami mieszkańców.

- Ten wyciąg narciarski jest do rozbiórki, bo jego stan techniczny nie pozwala na uruchomienie, a na pewno stanowi zagrożenie. Stanowisko Pani burmistrz jest takie, że sprawa wyciągu na Cieślarówce jest ostatnią jaką w ogóle byśmy zrobili. Jesteśmy za tym by w tym miejscu w ogóle wyciągu nie było. Pomysł jest taki, że zaśnieżymy i ubijemy tak by można było zjeżdżać na saneczkach, snowboardzie, nartach z podchodzeniem. Jeżeli takie rozwiązanie nie jest zadowalające i jest ktoś chętny prywatnie zainwestować w wyciąg, to oczywiście miasto odstąpi stok za przysłowiową złotówkę i wyda zgodę na taki rodzaj usługi w tym miejscu. Oficjalne stanowisko zostanie przedstawione na komisji Rady Miejskiej – dodaje wiceburmistrz Kasztura.

Temat Cieślarówki od siedmiu lat spada w planach na szary koniec. Jakoś nikt nie ma na to miejsce pomysłu, a na pewno nie zauważa jego potencjału. Górka zimą mogłaby służyć do nauki i trenowania sportów zimowych zaś latem mogłaby być propozycją nie tylko jako miejsce na spacery, ale również na aktywne spędzanie czasu dla dzieci, czy stać się zieloną oazą miasta. Każdego roku, przez globalne ocieplenie, temperatury rosną a ekolodzy biją na alarm i zachęcają do tworzenia zielonych przestrzeni. Z pewnością taką mogłaby stać się właśnie Cieslarówka.

Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

I jeszcze trochę o wyciagu i Cieślarówce.Na poczatku była wyrwirączka wykonana w śp. Cefanie. Miała źle zaplecioną linę która kręcąć się wokół swojej osi łapała narciarzy za rękawiczki . Nikt się tym spec. nie przejmował -jeździli wszyscy. Potem nastał czas zakupu Polsporta. Zainstalowano go w grudniu a słupy oświetleniowe wkopywano już w sniegu.Prawdziwym pasjonatem był dzierżawca Jurek K. Wraz ze swoimi pracownikami i wolontariuszami nie brak mu było determinacji i np. snieg na wyjeżdzone fragmenty stoku smykali na płachtach folii i rozrzucali ręcznie. Gdy nie było jeszcze instalacji do naśniezania pożyczył w Wiśle armatkę śnieżną do której wodę dowoziła Straż- na parkingu na Rajskiej stał stalowy zbiornik pod którym palił się ogień żeby całość w międzyczasie nie zamarzła /nb. cała akcja odbywała się w nocy !!!!/. W czasie gdy vice był Włodzimierz C.za jego poręką kilkakrotnie PSP zlewała stok wodą z samochodu aby zrobić podkład pod snieg. Że o doraźnych naprawach w 20 st. mrozie nie wspomnę.Jeździło się dorosłym za 5 zł a nieletni za 3-a jak przyszły dzieciaki bez kasy to jeździły za darmo.Potem wydawało się że nadeszły lata tłuste. Pobudowano podziemny zbiornik na wodę i instalację z wypustami do podłączania lanc, zakupiono lancę /chyba stoi w MZD/ w późniejszym czasie Tauron postawił stację trafo z rozdzielnią Sn/Nn radykalnie poprawiając warunki zasilania I nagle od Nowej Władzy dowiadujemy się tego co w artykule. Wyciąg nikomu nie jest potrzebny /skoro w Wiśle i Szczyrku jest ich multum/ kasy nie było nie ma i nie będzie /jak w dowcipie o Gomółce- tyle że tam to dot. zębów w ....../.Żal za tym co było fajne i chyba nie wróci no chyba że coś się jednak zmieni na lepsze /mówią że tylko krowa nie zmienia zdania/ Pozdrowienia dla cieszyńskich Decydentów.
PS. zafrasowane miny na fotografiach - bezcenne.

To wszystko na co stać P. Burmistrz? likwidacja wyciągu. Przypomnę, że za czasów R.Macury wyciąg działał....Nie będzie stoku nie ma też skateparku, co to dzieciaki mają w mieście robić, gdzie rozwijać swoje pasje?

Argument o braku doprowadzenia wody na Cieślarówke jest nieprawdziwy. Koło 3 podpory wyciagu miasto zbudowało podziemny zbiornik zasilany wodą z WZC, w tym tez zbiorniku znajduje się pompa wysokiego cisnienia do zasilania lanc naśniezajacych.Ale skoro wg Burmistrza K. wody nie ma to czym chce w zimie nasnieżać. te argumenty nawzajem się wykluczaja. Stan wyciągu typ Polsport jest taki jaki jest a doszło do tego w trakcie wieloletniej eksploatacji /i braku stosownych nakładów na bieżące utrzymanie/ wyciąg się po prostu zużył ale w dalszym ciągu jest do odtworzenia. Niestety poza czasami gdy zawiadywał nim wydział sportu kultury turystyki i czegoś tam jeszcze to zupełnie nie miał szczęścia do gospodarzy. Mosirowi był jak 5 koło u wozu i w końcu Ojciec Dyrektor pozbył się kłopotu przekazując wyciąg MZD /dla którego był to kolejny problem bo to ani droga ani zieleń/ Obecna Władza jak widać w pow. artykule w ogóle problemu nie czuje, mało tego nie ma woli do dalszego kontynuowania tego co było i co pozostało. Brak wizji brak pomysłu brak chęci i brak pieniędzy.No chyba że znajdzie się Dobry Wujek Pasjonat który za własne pieniądze kupi wyciąg i może jeszcze poprowadzi go non profit /bo komercyjnego przedsięwzięcia tam zrobić się nie da/ Szkoda

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama