, środa 27 stycznia 2021
Cieszyńska restauracja otwarta mimo panujących zakazów. Interwencja sanepidu i policji
W sprawie otwartej restauracji policjanci interweniowali czterokrotnie (w tym raz udzielając wsparcia pracownikom sanepidu). Wylegitymowali łącznie 26 osób. fot: UM



Dodaj do Facebook

Cieszyńska restauracja otwarta mimo panujących zakazów. Interwencja sanepidu i policji

UM
Właściciele cieszyńskiej restauracja „U Trzech Braci” przeciwstawili się rządowym restrykcjom i w sobotę 10 stycznia zaprosili gości do swojego lokalu. Swój sprzeciw okazano również wobec reżimu sanitarnego i obsługa pracowała bez dezynfekcji i masek ochronnych. W rozmowach z policją powoływali się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, który orzekł, że sanepid nie może nakładać kar na podstawie rozporządzenia rządu.

W sobotę, zaraz po otwarciu, restaurację odwiedzili pracownicy sanepidu i policja. Goście zostali spisani i pouczeni o łamaniu panujących obostrzeń.

Niedzielne popołudnie w restauracji „ U Trzech Braci” również przyjmowano gości. Tym razem wszystko odbywało się w towarzystwie kamer i oczu widzów z całej Polski.

- Decyzja o otwarciu restauracji zapadła z desperacji. Nie widzimy już innego rozwiązania. Sprawa, choć to nie było naszym zamiarem stała się bardzo medialna. Oczywiście obawiamy się konsekwencji, ale dzisiaj trudno jeszcze mówić o tym jakie one będą, bo sami nie wiemy. Policja pojawia się od początku otwarcia. Na razie policjanci legitymują gości i nie podejmują innych działań. Czytamy to bardziej jak nękanie, niż jakieś poważniejsze kroki z ich strony. Sporo osób kibicuje nam i składa propozycję pomocy jeśli pojawią się mandaty. Dostaliśmy również zapewnienie o pomocy prawnej –mówi właściciel restauracji „ U Trzech Braci”.

Nie chcieli państwo zjednoczyć sił z innymi cieszyńskimi restauratorami i w większym gronie podjąć decyzję w sprawie otwarcia lokali?

- To byłaby super sprawa, ale nie znamy ich zbyt wielu. Nie podejmowaliśmy sami również próby by ich do tego pomysłu namawiać. W Polsce niestety panuje prawny chaos, a przepisy nie są respektowane. Przypuszczam, że wśród restauratorów nadal dominuje strach i dlatego na podobny krok się nie odważyli. Jesteśmy sami przekonani o tym, że w najbliższym czasie zacznie nas odwiedzać nie tylko policja czy sanepid, ale również zostaniemy poddani kontroli skarbówki, PIP czy innych organów. Jednak śledząc historię bankrutujących restauratorów, którzy w desperacji popełniają choćby samobójstwa, nie chcemy podzielić ich losu. Dlatego na taki krok się zdecydowaliśmy i dopóki służby nie zamkną naszego lokalu będziemy normalnie pracować – podkreśla cieszyński restaurator.

Niestety chyba nie takich wydarzeń spodziewał się właściciel, bo niedzielne popołudnie upłynęło na awanturze z policją. Na miejsce przybyły posiłki, ale również zgromadził się spory tłum. Nie byli to jednak goście restauracji, ale ciekawscy gapie, których skusiła relacja w mediach obywatelskich. Nie zabrakło więc kłótni i szukania odpowiedzi, po czyjej stronie leży racja. Można więc było przy okazji wyedukować się z „paragrafów”. Jedno jest pewne pandemia sprowokowała wielu do prześledzenia konstytucji oraz prawa z zakresu wykroczeń.

W sprawie otwartej restauracji policjanci interweniowali czterokrotnie (w tym raz udzielając wsparcia pracownikom sanepidu). Wylegitymowali łącznie 26 osób.

W dziesięciu przypadkach legitymowanie zakończono pouczeniem. W pozostałych przeprowadzone zostaną czynności wyjaśniające. Działania policji polegały na ustaleniu stanu faktycznego oraz danych świadków. Materiały w sprawie działalności restauracji zostaną przekazane do dalszego prowadzenia sanepidowi – przekazał rzecznik Policji w Cieszynie Krzysztof Pawlik.

Inni restauratorzy nie zdecydowali się na razie na podobny krok i jak sami mówią, jest to decyzja ze względu na odpowiedzialność również wobec mieszkańców.

- Pandemiczne obostrzenia niszczą nasze miejsca pracy. Jesteśmy wyjątkowo mocno skrzywdzeni rozporządzeniami rządowymi. Tracimy majątki i popadamy w długi. Zwalniamy pracowników i mamy nadzieję, że niedługo będziemy mogli przyjąć ich na nowo do pracy. Nie zdecyduję się mimo to na całkowite otwarcie restauracji, bo nie są mi potrzebne dodatkowe problemy z policją. Nie stać mnie również na kosztowne mandaty. Myślę też o tym by nie narażać swoich klientów na nieprzyjemności związane z legitymowaniem przez policję czy kary finansowe – podkreśla jeden z restauratorów cieszyńskich, oferujący dania na wynos.

Jedno jest pewne, brak odpowiednich regulacji prawnych i jasnych zasad w Polsce wprowadza chaos i niepokój społeczny. Trwające dość długo już obostrzenia coraz częściej zmuszać będą restauratorów czy hotelarzy do łamania narzuconych ograniczeń. Pogłębiający się kryzys gospodarczy i widmo bankructwa będzie pretekstem dla wielu do ryzykownych działań?

Komentarze: (0)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama