, sobota 21 września 2019
Cieszyn: Dizajn już nie wystarcza, czyli sztuka dodawania
Trudno myśleć o przyszłości, gdy teraźniejszość staje się nieprzewidywalna... - możemy przeczytać w zapowiedzi organizatorów, którzy też zastrzegli, że „nie mają gotowych recept i odpowiedzi na wiele pytań”. Mimo tego zdaje się, że ta podstawowa odpowiedź organizatorów pojawiła się już w tytule tegorocznych spotkań, w owym „plusie”. fot: Rafał Soliński / Zamek Cieszyn



Dodaj do Facebook

Cieszyn: Dizajn już nie wystarcza, czyli sztuka dodawania

MAŁGORZATA BRYL
Cieszyn: Dizajn już nie wystarcza, czyli sztuka dodawania

W tej edycji Graduation Projects wybrano 40 najlepszych projektów dyplomowych z 323 prac zgłoszonych do przeglądu, fot. Zamek Cieszyn


Cieszyn: Dizajn już nie wystarcza, czyli sztuka dodawania

Interaktywny wykład poprowadził też Józef Broda wspierany głosem Katarzyny Brody-Firli, fot. Rafał Soliński / Zamek Cieszyn

W tym roku zamiast tradycyjnych urodzin Zamek Cieszyn postawił na spotkanie pod kryptonimem „Dizajn +”. Było to posunięcie dość ryzykowne, bo wiadomo, że na niektórych mieszkańców Cieszyna i regionu słowo „dizajn” działa jak płachta na byka. Było to też posunięcie szczere, bo organizatorzy przyznali, że sam dizajn w tradycyjnym pojmowaniu przestał już wystarczać, a nawet z różnych przyczyn nigdy nie sprawdziły się jego poszczególne rozwiązania. Ostatecznie spotkania „Dizajn +” okazały się również przyczynkiem do nakreślenia nowych horyzontów, jakie powoli zaczynają wyłaniać się zza zakrętu przed projektantami. Wkraczamy w nową erę, czy tego chcemy czy nie...

- Obyś żył w ciekawych czasach - rzucano kiedyś tym, za którymi nie przepadano. Życzenia się spełniły, czasy coraz ciekawsze, tylko coraz mniej z nich rozumiemy. Trudno myśleć o przyszłości, gdy teraźniejszość staje się nieprzewidywalna... - możemy przeczytać w zapowiedzi organizatorów "Dizajn +", wydarzenia, które odbyło się w miniony weekend na Zamku w Cieszynie.

Organizatorzy też zastrzegli, że „nie mają gotowych recept i odpowiedzi na wiele pytań”. Mimo tego zdaje się, że ta podstawowa odpowiedź organizatorów pojawiła się już w tytule tegorocznych spotkań, w owym „plusie”. Faktem jest bowiem, że przed współczesnymi projektantami wyrastają powoli zupełnie nowe horyzonty, a przy tych horyzontach kompletnie zaskakujące społeczno-polityczno-gospodarcze współczesne wyzwania. Tyle tylko, że wyzwań jest tak dużo i są one tak zróżnicowane, że nieraz trudno odnaleźć się w ich gąszczu. To oznacza, że tradycyjny model projektowania będzie musiał przechodzić różne przesterowania, zmieni się też rola projektanta i też jego niezbędne czy mile widziane umiejętności. Będzie to pewna sztuka dodawania, ale też odejmowania, bo jak stwierdzali paneliści "Dizajn +", równie ważna okaże się ograniczanie, oszczędzanie i powrót do źródeł w rozumieniu antropologicznym. Czy będzie możliwe odrzucenie tego wszystkiego, czym latami obrastaliśmy?

Spotkania „Dizajn +” trwały trzy dni. W ich trakcie odbyły się dwie debaty i dwa interaktywne referaty. Nie zabrakło również wystawy, czyli Graduation Projects prezentującej prace dyplomowe - magisterskie i licencjackie - absolwentów uczelni projektowych z Polski, Czech, Słowacji i Węgier. W tej edycji Graduation Projects wybrano 40 najlepszych projektów dyplomowych z 323 prac zgłoszonych do przeglądu. To tradycyjną wieczorową porą. Z kolei tradycyjnie poranną i dopołudniową porą Zamek Cieszyn zagwarantował szereg pokazów i warsztatów oraz interaktywnych spacerów po Cieszynie i Katowicach.

Pierwszego dnia zabrał głos Thomas Ermacora (założycie londyńskich LimeWharf, Clear Village). Ermacora przedstawił inspirujący i otwierający głowy na zupełnie nowy model projektowania referat „Od-kodowanie miasta: uwolnienie potencjału ludzi poprzez tzw. "trzecią przestrzeń". Pojęcie „trzecia przestrzeń” oznacza coś pomiędzy przestrzenią publiczną a prywatną. To przestrzeń, którą ludzie mogą sobie sami stworzyć i sprofilować ją idealnie do swoich potrzeb i wyznawanych wartości. Potrzeby i wartości są tu słowami kluczowymi, ponieważ od nich wszystko się zaczyna i tak też było w przypadku organizacji, która powstała przy londyńskiej Tamizie. To miejsce stale zmienia swoje funkcje, przechodziło przeobrażenia jeśli chodzi o cele i zadania, które realizowało. Niemniej niezmiennie to nie pod architekturę musiała dopasować się ta działalność, a odwrotnie - miejsce i jego charakter architektoniczny powstało na koniec, gdy został już zaprojektowany proces działań i rozwoju.

Interaktywny wykład poprowadził też Józef Broda wspierany głosem Katarzyny Brody-Firli. Choć organizatorzy nazwali to w programie koncertem, bardziej adekwatnym określeniem byłby muzyczny performance. Broda urzekł publiczność od pierwszych chwil, skupił na sobie uwagę, mimo że z początku pobrzękiwały talerze z tyłu sali tej części przybyłych, którzy nie mogli skupić się w pełni na słuchaniu. Z czasem jednak zapanowało idealne skupienie, na którym Broda popłynął: mądrymi i inspirującymi opowieściami, a także muzyką, którą potrafił wykrzesać nawet... z listka. Zaproszenie Brody i tematyka jego wystąpienia nie była przypadkiem. To sugestia organizatorów, że być może gdy nie wiemy, gdzie iść i co wybrać, należy wybrać powrót do źródeł. Cofnąć się do życia w łonie matki? Być może... Broda mówił też o tym niesamowitym cudzie narodzin. Choć Ermacora i Broda pochodzą z zupełnie innych światów i obierają różne stylistyki swoich działań, to tak naprawdę robią to samo: integrują ludzi, nie pozwalają im zamykać się we własnych światach, mieszkaniach z alarmami, osadach gett slumsów czy osadach drogich willi. Oboje mówią o otwarciu, a Broda dodatkowo pokazał to na koniec gestem otwartych dłoni, które wystawił do zebranych.

Z kolei sobota upłynęła już pod znakiem rozmów na temat przyszłości zawodu projektanta i tego, jak w zmieniających się czasach mają odnaleźć się najmłodsze osoby w tym zawodzie. - Czy naprawdę czeka nas (bo jest możliwy!) inny model społeczeństwa? Jaką dobrą nowinę niesie przyszłość zmęczonym socjalizmem, kapitalizmem, liberalizmem, konserwatyzmem i każdym innym -izmem? Czy i jak projektanci mogą pomóc w budowaniu innego, lepszego jutra? I czy to jeszcze / wciąż możliwe? - na te pytania starali się odpowiedzieć goście: Zuzanna Skalska, Justyna Kucharczyk, Edyta Ołdak, Gian Luca Amadei, Thomas Ermacora, Frank Van Hasselt. Optymistycznych wieści dla zebranych nie miała szczególnie Zuzanna Skalska, szczególnie jeśli chodzi o przyszłość tradycyjnie pojmowanego dizajnu. Goście zgodnie przyznali, że przy dodawaniu kolejnych wyzwań i kompetencji projektanta konieczne będzie ograniczanie rzeczy, idei, teorii i większe skupianie się na człowieku. A jeśli chodzi o skupianie się na relacjach, to ważne też by stać się bardziej dla niego zrozumiałym, stawiać na budowanie więzi społecznych. - Tylko żeby to było nacelowane na faktyczną poprawę bytu ludzi, odczuwalną przez nich, żeby to nie było zbyt abstrakcyjne i niezrozumiałe - zaznaczył Frank Van Hasselt.

Była to rozmowa stwarzająca podstawy do drugiej części spotkania, podczas którego kolejni goście Michala Lipkova, Alicja Patanowska, Katarzyna Jakubowska i Tomasz Orzechowski, starali się odpowiedzieć, co czeka młodych projektantów po obronie dyplomów? Czy muszą wybierać między zarabianiem na życie a misją poprawiania świata? Gdzie i jak mogą zdobywać niezbędne w tym zawodzie doświadczenie? Czy mają w tej drodze na kogo liczyć i czym różni się sytuacja młodych projektantów w Polsce, Czechach, na Węgrzech czy Słowacji?

Mimo prób nakreślenia poszczególnych rozwiązań, wielu inspirujących myśli, porad i wykładów „Dizajn +” nie dał jednoznacznych odpowiedzi na szereg postawionych pytań, ale też organizatorzy od początku szczerze przyznawali, że nie aspirują do stworzenia satysfakcjonujących dla wszystkich odpowiedzi. Na pewno jednak ze spotkań w Zamku Cieszyn wychodziło się ze świadomością, że wkraczamy w nową rzeczywistość i tylko od nas zależy, jak się do tego przygotujemy i jakie modele dla siebie wypracujemy.

Komentarze: (5)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

na razie dwa złośliwe wpisy - ale nie ma co zakrzątać sobie zbytnio uwagi...na (to już nie złośliwość) osoby, które zazdroszczą powodzenia, jakim cieszy się zamek cieszyn...

uwagi...osobami,które - popr.

Czcigodny przedmówco, jakim powodzeniem się Cieszy Zamek Cieszyn, wymień proszę trzy.

PS

Pani w czerwonej sukience ze zdjęcia jest bardzo zainteresowana wykładem...

Ostatni, podsumowujący akapit zawiera same "głębokie" prawdy utwierdzające nas tylko w przekonaniu o tym, że te trzy dni były dniami straconymi (jeśli oczywiście nie brać pod uwagę celebry jakimi raczyło się Towarzystwo Wzajemnej Adoracji).

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama