, piątek 26 lipca 2019
Szejk odchudza się w Ustroniu
Szejk zaszył się gdzieś w Ustroniu. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Szejk odchudza się w Ustroniu

EWA FURTAK/Gazeta.pl
W jednym z domów wczasowych w Ustroniu przebywa Abdullah Fahd, członek rodziny królewskiej z Rijadu w Arabii Saudyjskiej.
O tym, że mają u siebie takiego znamienitego gościa, mieszkańcy Ustronia usłyszeli w czwartek w radiu RMF FM. Wieść błyskawicznie się rozniosła. Ludzie zaczęli się zastanawiać, w którym hotelu szejk się zatrzymał i pierwsze podejrzenia padły na luksusowy pięciogwiazdkowy hotel Belweder. Tyle że tam, jak się okazało, nikt szejka nie widział. — Do jednej z „piramid" przez kilka lat przyjeżdżał mężczyzna w turbanie na głowie. Może to on? — zastanawiał się jeden z ustrońskich masażystów. — Tylko w radiu mówili, że szejk kąpie się w basenie. Hotel, o którym myślałem, basenu nie ma — poprawił się szybko.

A może hotel Diament? Kiedyś byle jaki, a teraz pięknie odnowiony, oferujący zabiegi SPA? To także było pudło. Mieszkańcy zaczęli więc przypuszczać, że to chyba jakaś plotka. — Dzwoniłem do koleżanki, która pracuje w recepcji w jednej z "piramid". Jak powiedziałem o szejku, zapytała, ile wypiłem — opowiada Konrad Cieślar, mieszkaniec Ustronia.

Jak się wreszcie okazało, szejk, i owszem, zjawił się w Ustroniu, tyle że w niedużym domu wczasowym. Abdullah Fahd będzie się tam odchudzał najprawdopodobniej do początku przyszłego tygodnia. Szejk stosuje dietę dr. Marka Bardadyna, znanego specjalisty od diet i odchudzania. — Moja dieta jest dosyć popularna w krajach arabskich. Nie miałem teraz czasu na wyjazd do Rijadu, więc zaprosiłem pacjenta do Polski. Wybraliśmy Ustroń, bo tutaj jest jeden z ośrodków, który ma licencję na stosowanie mojej diety — tłumaczy dr Bardadyn.

W beskidzkich kurortach arabski szejk to na razie sensacja. Tymczasem u sąsiadów, na Zaolziu, w uzdrowisku Darków koło Karwiny, kuracjusze z krajów arabskich to codzienność. Uzdrowisko ma nawet stronę internetową w arabskiej wersji językowej. — Goście z Arabii Saudyjskiej zaczęli przyjeżdżać tu już na początku lat 90. zeszłego wieku. Przyjeżdżają całymi rodzinami. Pisałam o nich wiele razy — opowiada Martyna Radłowska-Obrusnik, dziennikarka z „Głosu Ludu".
Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

A CO NAS TO DOTYCZY ????

Ano... jak schudnie to z wdzięczności: zfinansuje nam most francuza, Zamek Sztuki, podwyżki dla magistratu, załata dziury w Bielskiej, otworzy szyb naftowy w miejsce Floriana, a pod rynkiem podziemny parking i ten w amfiteatrze też. Proszę o dalsze sugestie...

...a do Brunatnego Jelenia beda na weekendy przyjezdzac cale rodziny krolewskie z Arabii Saudyjskiej :p

Jeszcze brakuje: "Polska dla Polaków"

robią jaja...?

To ile jest rodzin królewskich w Arabii Saudyjskiej? Tyle ile królów ?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama