, piątek 21 luty 2020
Skoczowska tatarczówka zniknie ze sklepów
Kieliszek tatarczówki najlepszy jest w Wielki Piątek. fot. Maciej Kłek fot: mat. pras.



Dodaj do Facebook

Skoczowska tatarczówka zniknie ze sklepów

MARCIN CZYŻEWSKI/GAZETA.PL
Regionalny trunek wytwarzany na bazie korzenia tataraku był bardzo dobrze oceniany przez specjalistów, został nawet wpisany przez Ministerstwo Rolnictwa na listę produktów regionalnych. Niestety, przegrał z ekonomią i jego produkcja zostanie wstrzymana.
Kieliszek tatarczówki najlepszy jest w Wielki Piątek. Trochę, by się umartwić, a trochę, by przygotować żołądek na świąteczne jadło. W skoczowskich domach tradycja robienia napitku z korzenia tataraku była przekazywana z pokolenia na pokolenie. W okolicy zawsze było mnóstwo stawów, których brzegi porastał tatarak. Mieszkańcy odkryli, że jego kłącza zalane spirytusem tworzą trunek, który pity w niewielkich ilościach działa zbawiennie na trawienie.

Przed kilkoma laty Towarzystwo Miłośników Skoczowa wymyśliło, że napitek może być wspaniałym produktem regionalnym i promować miasteczko. Uznali, że tatarczówka ma swoją tradycję, historię, oryginalną recepturę i dzięki temu może być atrakcyjna dla turystów. Do współpracy namówili firmę Toorank Polska z Jasienicy pod Bielskiem, która zajmuje się wytwarzaniem wielu tradycyjnych alkoholi. Firma rozpoczęła produkcję. Trunek jest rozlewany do ładnych butelek przypominających karafki, zatykanych dębowym korkiem, które powstają w hucie szkła artystycznego. Na etykiecie jest rycina Skoczowa z 1793 r.

Tatarczówka zebrała bardzo dobre oceny od specjalistów. Dodatkową promocję zapewniło jej wpisanie trunku przez Ministerstwo Rolnictwa na listę produktów tradycyjnych. Można ją kupić niemal w każdym skoczowskim sklepie.

PISALIŚMY: Brackie nie tylko na Śląsku Cieszyńskim. Piwo idzie w świat!

Przed kilkoma dniami otwarto ostatnią 200-litrową beczkę z gotową tatarczówką, która leżakowała rok. Rozlana tatarczówka ma być ostatnią, która trafi do sklepów. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z jakości tego produktu. Niestety, aby ją dalej wytwarzać, muszą być klienci, a z tym nie było najlepiej. Sprzedawała się głównie w okresie świąt wielkanocnych. Oczywiście nie oznacza to, że nie wznowimy produkcji w przyszłości - mówi Ewa Daniel z firmy Toorank.

Barierą dla większej sprzedaży tatarczówki jest jej dość wysoka cena będąca efektem kosztownego procesu produkcji - butelka o pojemności 0,2 l kosztuje 32-33 zł. Alkohol ma też specyficzny, nieco gorzkawy smak i nadaje się do degustacji, a nie picia w większych ilościach. - Jako miasto nie mogliśmy jej niestety promować. Jest ustawa o wychowaniu w trzeźwości i nikogo nie interesuje, że to nie zwykła wódka, którą leje się litrami, tylko regionalny trunek, lokalny rarytas kosztowany po jednym kieliszku - mówi Robert Orawski, szef Miejskiego Domu Kultury i prezes Towarzystwa Miłośników Skoczowa.

Dodaje, że bardzo żałuje zakończenia produkcji i ma nadzieję na jej wznowienie w przyszłości. Ale znajduje też pozytywy. - Ten zwyczaj powoli zamierał w Skoczowie. A dzięki temu, że w ostatnich latach było o tym głośno, znowu pojawiła się moda na robienie tatarczówki na własną rękę. Każdy o tym dyskutuje, pyta, jak długo trzeba moczyć kłącza. Dlatego tatarczówka na pewno zostanie pod strzechami - mówi Orawski.
Komentarze: (12)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

A może to protestanckie zalkoholizowane ciemniaki?? Albo żydowskie zalkoholizowane ciemniaki ?? Albo zielonoswiatkowe zalkoholizowane ciemniaki ?? Sam jesteś ciemniak - zakompleksiony palancie.

Odezwał się abstynent....

typowe zachowania zalkoholizowanych katolskich ciemniaków.

a zrobię... i wyjdzie mi z pewnością lepsza tobie placki ziemniaczane.

Tatarczówkę promujemy jako 'urokliwe miejsce' w Skoczowie i ustawa o wychowaniu na trzeźwo nie działa.

Zrób to sobie sam jak się bez tego obejść nie możesz. Żadna sztuka. Przecież to tylko kłącze, a nie żmiję trzeba wsadzić go butelki.

Niestety "ustawa o wychowaniu w trzeźwości" pisana była prawdopodobnie przez ludzi widzących tylko meneli wytaczających się z baru(mordowni) lub pijaków chlejących pod krzakiem w parku. Nikt nie potrafi zrozumieć, że istnieją alkohole pite dla smaku...
Na przykładzie prohibicji z 1920 roku w U.S.A. wiemy, że przyniosła ona więcej szkody niż pożytku.

Trzeba jednak przyznać że z ceną mocno przesadzili.Tak zawsze sie to kończy jak ktoś chce odrazu duzo zarobić.Sam sobie robie tatarczówke i nic tu nie ma skomplikowanego żeby chciec tyle forsy.

Zarejestrować jako produkt kolekcjonerski :P

Zarejestrować jako lek na dolegliwości żołądkowe

Szkoda...

Bardzo zle ze produkt markowy Skoczowa ma przestac istniec , cos tu ktos chce wylac dziecko z kapiela. Nieprawda jest ze cena nie moze byc nizsza , a moze trzeba zmienic producenta. Zajmujacy sie reklama Skoczowa powinni to przeanalizowac i naprawic !! A wladze miasta podpowiedziec jak to zrobic bo bylaby to wielka strata ...!!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama