, piątek 25 lipca 2014
Norki mogą zagrozić ślepowronom
Norka to drapieżnik. Zabija ogromne liczby ptaków i drobnych ssaków — ostrzega Jacek Bożek. fot. Paweł Sowa/Gazeta.pl 



Dodaj do Facebook

Norki mogą zagrozić ślepowronom

EWA FURTAK/Gazeta.pl
Prywatny przedsiębiorca chce wybudować w Ochabach fermę norek. Protestują mieszkańcy i ekolodzy. To okolica, w której żyje wiele gatunków rzadkich ptaków. — Jeśli choć kilka norek ucieknie z fermy, ptakom grozi zagłada — tłumaczą ekolodzy.
Rejon tzw. Doliny Górnej Wisły (od Skoczowa po Zator) z powodu licznych stawów nazywany jest Żabim Krajem. To bardzo cenna ostoja ptaków. Spotkać można tu m.in.: bączka, mewę czarnogłową, rybitwę czarną i rzeczną, czaplę białą i nadobną. Jest tutaj także najbardziej wysunięte na północ w Europie stanowisko ślepowronów, bardzo rzadkich w Polsce ptaków z rodziny czaplowatych. Na niepozornej wysepce na stawie w podskoczowskich Ochabach ornitolodzy doliczyli się kilkuset par. To obszar objętych programem Natura 2000.

CZYTAJ TEŻ: Ludzie boją się norek

A właśnie w Ochabach prywatny przedsiębiorca z Bielska-Białej chce otworzyć fermę norek amerykańskich hodowanych na futro. Od kilku miesięcy protestują przeciwko temu mieszkańcy. Norki karmi się odpadami mięsa, np. rybimi głowami. Ludzie boją się smrodu. W sąsiednim Drogomyślu jest hodowla lisów. — Jak wieje wiatr, czuć ją w promieniu kilometra — narzekają ludzie.

Poparli ich ekolodzy. Norka amerykańska jest wielkim zagrożeniem, bo ucieka z ferm do lasów. Największy problem jest na północy Polski. — Norka to drapieżnik. Zabija ogromne liczby ptaków i drobnych ssaków. Sieje też spustoszenie wśród zwierząt domowych — mówi Jacek Bożek, prezes Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego „Klub Gaja". — Nie sposób jej powstrzymać, bo norka nie ma u nas naturalnych wrogów.

Na północy Polski norki przetrzebiły m.in. populację karczowników - wodnych ssaków, mew pospolitych, perkozów, łysek. Zwalczanie norki jest bardzo trudne. Jest niewielka i bardzo zwinna, więc ciężko ją odstrzelić. Do tego bardzo szybko się rozmnaża. Najskuteczniejszym sposobem walki z nią jest likwidacja ferm, w których jest hodowana. Dlatego w wielu krajach Unii Europejskiej się je zamyka. — Wystarczy, że do Doliny Górnej Wisły ucieknie kilka osobników, a będzie to oznaczało przyrodniczą katastrofę. Nawet na najlepiej pilnowanych fermach to się zdarza — mówi Bożek.

Ekologom rację przyznają myśliwi. — Jeśli norki zasiedlą Dolinę Górnej Wisły, trudno będzie tam spotkać nawet zająca. One wybiją wszystkie zwierzęta — mówi Jan Gwóźdź z bielskiego Koła Łowieckiego „Głuszec". Dodaje, że na razie nie spotkał się z norką amerykańską w beskidzkich lasach. — I nie chciałbym jej spotykać. Mamy już wystarczająco dużo problemów z szopami praczami, także obcym i groźnym gatunkiem — mówi.

Sprawą zajęła się Wojewódzka Rada Ochrony Przyrody. Podczas wyjazdowego posiedzenia przyrodnicy przyjrzeli się okolicy, w której ma powstać ferma. Ich opinia jest jednoznaczna: ferma nie ma tu racji bytu. Ostatecznie decyzję podejmie jednak wojewoda śląski.
Komentarze: (17)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Prywatni hodowcy znaja sie jedynie na własnych portfelach. Nie zdaja sobie sprawy z zagrozeń jakie stwarza rozmnożenie się tego gatunku na terenach lesnych Polski. Jesli chca juz cos chodowac to proponuję hodowac biale myszki!! Na ameryk. norke nie wyrazamy zgody!!-lepsz juz tarcza amerykanska.1

i znowu chorzy przeciwko,nie wiadomo czemu,ale
zawsze przeciw.Jeszcze nie tak dawno na terenie
Cieszyna były fermy lisów i jakoś nie zjadały tych
porąbanych ekologów,czemu znikły,proste ,przestała się opłacać ich hodowla.
Jeszcze o ekologach,dużo wiatru i chyba kasa od
supermarketów,koszty jednorazówek zostały
przerzucone na klientów,a to są miliony w skali roku
I kto wygrał ,chyba szefowie Greenpeace,biorący
kasę od wielkich firm.

tacy grożący palcem to są niebezpieczni ludzie,
a nie jakaś norka,która znana jest u nas w hodowli od 40 lat.czyli znowu ble,ble,ble.

nie znam go i dlatego jako ludzie się go boję

Może norki zajmą się też generałem ślepoWRONem znanym również jako spawacz

sam trochę rozumiem prawidła przyrody i nie rozumiem co to znaczy ogromne ilości ,chyba tych chorych,
i ekologów.

Pan ekoterorysta z kluby geja jak zwykle straszy ciemny lud, a jak dostanie nagle przelew na działalność statutową to się nagle zamknie:)
Swoją drogą to niezła fucha, pieprzyć trzy po trzy o ekologi, straszyć ociepleniem klimatu i czym tam jeszcze, i dostawać za to pensję. Trzeba być bardzo nawiedzonym albo bardzo cwanym, albo jednym i drugim.

wt - wysilasz się na głupawy cynizm, a nic za tym nie idzie; prawda jest taka, że amerykańskie norki już mamy w Polsce, a kwestią czasu jest, kiedy dotrą do Ochab - może już tam są; ale jak dla mnie - niech pan Przedsiębiorca hoduje sobie to zwierzę gdzieś za Bielskiem, im dalej tym lepiej - wszelkie pretensje uważam za uzasadnione.

Brożek jest znanym oszołomem, który wrzuca karpie do Jeziora Żywieckiego i zawsze protestuje przeciwko wszystkim

gdzie Pan widział ślepowrona,no gdzie,ble,ble,ble

torebki jednorazówki,kto zarobił,supermarkety.
A dupki dziennikarze dali się wpuścic w maliny.

A ja jestem za płatnymi jednorazowkami - nogami i ręcami; w końcu ludzie zmądrzeją i zaczną pamiętać o starej dobrej torbie na zakupy - a jak nie to niech płacą.

A ja kocham moją mamę, co ma ....

Z czego trzeba torby na zakupy zrobić,tak jak karoserię samochodu czy Twoje ubranie,bo z czegoś trzeba, inaczej chodziłbyś na golasa.

ALE TU NIE CHODZI O MATERIAŁ Z JAKIEGO
ZOSTANĄ WYTWORZONE,DRZEW TEŻ TRZEBA MNÓSTWO WYRĄBAĆ,NA TORBY C H O D Z I O TO KTO
PONIESIE TE KOSZTA,CZY MY KONSUMENCI
CZI TAK ŻERUJĄCE NA NAS I WCISKAJĄCE NAM TOWAR PODŁEJ JAKOŚCI SUPERMARKETY,I TU LUDZIE
MYŚLCIE MYŚLCIE MYŚLCIE
Z CZEGO ŻYJĄ OLBRZYMIĘ ORGANIZACJĘ
NP GREANPACE I INNI EKOLODZY,KTÓRZYPO ROZMOWACH Z WŁAŚCICIELAMI FIRMNAGLE
ZNIKAJĄ, I JEST SPOKÓJ .A ZA CO KUPUJĄ SZYBKIE ŁODZIE ,SPADOCHRONY A NAWET HELKOPTERY.
TO JEST SAMONAKRĘCĄCY SIĘ INTERES ŻERUJĄ CY NA TAKICH PROSTACZKACH JAK MY.

A mnie chodzi o proste nawyki, nic więcej - reklamówki rozkładają się przez dość długi okres czasu; zdystansuj się i nie pisz tak głośno ; )

Aha - w zasadzie chciałem tylko napisać, że pan Jacek na zdjęciu pięknie grozi paluszkiem. Drżyjcie norki ; )

Oczywiście, żeby nie zezwalac na hodowlę norek, przecież potem i tak je sie zabija, żeby jakas np dama puszyła sie na salonach, niech zadowoli sie futrem sztucznym, pomijam juz uciążliwość fermy dla najbliższego otoczenia. Gdy Jacek symbolicznie grozi palcem, to ostrzega, ja to bym czasem chciał powygrażać pięścią... kiedyś jak wspólpracowaliśmy razem, gdy jeszcze nie było "Gaji" a byliśmy w Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, pośród różnych pomysłowych ulotek była i taka, przedstawiająca kobietę w futrze, ociekajacym krwią, mocne obrazowanie, skutecznie działajace na wyobraznię; rozumiem, że cierpienie zwierząt może kogoś nie interesować, np tego właściciela fermy, który nie bedzie osobiście zabijał kazdej norki z osobna, tylko przyjdzie po kasę...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama