, środa 8 lipca 2020
Kotarz pod specjalnym nadzorem
Tak droga na Kotarz wyglądała wiosną tego roku. Teraz można tędy przejechać osobówką. fot. Wojciech Lewandowski 



Dodaj do Facebook

Kotarz pod specjalnym nadzorem

WO
Ekolodzy złożyli w poniedziałek w Starostwie Powiatowym w Cieszynie apel „o zapewnienie właściwej ochrony przyrodzie góry Kotarz w Brennej oraz wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które łamią tam prawo\".
Brenna żyje z turystów, ale w miejscowości brakuje nowych atrakcji i nowoczesnej infrastruktury. Gmina oraz prywatni inwestorzy chcą to zmienić. Dlatego powstał projekt budowy nowoczesnego kompleksu narciarskiego na górze Kotarz z nartostradami i wyciągami, w tym kolejką łączącą Brenną ze Szczyrkiem. Pomysł nie spodobał się jednak ekologom z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot z Bystrej koło Bielska-Białej, którzy protestują przeciwko budowie drogi na Kotarz oraz dalszym planom inwestycyjnym, które - ich zdaniem - zagrażają tutejszej przyrodzie.

W maju pracownia złożyła do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz wniosek o ściganie przedstawicieli Spółki Szałaśniczej Kotarz, w związku z - zdaniem ekologów - bezprawną i nadmierną rozbudową drogi, która spowodowała zniszczenie bardzo cennych pod względem przyrodniczym obszarów obejmujących północno-zachodnie stoki góry Kotarz oraz Hali Jaworowej. — Prokuratura umorzyła jednak postępowanie ze względu na znikomą społecznie szkodliwość czynu — mówi nam Iwona Kukowka z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.

Ekolodzy jednak nie poddali się. W poniedziałek złożyli w Starostwie Powiatowym w Cieszynie apel do starosty Mirosłwa Kożdonia, aby zapewnił właściwą ochronę Kotarzowi i wyciągnął konsekwencje wobec osób, które łamią prawo i niszczą górę. „Po nowej, nielegalnej drodze, jeszcze niedawno pięknym lesie bukowym, obecnie jeżdżą samochody osobowe" — alarmują ekolodzy.

— Moje służby będą się bacznie przyglądać tej inwestycji — obiecuje starosta Mirosław Kożdoń. Jego też zaniepokoiły plany inwestycyjne na Kotarzu. — Tam powstała niby leśna droga, która miejscami ma 12 metrów szerokości i można po niej przejechać zwykłym samochodem osobowym. Poza tym wycięto drzewa na polanie — zauważa starosta.

— Nowe wyciągi i trasy narciarskie w Brennej to może i dobry pomysł, ale inwestycja musi przebiegać zgodnie z prawem, w sposób cywilizowany. Najpierw gmina musi zmienić plan zagospodarowania przestrzennego, a potem oczekujemy na przedstawienie projektu. Nie zgodzimy się, żeby na Kotarzu prowadzono inwestycję bez wymaganej dokumentacji — przekonuje Mirosław Kożdoń.
Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

brednie... ekolodzy musicie zrozumie ze nie macie racji w 99% przypadków... na nartach chciałoby sie jezdzic, ale wyciagi wam przeszkadzaja!!!

Niech Ci z Bystrej pilnują swojego nosa.A może chodzi o to by Brenna była dalej zadupiem i jej rozwój nie zagrażał bielskim miejscowościom wypoczynkowym?

zgadzam sie z JP i niech Brenna idzie w ślady Ustronia i inwestuje w turystykę

ludzie, po co ładować kasę w inwestycję, która nie dość że niszczy przyrodę to jeszcze jest bez sensu, bo ociepla się nam klimat. Nie trzeba daleko patrzeć jak na ostatnia zimę! Rozwijajmy nasze "zadupia" ale mądrze i z sercem, bo jak będziemy zbyt zachłanni to sami siebie zniszczymy

Dyskusja na temat: wszyscy mają rację. I tak jest tutaj. Wspaniale byłoby mieć ten kompleks narciarski. Zawiść Gmin obok jest i będzie, bo zawsze była. Nie dajmy się jednak zwariować do końca. Jak Tu się drzewko wytnie to gdzie indzi, trza jedno albo dwa zasadzić. To dość proste. Lepiej aby przejechało kilka tysięcy aut w szybkim tempie przez las, niż gdyby tam przejechało kilkaset wlecząc się "z nogi na nogę". Lepiej przewieź tysiące ludzi kolejką niż samochodami. Samochód nie szkodzi wyłącznie "obok" siebie. Łatwo zaprotestować "ekologicznie" jednak równie łatwo znaleść stare gumioki w tymże lesie lub inne "butelczyny" i to nie wyłącznie z winy turystów tylko takich co to lokalnie oszczędzają!!! Przemyslcie to sobie Państwo z obu stron. Na dziś jestem za "uruchomieniem" Kotarza. Nie tylko jako sympatyk narciarstwa, również takiego narciarstwa "dechy na plecy" i na Baranią a potem zjazd. Polecam. Polska do Nas przyjedzie z penością.

Oj ekolodzy, ekolodzy. Bidoki. Popatrzcie se na Bobrówke! Popatrzcie na leśne wysypiska. Jest co robić, nie?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama