, sobota 25 maja 2019
Karminadle z indyka robione w Chybiu wyróżnione na konkursie
- Polska od wieków słynęła z doskonałych receptur i znakomicie przyrządzanych wędlin, które warto pielęgnować i promować w Europie - mówią organizatorzy konkursu. fot. slaskie.pl  



Dodaj do Facebook

Karminadle z indyka robione w Chybiu wyróżnione na konkursie

JM, SLASKIE.PL
Firma Polskie Mięso i Wędliny "Łukosz" z Chybia znalazła się wśród wyróżnionych w prestiżowym Ogólnopolskim Konkursie "Wielkanoc - Mięsne Święta - Polska Tradycja".
W oczach komisji uznanie znalazły produkowane przez zakład z Chybia karminadle z indyka.

Celem konkursu "Wielkanoc - Mięsne Święta - Polska Tradycja" było wyłonienie najlepszych producentów wędlin, którzy swoje produkty wytwarzają według sprawdzonych i starych receptur.

Organizatorom i pomysłodawcom zależało na wypromowaniu dobrych polskich marek regionalnych i tradycyjnych produktów wędliniarskich. - Polska od wieków słynęła z doskonałych receptur i znakomicie przyrządzanych wędlin, które warto pielęgnować i promować w Europie - tłumaczą.

Wśród nagrodzonych firm z województwa śląskiego znalazł się również Zakład Rzeźniczo-Wędliniarski Ernestyn Janeta z Lubomii oraz Zakład Przetwórstwa Mięsnego "Błachut" z Żywca. Ernestyn Janeta produkuje najlepszą w Polsce polędwicę wołową oraz szynkę tradycyjną, a Bogusława i Józef Błachutowie najlepszą wędzonkę parzoną. Dodatkowo w ręce Erenestyna Janeta trafił Puchar Marszałka Śląskiego dla najlepszej firmy śląskiej w tym współzawodnictwie oraz Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi w kategorii "Dania Gotowe" za golonko pieczone i pierogi z podrobami.

Organizatorem przedsięwzięcia była Wielkopolska Izba Rzemieślnicza w Poznaniu pod auspicjami Związku Rzemiosła Polskiego i ogólnopolskich stowarzyszeń branży mięsnej.

Poznański konkurs, któremu patronowali między innymi ministrowie rolnictwa i rozwoju wsi oraz minister edukacji narodowej, marszałkowie województw oraz dwie największe korporacje zawodowe: Związek Rzemiosła Polskiego i Federacja Polskiego Mięsa, jest obecnie jednym z najbardziej prestiżowych konkursów branży mięsnej.
Komentarze: (17)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

jakby byli w Cieszyńskim to by mieli faszyrki, hanysie ze spodku

Chybie to własnie Śląsk Cieszyński, a że większość pracuje w kopalniach to inna sprawa

ciąży ku kopalniom jastrzębskim itd. - nie dziwota, że faszyrek tam ni ma...

Słyszałem już karwinadle albo karwinatki, ale nigdy przez "m". A w ogóle to u nas są "faszyrki".

Karminadle lub karbinadle, ale sto razy wole nazwę FASZYRKI. To jest ta różnica między Czarnym Śląskiem, a Śląskiem Cieszyńskim. Nie wiem jak mówią na to na Zielonym Śląsku (opolskie) lub Białym Śląsku (Zagłębie, Częstochowa), ale czy ten ostatni region to też Śląsk - jednak NIE mimo różnych naciągań...

karbinat(d)el - na górnym, nigdy na Cieszyńskim!...

mówi się na pruski. U nas się to nazywo FASZYRKI!!!. Co to je, do pieróna! Mało że Prusocy w "GC" chcóm Cieszyniokóm wciść swojóm RAŚ-istowskóm ideoogie, to teraz eszcze cisnóm im swojóm gware?!

pierwsze słyszę karminadle przez "m"

raz jej wyjdzie bardziej tak, raz bardziej siak, ale zawsze mam pewność, że to Prawdziwa Wędzonka

koszt wyrobu 1kg szynki domowej to około 18-19zł, nie licząc wkładu pracy ale za to domowy czosnek i naturalne przyprawy. Strata to około 25%. Świetnie uwędzona, pachnie i bez wody. A w sklepie?

trzeba dać za dobrą wędlinę, żeby byłą dobra. Ja kupuję nierzadko po 30-40zł szynkę i jest zbliżona nie co smakiem do domowej ale słowo "świetna" bałbym się tutaj użyć. Ja od pewnego czasu robię swoje wyroby bo się wnerwiłem na polskie wyroby, przynajmniej te, które są sprzedawane w Cieszynie. Chętnie bym kupował w sklepach, niech zarobią ale oszukiwać się nie dam, mam dosyć. Rzeźnicy muszą, czy chcą czy nie chcą ,zapracować sobie na pieniążki.

Nawet w tych Niemczech czy w Austrii cenia sobie polskie wedliny a w naszych sklepach tez mozna kupic bez chemii wedline znakomita tylko ona jest drozsza od tej zwyklej z doprawka konserwantow. A Janeta robi takze znakomita biala kielbase ktora kiedys probowalem !!

można dostać dobre wędliny. W sklepach króluje szkliste tworzywo mięsopodobne o dużej zawartości wody, soli, polifosforanów itp.

ale najlepszą Krakowską jadłem w Niemczech. Byli niemieccy rzeźnicy, niemieckie wieprzki, robione w niemieckich rzeźniach, a receptura była polska. Pyszne. U nas wszystkie szynki i kiełbaski są robione na jedno kopytko i chemią doprawiane. Są po prostu beznadziejne. Karminadli z indyka z w/w firmy nie jadłem i nie wypowiadam się. Niestety często jest tak, że na wystawie kiełbasa inaczej smakuje, a inaczej znowu w sklepach. Szkoda. Może po części winą można obarczać kupujących, którzy nie mają gustów (mając pieniądze) i kupują najtańsze, a potem się chwalą jak to tanio kupili oczekując pochwały ich zakupu. Coś na zasadzie "mój maluch pali niecałe 5 litrów na 100):-)

Niestety każda firma na czymś się może potknąć. Niedawno kupiłem konserwę "Werbliński" i wydawało by się że znana firma to wyroby 1 klasa. Po otwarciu zobaczyłem że z mięsem jest zmielony zielony papier. Może to tylko ta puszka ale na pewno z tej firmy już nic nie kupię.

zdecyduj się raz na coś więcej niż tanią parówkę

Wyroby Łukosza są fuj.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama