, sobota 24 sierpnia 2019
Cieszyniacy towarzyszyli w ostatniej drodze prezydenckiej parze
Kondukt z trumnami prezydenckiej pary jedzie ulicami Krakowa na Rynek Główny. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Cieszyniacy towarzyszyli w ostatniej drodze prezydenckiej parze

WOJCIECH TRZCIONKA
Cieszyniacy towarzyszyli w ostatniej drodze prezydenckiej parze

W oczekiwaniu na ceremonię... fot. Wojciech Trzcionka


Cieszyniacy towarzyszyli w ostatniej drodze prezydenckiej parze

Przemarsz konduktu z trumną Lecha Kaczyńskiego. fot. Andrzej Bacza


Cieszyniacy towarzyszyli w ostatniej drodze prezydenckiej parze

Marta Kaczyńska z córką i Jarosław Kaczyński w kondukcie pogrzebowym. fot. Andrzej Bacza


Cieszyniacy towarzyszyli w ostatniej drodze prezydenckiej parze

Na wozy wojskowe, które ciągnęły lawety armatnie z trumnami ludzie rzucali kwiaty. fot. Andrzej Bacza

Wśród tysięcy osób żegnających w niedzielę w Krakowie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką Marią nie zabrakło też mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. — Musieliśmy być z Nimi w Ich ostatniej drodze — powiedział Janusz Król, wiceprzewodniczący Rady Powiatu cieszyńskiego.
Król, działacz Prawa i Sprawiedliwości, zorganizował specjalny autokar, który w niedzielę o 7.00 rano zabrał z Cieszyna do Krakowa 55 osób, głównie członków PiS i Akcji Katolickiej. Część uczestniczyła w uroczystościach żałobnych obserwując je na telebimie, wśród tłumów na Błoniach, część poszła pod Wawel, część pojechała do Łagiewnik. Wielu mieszkańców Śląska Cieszyńskiego docierało do stolicy Małopolski swoimi samochodami.

W Krakowie od samego rana czuć było mistyczną atmosferę. Witryny sklepów przyozdobiono kwiatami, w wielu oknach wisiały klepsydry lub zdjęcia pierwszej pary RP. Mnóstwo ludzi chodziło po mieście z flagami. Co ciekawe, miasto praktycznie wyludniło się. — Kto postanowił nie brać udziału w pogrzebie pary prezydenckiej, ten wyjechał. Obawialiśmy się blokady miasta, spowodowanej najazdem głów państw i zapowiadanego miliona Polaków — mówił jeden z krakowian, który w niedzielę postanowił jednak pójść pod Wawel. Był zadziwiony. Ulice dojazdowe do starówki praktycznie świeciły pustkami. Tłumy były tylko w okolicach Rynku i pod Wawelem.

— Na Błoniach było mnóstwo ludzi, ale nie aż tak dużo jak podczas pamiętnej mszy po śmierci papieża Jana Pawła II. Mimo to uroczystość była bardzo podniosła. Warto było tego dnia być w Krakowie i uczestniczyć w historycznym pogrzebie pary prezydenckiej — powiedział Janusz Król.

Choć tłumy na krakowskiej starówce były nieprzebrane, w samo centrum wydarzeń udało się dotrzeć Annie i Andrzejowi Baczom ze Skoczowa, którzy przy trasie przejazdu konduktu żałobnego na ul. Grodzkiej wywiesili wielką biało-czerwoną flagę z napisem „Skoczów”. Bardzo długo widać ją było podczas telewizyjnej transmisji. — Mieliśmy ją ze sobą również podczas pożegnania Ojca Świętego pięć lat temu w Watykanie — stwierdził Andrzej Bacza.

W Krakowie byli też członkowie Sekcji Miłośników Militariów w Cieszynie (ubrani w historyzcne stroje 4. Pułku Strzelców Podhalańskich) oraz górale z Trójwsi Beskidzkiej. Do stolicy Małopolski dotarli aż czterema autokarami. Józef i Monika Michałkowie z Istebnej, tak jak inni uczestnicy wyjazdu, pojechali na uroczystości pogrzebowe w tradycyjnych strojach góralskich. Przekonywali, że chcą jeszcze trochę pobyć z prezydentem, który wciąż w nich żyje.

W uroczystościach pogrzebowych wzięła też udział trzyosobowa oficjalna delegacja zaolziańskich Polaków. W jej skład weszli Józef Szymeczek prezes Kongresu Polaków w RC, Bogusław Chwajol wiceprezes Kongresu Polaków i Jan Ryłko prezes Zarządu Głównego Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego. — Nie mogło mnie tu zabraknąć. Była to dla mnie sprawa honoru i serca — podkreślił Szymeczek.

Lech Kaczyński i jego żona Maria, którzy wraz z 94. innymi osobami zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, spoczęli na Wawelu w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Złożenie trumien do sarkofagu odbyło się tylko w obecności najbliższej rodziny i przyjaciół. Pogrzeb na Wawelu odbył się z zachowaniem elementów ceremoniału wojskowego: była asysta wojskowa, pododdziały Wojska Polskiego i orkiestra wojskowa.

W uroczystościach pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie wzięło udział 150 tys. osób.

FOTOREPORTAŻ ANDRZEJA BACZY I WOJCIECHA TRZCIONKI:
Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto


Foto
Komentarze: (105)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

...

Podczas transmisji widać było wielki napis SKOCZÓW , który prezentowany był bezpośrednio przy trasie przejazdu konduktu. Taki wstyd !!! Zupełnie bez wyczucia i taktu!!! Jak na koncercie , meczu sportowym albo innej tego typu imprezie!! Po prostu wstyd!!!!

Też tak to odczułam. Jest mi przykro i wstyd ,że taki moment wykorzystuje się do prymitywnej autopromocji!
Zupełny brak kultury...

brawo dla Skoczowa i autora tego happeningu!.. Kwadrans na oczach świata - to niewątpliwy sukces i realna korzyść w tej odrealnionej atmosferze pogrzebowego patriotyzmu

A za tych pacanów z solidarności ci ni jest wstyd że z tego pogrzebu uczynili hucpe polityczna? Bili by brawo Śniadkowi nawet gdyby puścił bąka

do ministra obrony narodowej

w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

Uzasadnienie

Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować.

Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?

2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?

3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?

4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta RP?

5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?

6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?

7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

Z wyrazami szacunku

Poseł Przemysław Gosiewski

Kielce, dnia 23 września 2008 r.

jesteśmy mu winni hołd - ale i własną roztropność na przyszłość

Panie Bacza "brawo" za flagę..jeszcze nigdy mi tak wstyd nie było, że jestem Skoczowianinem, dzięki transmisji obrazu w HD doskonale widziałem Pana i p. Stefaniak- Baczę jak świetnie sie bawiliście promując siebie na pogrzebie i robiąc sobie fotki do rodzinnego albumu (zresztą jak cała reszta prostaków)...WSTYD MI.

Słyszałem w radiu wywiad z Prezydentem Miasta Krakowa Majchrowskim. Miał czkawkę. Na organizatorów pogrzebu w Krakowie padł blady strach! Ponoć wczoraj zjawił sięw ich mieście cenzor flagowy.

Biedactwa, tyle musieli się nachodzić żeby znaleźć dobre miejsce do autopromocji. Ciekawe czy tak jak w Watykanie, zaczepili jakiegoś reportera tvn na krótki wywiad o martyrologi człowieka*?
(*patrz słownik PWN)

Przemówienie Janusza Śniadka na mszy w Bazylice Mariackiej zostało nagrodzone największymi brawami. - Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy. Zróbmy wszystko, aby rozpalony w sercach i umysłach płomień nie wygasł - powiedział szef "Solidarności". Gdy mowę wygłosił Bronisław Komorowski, zapanowała cisza.

podniosły wreszcie głowy... współczujmy im po chrześcijańsku. W atmosferze fanatycznego amoku klaskaliby Śniadkowi nawet za recytowanie Międzynarodówki.

Przemówienie Komorowskiego było o Prezydencie małżonce. Mówił o ich życiu bez kontekstu politycznego. Niestety pan Śniadek powiedział to co Pisioki chcieli usłyszeć i stąd te brawa. Poza tym to ich człowiek. Ps. Trzeba miec umiar i nie robic show nad trumną.

zastanawiający jest stan ludzkiego entuzjazmu i patriotycznej gotowości oraz oczekiwań, telewizyjnych sprawozdawców, na przykład, którzy wieszczyli przybycie do Krakowa miliona a nawet półtora, Polaków, którzy mieli zalać swą masą Kraków, płynąc ze wszystkich krańców Najjaśniejszej Ojczyzny...tymczasem, w każdym wymiarze, także ilościowym, to żałobno-radosne świętowanie i celebra, niezależnie od nadmiernej pompatyczności i teatralizacji, byłoby tragiczne,wzruszające i piękne... To również, taki polski przyczynek do całości...

Pamiętna scena sprzed kilku dni gdy w Watykanie Papież mówił o tragedii smoleńskiej a moherowe berety z ekstazą na twarzą krzyczały trzymając polskie flagi 'Niech żyje Papież'. Dopóki to pokolenie i te oszołomy nie zdechną nigdy Polska nie wyjdzie ze Średniowiecza. I dopóki papieski lokaj będzie miał decydujące słowo w polityce. Za dwa miesiące zabierzmy babci dowód

słaba prowokacja

to elektorat PiS-u. Przesiąknięci jedynie negatywnymi emocjami - to co ich łączy to nie programy polityczne czy idee, tylko nienawiść do tego, kto ich w demokratycznych wyborach pokonał. Zwornikiem ich jedności jest nienawiść do Donalda Tuska, do PO. Chroń nasz kraj Boże przed taką wściekłą, zaślepioną zgrają - jak dotychczas, tak i na wieki. Amen.

trudno oddzielić osobiste emocje i temperament od ich przedłużenia na rzecz poszczególnych projektów i politycznych zysków - pan Śniadek jest taki, jaki jest i reprezentuje dosyć populistyczne ale ostatecznie słuszne interesy świata pracy, - że przechylił za bardzo swoje przemówienie w stronę bliskich jemu oraz zapleczu politycznemu poglądów oraz pokusie, idących w tą stronę zamierzeń? Trybuni ludowi, choćby kalibru "mniejszego Wałęsy" tak mają... Dało się wyczuć przekraczanie na uroczystości żałobnej pewnych granic ale szczególnego niesmaku z tego powodu nie odczułem...

bardzo trafny nick sobie wybrałeś, gratuluję

ten burak to oczywiście nie J.O.

bo żeś się chyba zamotał

Też to oglądałam w HD! Totalna porażka dla Skoczowa. Nie dość że pogrzeb na Wawelu - w wątpliwym miejscu dla tego człowieka, to jeszcze Bacze trzeba było oglądać na pierwszym planie. Tego było mi trzeba w niedzielne popołudnie...

a wam cieszyńskim i ustrońskim kmiotkom po prostu ŻAL, że was nie było widać!...

"Uczestnicy ceremonii pogrzebowej zebrani na Rynku w Krakowie okrzykiem: "Precz z TVN!", domagali się zmiany pokazywanego na telebimach obrazu. Skandowali też: "TVP" żądając emisji sygnału telewizji publicznej. W czasie gdy TVP transmitowała obraz z bazyliki Mariackiej, w TVN goście programu Rymanowskiego, m.in. Gowin i Kalisz, dyskutowali na temat prezydentury Kaczyńskiego. To przelało czarę goryczy. Obsługa techniczna została zmuszona do wyłączenia telebimów z logo TVN. W tym samym momencie, gdy wyłączono telebimy, na Rynku rozległy się brawa."

mam podobne - "niesmaczne" wrażenia jak większość. P. Bacza chyba pomylił pogrzeb z meczem piłki nożnej. Jemu się w sumie nie dziwię - to prosty człowiek, ale jego żonie!

podobno w Krakowie kilka flag wisialo w sposób nieprawidłowy:-)

auto...

blamaż

plama panie i panowie !

...

można zdjąć...?

???

dzwonili wczoraj do mnie w czasie relacji z pogrzebu i gratulowali pomysłu i realizacji!... Chodzi oczywiście o flagę ze Skoczowem, nie o sam pogrzeb.

wstyd za was rODACY, już zaczynają na siebie i na Polske pluć.

"W piękny dzień w Krakowie,
Stoję w zadumie. Żegnam Prezydenta.
Nagle patrzę! Błysk! Ostro przyświeciło słońce! Świeci jakaś glaca, a to tylko przecież ....."

Tych wielu znajomych, to masz na nasze klasie?

chętnie coś ofiaruje...

SKOCZOW POMYLIŁ POGRZEB Z MECZEM ?

Czwarta władza przestała być już dawno „głosem wolnym wolność ubezpieczającym”. Media prowokują i promują postawy, które potem same potępiają. Gazeta wiewiórcza sprowokowała w odpowiednim momencie spór o miejsce pochowku, którą ochoczo pochwyciła gawiedź, a następnie redaktorzy tej samej gazety napominali kłótliwych Polaków do zaniechania sporów na czas żałoby.

polityczna hucpa zamiast chwili zadumy - dzieło Kościoła i Fanatyzmu

przyjacielu, PiS ma już w swoich rękach od kilku lat CAŁA publiczną TV i radio, Rzeczpospolitą i kilka innych gazet - jeszcze potrzebujecie szukać usprawiedliwienia swego nieudacznictwa politycznego w Gazecie Wyborczej??.. wstyd, weźcie się wpierw wyspowiadajcie z grzechów przeciw bliźnim i zdrowemu rozsądkowi, a potem pożegnajcie sie z polityka i do uczciwej roboty jazda..

Zastępca biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce, biskup Mieczysław Cieślar zginął w nocy w wypadku samochodowym w Rogowie pod Łodzią - poinformował rzecznik Kościoła Jerzy Sojka.

Napisów było wiele z innych miast... wszystko zależy kto jak co interpretuje.

Wszystko ci się z PISem kojarzy, abyś zaczął myśleć samodzielnie bez bieżnikowania twoich opon mózgowych chyba się nie obejdzie.

aby ból po stracie przywódców nie potęgował w nich kiełkującego Zła, Ciebie prosimy...

Flagi do ręki !! a nie aparaty !!

Ale ci o krzyże w szkole walczą tak mają

Tacy żałobnicy

Do roboty ludkowie a sukienkowi niech nawracaja dusze a nie wpiepszaja sie do panstwa.Zginal prezydent a sukienkowi w calosci przejeli caly rytual.A gdzie panstwo.To jakas paranoja ! Trzeba z tym skonczyc i wywalic tych sukienkowych z zycia publicznego.wszedze wsadzaja swoje paluchy a to co dzialo sie na pogrzebie przeszo wszelkie wyobrazenie.Okropne ! Sukienkowi do kosciolow.Won z wszystkich uczelni ,wojska,szkol i innych panstwowych urzedow.Wiara to prywatna sprawa kazdego czlowieka.Ksiadz ma glosic slowo boze a nie studiowac i siegac po zaszczyty.Nie przypominam sobie aby niejaki Jezus mial mercedesa i adiutantow.Chodzl w sandalch i glosil milosc do czlowieka.Cala reszta zostala wymyslona przez ludzkich becfalow aby utrzymac sie przy wladzy.To smieszne jaj widze tych tych falszywie zasmuconych starcow przystrojonych jak choinki a na glowach torby "Dity" po 5-cio kilogramowym cukrze .

Zaraz Ci Wars odpisze ze jesteś w mniejszości więc wyp...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama