, wtorek 12 listopada 2019
Amerykanie zapłacili za sprzątanie cieszyńskiego kirkutu
Gruntowne sprzątanie kirkutu trwa. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Amerykanie zapłacili za sprzątanie cieszyńskiego kirkutu

INTERIA.PL i ER/Gazetacodzienna.pl
Amerykanie zapłacili za sprzątanie cieszyńskiego kirkutu

Na pilny remont czeka dom przedpogrzebowy, do którego przez dziurę w dachu leje się woda. fot. Wojciech Trzcionka

Amerykańscy Żydzi wracając z Pragi zatrzymali się w Cieszynie. Gdy odwiedzili stary kirkut byli do tego stopnia przerażeni jego wyglądem, że sami wyłożyli 20 tys. zł na jego sprzątanie. Prace właśnie trwają.
Stary kirkut należy do cennych zabytków na Śląsku Cieszyńskim. Najstarsze nagrobki pochodzą z połowy XVII wieku. Od dłuższego czasu cmentarz znajdował się w opłakanym stanie. Kirkut, którym samorząd cieszyński chwali się w folderach i wydawnictwach promujących miasto, porosły chaszcze. Wandale, którzy szczególnie sobie go upodobali, poprzewracali część macew. Nekropolię pokrywały stosy śmieci. Samorząd Cieszyna nie zamierza pomóc społeczności żydowskiej w opiece nad zabytkiem. Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą inwestować miejskich pieniędzy w prywatną własność. Takie sytuacje miały już jednak miejsce: w Żywcu kirkut został uporządkowany na koszt miasta.

Bielskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, która opiekuje się kilkoma cmentarzami na Podbeskidziu, nie stać na przywrócenie cieszyńskiej nekropolii dawnego blasku. Sytuacja zmieniła się jednak, kiedy amerykańscy Żydzi wracając z Pragi zatrzymali się w Cieszynie. Byli przerażeni wyglądem kirkutu. Zwrócili się do warszawskiej Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, czy mogą jakoś pomóc. Teraz przekazali na ten cel 20 tys. zł. Prace już trwają. — Śmieci jest tak dużo, że wywożone są ciężarówkami. Za zgodą konserwatora przyrody karczowane są chaszcze i spróchniałe drzewa — poinformowała Dorota Wiewióra, szefowa bielskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. Zapowiedziała, że amerykańscy darczyńcy dostaną fotografie wysprzątanego kirkutu. — Chcemy, by zobaczyli, iż ich pieniądze nie poszły na marne — zaznaczyła.

Niestety, posprzątanie cmentarza nie rozwiąże problemu. Nekropolia nadal wymaga porządnej renowacji. Trzeba m.in. postawić nowy płot i wyremontować dom przedpogrzebowy, który coraz bardziej się sypie. — Na samą dokumentację remontu potrzeba 16 tys. zł. Będziemy o tym rozmawiać z Gminą Żydowską — mówi Gazeciecodziennej.pl Irena Kwaśny, konserwatorka zabytków.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT:
Atrakcja zamknięta na trzy spusty
Shalom z panem, panie Glesinger
Komentarze: (35)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

A co na to nasz konsul????

wstyd Cieszyniacy ...?

No ich niech sobie placa. A czemu niby miasto ma placic za sprzatanie czyjejs wlasnosci. Czy miasto sprzata cmentarze katolickie i ewangelickie? Nie! To czemu ma sprzatac zydowskie?

Gmina Żydowska nie ma pieniędzy...pusty smiech mnie ogarnia. Jak miasto się nie da zdić z naszych wspólnych piniędzy to gmina je na pewno znajdzie - jak im zależy.

Cieszyński kirkut wypiękniał
23-01-2008

Z żydowskiego zabytkowego cmentarza w Cieszynie wywieziono stosy śmieci. To jednak nie jest zasługa cieszyńskich urzędników, lecz prywatnych darczyńców zza Oceanu.

Cieszyński cmentarz żydowski przy ul. Hażlaskiej to jeden z najcenniejszych zabytków Śląska Cieszyńskiego. Miasto chwali się tą nekropolią we wszystkich folderach i przewodnikach. - Najstarsze zachowane nagrobki pochodzą z połowy XVII wieku - mówi Jacek Proszyk, historyk zajmujący się losami Żydów w Bielsku-Białej i okolicach.

Cenny kirkut od dawna był w opłakanym stanie. Rosnące tutaj kiedyś piękne drzewa i krzewy zamieniły się w dzikie chaszcze. Nekropolię upodobali sobie także wandale. Co się dało, powynosili z cmentarza, poprzewracali macewy, zostawili po sobie stosy śmieci. Kirkut został ogrodzony siatką, jednak to także nie powstrzymało nieproszonych gości - zrobili dziurę w płocie. Bielska Gmina Wyznaniowa Żydowska, do której należy cmentarz, ma pod opieką kilkanaście takich nekropolii. Brakuje jej pieniędzy nawet na pielęgnację zieleni, nie mówiąc już o poważniejszych remontach. Od paru lat pojawiały się więc pomysły, żeby w uporządkowaniu cmentarza pomogło miasto, jak to stało się np. w przypadku Żywca. Cieszyńscy urzędnicy tłumaczyli jednak, że nie mogą inwestować miejskich pieniędzy w prywatną własność. Teraz zdarzył się cud - nie za sprawą urzędników, lecz amerykańskich Żydów. W drodze do Pragi zatrzymali się w Cieszynie i postanowili zwiedzić cmentarz. Przeraziło ich to, co tam zastali. Zwrócili się z pytaniem do warszawskiej Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, czy mogą jakoś pomóc w doprowadzeniu kirkutu do porządku. Fundacja skontaktowała się z bielską Gminą Wyznaniową Żydowską. Amerykanie postanowili przeznaczyć na uporządkowanie cmentarza 20 tys. zł. Gmina natychmiast zaczęła załatwiać wszystkie niezbędne pozwolenia, w tym zgodę konserwatora przyrody. Pierwszy etap prac porządkowych właśnie się zakończył. Ciężarówka wywiozła stosy leżących tam śmieci. Znikły chaszcze zarastające nagrobki, stare drzewa pozbyły się spróchniałych konarów. Amerykańscy darczyńcy dostaną fotografie odmienionej nekropolii, by mieć pewność, że ich pieniądze nie poszły na marne. Wszyscy jednak martwią się, jak długo cmentarz uda się utrzymać w takim stanie.

- Nie jesteśmy, niestety, w stanie upilnować wszystkich naszych nekropolii przed wandalami. To fizycznie niemożliwe. Dlatego tak bardzo liczymy na przychylność mieszkańców - mówi Dorota Wiewióra, szefowa Gminy Wyznaniowej Żydowskiej.

(za Gazetą Wyborczą Katowice)

przez dziure w dachu woda sie leje - to basen zrobic !

Dać ze 100 tysiecy euro i tylko czekac jak nas, Polaków od antysemitów zwyzywają.

Założenie cmentarza

Powstanie cmentarza związane było z brakiem miejsc grzebalnych na starym kirkucie. W 1898 gmina żydowska nabyła od Andrzeja Folwarcznego fragment gruntu położony powyżej starszej nekropolii i wystąpiła do władz miasta o pozwolenie na urządzenie nowego cmentarza, które uzyskała w roku 1900. Protesty okolicznych mieszkańców spowodowały jednak wstrzymanie jego wykonania przez austro-węgierskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w roku 1902 i dopiero po odwołaniu się gminy do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Wiedniu władze cofnęły swe zastrzeżenia. W 1906 rozpoczęto budowę cmentarza, którą zakończono w połowie roku następnego. Powstanie cmentarza związane jest z osobą prezesa gminy żydowskiej - Jana Glesingera, który był także jedną z pierwszych osób na nim pochowanych (zmarł w 1909, grobowiec jego rodziny zachował się do dziś).

Plan cmentarza oraz domu przedpogrzebowego wykonał cieszyński budowniczy Alojzy Jedek, jednak ostatecznie przyjęto projekt domu przedpogrzebowego architekta Jakoba Gartnera z Wiednia. Dom przedpogrzebowy został wybudowany w centralnej części założenia cmentarnego, zaś na południowym krańcu zbudowano budynek kancelarii cmentarza oraz kostnicę. Cmentarz o powierzchni 1,14 hektara ogrodzono, a w przedniej części wybudowano mur z efektowną bramą ozdobioną gwiazdami Dawida.

Tak przygotowany cmentarz otwarto 25 czerwca 1907 i od tej pory stał się główną nekropolią cieszyńskiej gminy wyznaniowej, choć sporadyczne pochówki odbywały się także na Starym Cmentarzu. W 1913 gmina dokupiła jeszcze kawałek przylegającego do parceli gruntu pod przyszłą rozbudowę cmentarza.

Podczas II wojny światowej [edytuj]

Na początku września 1939 cmentarz zostały zamknięty przez okupacyjne władze niemieckie, a w 1941 skonfiskowany na rzecz III Rzeszy. W marcu 1943 wydano zarządzenie o przekształceniu cmentarzy cieszyńskich w parki, gdyż po "przesiedleniu" miejscowych Żydów nie będą już używane. Do końca wojny nic jednak w tej kwestii nie przedsięwzięto i kirkut przetrwał okupację w dobrym stanie.

Po wojnie [edytuj]

Po wojnie cmentarzem opiekowała się Kongregacja Wyznania Mojżeszowego w Cieszynie, a od 1966 Kongregacja w Bielsku-Białej. Pochowano tu niewiele osób, a ostatni pochówek miał miejsce w 1961 roku (Edward Weber). Następowała szybka dewastacja cmentarza - liczne marmurowe i granitowe obeliski masowo rozkradano i przerabiano na nowe chrześcijańskie nagrobki lub stosowano jako materiał budulcowy na okolicznych osiedlach. W 1974 wojewoda katowicki wydał decyzję o zamknięciu cmentarza dla celów grzebalnych, a w 1986 cmentarz został wpisany do rejestru zabytków. Po 1989 Gmina Wyznaniowa Żydowska w Bielsku-Białej usiłuje zachować czystość i na bieżąco dokonywać niezbędnych napraw na terenie cmentarza. W latach 1997-1999 ze środków Edwarda J. Phillipsa - amerykańskiego Żyda z Minneapolis w USA oraz Tadeusza J. Dordy - ewangelika z Cieszyna zamieszkałego w Kalifornii uporządkowano teren cmentarza oraz wyremontowano bramę wejściową. Niestety dom pogrzebowy był w stanie uniemożliwiającym powrót do wyglądu pierwotnego, dlatego też pozostawiono tylko frontową ścianę budynku jako tzw. "trwałą ruinę".

Prywatny cmentarz rodziny Singerów...

Początki cmentarza związane są z osobą Jakuba Singera - założyciela najstarszego żydowskiego rodu mieszkającego na stałe w Cieszynie. W 1631 zawarł on z księżną Elżbietą Lukrecją umowę o najem cieszyńskiego myta, a instrukcja księżnej z 23 kwietnia 1647 nadawała mu - jako książęcemu poborcy podatków - szerokie przywileje, takie jak swobodne wyznawanie religii mojżeszowej i zgoda na urządzenie cmentarza dla zmarłych rodziny Singera.

Jakub Singer zakupił w tym samym roku od mieszczanina Jana Krausa teren na tzw. "Winogradach", który stał się zalążkiem dzisiejszego cmentarza. Jakub Singer pochowany został na nim jako pierwszy; niestety jego nagrobek nie zachował się do czasów współczesnych. Po wydaniu przez Karola VI edyktu tolerancyjnego w 1713 nastąpił napływ ludności żydowskiej do miasta i w związku z tym na cmentarzu pochówki odbywały się znacznie częściej niż dawniej. W związku z brakiem miejsc grzebalnych Singerowie dokupili w 1715 fragment gruntu wraz z domem od Jana Fabera, a w 1723 kawałek pola od Zuzanny Berisch. W uzyskanym budynku osadzono sługę, który opiekował się cmentarzem.

W czasach Marii Teresy cmentarz był już powszechnie używany przez żydów z Cieszyna i okolic. W 1768 Singerowie (Hirschel Singer i jego siostra Endel, wdowa po Jakubie Oppenheimie) znów powiększyli areał kirkutu poprzez wykup przylegającego ogrodu pofolwarcznego. Utrzymywali oni w tym okresie grabarza, a za pochówek pobierali wysokie opłaty, choć 20 biednych żydów rocznie grzebali na własny rachunek z dodaniem przyodziewku.

Cmentarz własnością gminy [edytuj]

31 marca 1785 Mojżesz Hirschel Singer sprzedał areał cmentarza za 900 florenów ogółowi 88 tolerowanych rodzin żydowskich w Cieszynie i od tego momentu cmentarz przestał być prywatną własnością rodziny Singerów, lecz gminy żydowskiej obejmującej cały Śląsk Cieszyński. Cmentarz był stale powiększany - w 1802 nabyto parcelę Pawła Płoszka, a w 1836 teren wyeksploatowanego kamieniołomu. Od tego momentu cmentarz osiągnął swój ostateczny kształt widoczny do dziś.

Ok. 1820 roku przy cmentarzu wybudowano szpital dla biednych żydów, a w 1830 teren cmentarza otoczono ceglanym murem. W 2 połowie XIX wieku wybudowano, istniejący do dziś, dom przedpogrzebowy z mieszkaniem dla strażnika i stajnią dla koni i karawanu. Budynek ten był darem Emanuela A. Ziffera - pochodzącego z Cieszyna specjalisty od kolejnictwa Austrii - i poświęcony był pamięci jego rodziców, o czym informuje istniejąca do dziś tablica.

W 1890 ze względu na brak miejsca przeznaczono na cele grzebalne teren starego domu przedpogrzebowego i domku strażnika, i cmentarz osiągnął powierzchnię 0,817 hektara z 1977 kwaterami grobowymi. Postanowiono także wybudować w niewielkiej odległości od starego nowy cmentarz, którego oddanie do użytku miało miejsce w roku 1907. Po oddaniu nowego cmentarza pochówki na starym kirkucie odbywały się sporadycznie, a ostatni znany z nazwiska pochowany to dr Walter Schramek, zmarły w 1928 r. Stary Cmentarz Żydowski w Cieszynie był więc miejscem pochówków przez blisko 250 lat.

Od XIX wieku cmentarzem zajmowali się członkowie bractwa pogrzebowego "Chewra Kadisza". W latach 80. i 90. XIX wieku zarządcą cmentarza był Leopold Wolf, a następnie do I wojny światowej długoletni przewodniczący bractwa Moritz Presser.

Podczas II wojny światowej [edytuj]

Na początku września 1939 cmentarz został zamknięty przez okupacyjne władze niemieckie, a w 1941 skonfiskowany na rzecz III Rzeszy. W marcu 1943 wydano zarządzenie o przekształceniu cieszyńskich cmentarzy w parki, gdyż po "przesiedleniu" miejscowych Żydów nie będą już używane. Do końca wojny nic jednak w tej kwestii nie przedsięwzięto i cmentarz przetrwał okupację w dobrym stanie. Na terenie starego cmentarza gestapo przeprowadziło w kwietniu 1945 egzekucję 81 zakładników - w tym 18 czechosłowackich skautów. Po wojnie ciała zostały ekshumowane i przeniesione do zbiorowej mogiły na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie.

Po wojnie [edytuj]

Po wojnie cmentarzem opiekowała się Kongregacja Wyznania Mojżeszowego w Cieszynie, a od 1966 Kongregacja w Bielsku-Białej. Następowała szybka dewastacja cmentarza - kradziono m.in. stare macewy na cele budowlane, a stan wykonanych z piaskowca macew pogarszało duże zasolenie gleby. Dom przedpogrzebowy został wyremontowany w latach 1972-1973, a następnie był wynajmowany na magazyny. W 1986 cmentarz został wpisany do rejestru zabytków. Po 1989 Gmina Wyznaniowa Żydowska w Bielsku-Białej usiłuje zachować czystość i na bieżąco dokonywać niezbędnych napraw na terenie cmentarza. Niedawno rozebrany został grożący zawaleniem fragment okalającego cmentarz ceglanego muru.

Sztuka sepulkralna [edytuj]
Podwójna macewa małżonków Dawida syna Józefa i Małki córki Jakuba z 1763 roku
Podwójna macewa małżonków Dawida syna Józefa i Małki córki Jakuba z 1763 roku

Do czasów współczesnych zachowało się 1576 nagrobków, a najstarszy z nich pochodzi z 1686 roku.

Najstarsze nagrobki to małe i grube stele z piaskowca zakończone trójkątem lub łukiem odcinkowym. Wgłębne inskrypcje składają się z dużych, dość ozdobnych liter. Nagrobki z drugiej ćwierci XVIII wieku są już większe i posiadają pierwsze elementy ornamentyki - takie jak rozety i wici roślinne. Około roku 1750 pojawiły się nagrobki zwieńczone łukiem pełnym, a w latach 60. wzbogacane były o ornamenty i elementy symboliczne (heraldyczne lwy - łączone z imieniem zmarłego, drzewo życia, lewicki dzban - symbol posługi kapłańskiej, korona - nawiązanie do talmudycznych trzech koron wieńczących ludzkie dzieło).

Inskrypcje stosowane na macewach w Cieszynie są bardzo krótkie i proste - należą do nich głównie, oprócz imienia zmarłego i daty urodzenia i śmierci, krótkie pochwały dotyczące sprawiedliwości, bogobojności czy dobroczynności i opieki nad ubogimi. Sporadycznie pojawiają się dłuższe teksty nagrobne jak na steli zmarłego 22 kwietnia 1791 Izaaka syna Aszera z Wodzisławia:

"W piątek w drugi dzień półświęta Paschy 551 przyszedł Izaak do dołu na polu i upadł i pogrążył się w wodzie i łzach naszych oczu".

W połowie wieku XIX obserwować można silne wpływy asymilacji żydowskiej i nagrobki tracą wygląd tradycyjnej macewy. Pojawiają się nawiązania do stylistyki neoklasycznej (kwiat akantu, jońskie lub doryckie półkolumienki), a od połowy lat 50. obelisk - typowa forma nagrobna żydowskich środowisk asymilowanych. Nagrobki obeliskowe pozbawione są cech identyfikacji religijnej, czasem nie posiadają nawet inskrypcji hebrajskiej - epitafia wyryte są alfabetem łacińskim, najczęściej w języku niemieckim. Wykonane są już nie z piaskowca, lecz ciemnego granitu i wapienia krystalicznego. Na cmentarzu znajdują się także dwa nagrobki żeliwne (Ignaza Loebensteina i Estery Altman) z drugiej połowy XIX wieku. Najprawdopodobniej w Cieszynie znajdowały się także nagrobki drewniane, stosowane w ubogich pochówkach, żaden jednak nie przetrwał do naszych czasów.

Ale artykół wyraźnie mówi o starszej części cmentarza a nie o tej, którą Pani opisuje Pani Elu. A starej bożnicy szkoda, to prawda.

Miasto Cieszyn jest siedzibą powiatu cieszyńskiego, w województwie śląskim. Liczy 36 tys. mieszkańców (2004 r.). Jest położone na prawym brzegu rzeki Olzy (przy granicy z Czechami), na malowniczych wzgórzach Pogórza Śląskiego, u północno-zachodniego podnóża Beskidu Śląskiego.
W VIII-IX wieku istniała tu osada słowiańska. Cieszyn był wzmiankowany w 1158 roku jako kasztelania. Prawa miejskie uzyskał przed 1284 rokiem. Od 1291 roku był pod panowaniem Czech, dlatego też dzielił losy polityczne Śląska Cieszyńskiego. W 1640 roku w Cieszynie zamieszkała pierwsza rodzina żydowska. Żyd Jakub Singer służył jako poborca książęcego cła i dysponował szerokimi uprawnieniami a także swobodą handlu wszystkimi towarami. W 1725 roku w Cieszynie żyło już 50 rodzin żydowskich. Od 1766 roku rodzinna spółka Singerów dzierżawiła obrót tytoniem na terenie całego księstwa cieszyńskiego. W 1776 roku podlegała im sieć 57 żydowskich sprzedawców tytoniu (tzw. trafikantów). Pierwsza nieformalna gmina żydowska w Cieszynie powstała dopiero pod koniec XVIII wieku. W 1801 roku w wynajętej suterenie domu przy ulicy Menniczej zorganizowano pierwszy ogólnodostępny dom modlitwy dla Żydów. W 1837 roku wybudowano synagogę, według projektu Karla Jilga. Synagoga znajdowała się przy ulicy Bóżniczej, w miejscu obecnego boiska przy Szkole Podstawowej nr 1. W 1837 roku w Cieszynie żyło 327 Żydów. Stanowili oni 5,2% ogółu mieszkańców. Pod koniec XIX wieku Żydzi zaczęli odgrywać ważną rolę w życiu ekonomicznym miasta. Powstało wiele żydowskich firm handlowych i fabryk. Większość Żydów zajmowała się produkcją alkoholu. Najbardziej znane żydowskie firmy zajmowały się pozyskiwaniem i przeróbką drewna, np. firma J. Ph. Glesingera oraz fabryka mebli giętych Josefa i Jacoba Kohnów. W 1890 roku na terenie gminy żyło 4622 Żydów, z czego w Cieszynie 1313 osób. W 1911 roku grupa ortodoksów na których czele stał kupiec Izaak Amsterdam zarejestrowała Stowarzyszenie Umacniania Religii "Machsike Hadas". W 1912 roku wybudowało ono okazały dom modlitwy przy ulicy Benedyktyńskiej 1 według projektu Karla Friedricha. Wkrótce przy synagodze uruchomiono łaźnię rytualną i cheder. W sąsiednim domu przy ulicy Michejdy 30 mieściła się Szkoła Izraelicka Talmud-Tora. Inna grupa ortodoksów powołała do życia Stowarzyszenie Modlitewne i Dobroczynne "Schomre Schabos", które prowadziło dom modlitwy w lewobrzeżnej części miasta. W późniejszym czasie działały w Cieszynie różne prywatne domy modlitwy m.in. Brünnera, Leinera, Zehnguta, Klappholza. W 1915 roku do Cieszyna napłynęła fala żydowskich uchodźców z zajętej przez Rosjan Galicji.
W okresie międzywojennym liczba Żydów w powiecie cieszyńskim stopiowo malała, wynosząc 2141 osób (3,0%) w 1921 roku oraz 1940 osób (2,4%) w 1931 roku. W samym Cieszynie w 1921 roku żyło 1591 Żydów (10,4% ogółu mieszkańców). W 1930 roku ortodoksyjni Żydzi wybudowali w Cieszynie własną synagogę Szomre-Szabos przy ulicy Bożka 16, według projektu był Eduarda Davida. W Cieszynie działało wówczas kilka synagog i domów modlitwy.
W pierwszych dniach II wojny światowej Niemcy spalili synagogę (13 września 1939 r.) i większość domów modlitwy po obu stronach Olzy. W październiku 1939 roku w ramach tzw. "Akcji Nisko" większość mężczyzn wywieziono nad San. Pozostałych Żydów zmuszono do pracy przymusowej i skoszarowano w kilku obozach na terenie miasta, skąd stopniowo wywożono ich do gett i obozów pracy na terenie Górnego Śląska i Małopolski. Do końca 1943 roku na terenie Cieszyna pozostali tylko pojedynczy Żydzi.
Ślady obecności Żydów w Cieszynie uległy zniszczeniu lub dewastacji w okresie powojennym. Pozostały dwa cmentarze przy ulicy Haźlarskiej, dom gminy żydowskiej przy ulicy Bóżniczej 7, bożnica przy ul. Brożka w Czeskim Cieszynie, dwa dawne domy modlitwy, resztki cmentarza i dom przedpogrzebowy. Do tej listy można też dopisać tzw. dom żydowski przy ulicy Menniczej 7. Był to pierwszy w całości oficjalnie do Żydów należący dom w mieście (od XVIII wieku), tam też początkowo odbywały się modły.
Z ciekawostek: wczesnogotycki kościół Dominikanów (II poł. XIII w.), barokowy klasztor Bonifratrów (1697-1706); zamek książęcy (XIV w.), ratusz (1800) oraz pałac Larischów (1796).
Stary cmentarz żydowski w Cieszynie został założony w 1647 roku za zgodą księżnej Elżbiety Lukrecji, która wydała zgodę na założenie prywatnego rodzinnego kirkutu rodzinie Jakuba Singera. Po ogłoszeniu edyktu tolerancyjnego na Śląsku w 1713 roku na cmentarzu poczęto grzebać osoby spoza rodziny. Gmina żydowska wykupiła cmentarz w 1785 roku. Cmentarz był kilkakrotnie powiększany. Około 1820 roku przy cmentarzu wybudowano szpital dla biednych Żydów. W drugiej połowie XIX wieku wybudowano dom przedpogrzebowy z mieszkaniem dla strażnika i stajnią dla koni i karawanu. Po 1907 roku pogrzeby na starym cmentarzu odbywały się już sporadycznie. Ostatni znany pochówek odbył się w 1928 roku. Podczas II wojny światowej nie doszło do dewastacji cmentarza. Pod koniec wojny Niemcy przeprowadzili na cmentarzu masową egzekucję. Po zakończeniu wojny lokalna ludność rozkradła część macew na cele budowlane.
Na powierzchni 0,8 hektara zachowało się 1.576 nagrobków, z których najstarszy pochodzi z 1686 roku. Macewy wykonano z granitu, piaskowca i wapienia. Zachowały się zdobienia oraz inskrypcje nagrobne w języku hebrajskim i niemieckim.
Na skraju cmentarza znajdują się ruiny domu przedpogrzebowego. Został on wybudowany w drugiej połowie XIX wieku, z mieszkaniem dla strażnika cmentarza i stajnią dla koni i karawanu.
Został on ufundowany przez Emanuela A. Ziffera - pochodzącego z Cieszyna specjalisty od kolejnictwa Austrii. Poświęcony był pamięci jego rodziców, o czym informuje istniejąca do dziś tablica.
W 1900 roku władze miasta wydały zezwolenie na utworzenie nowego cmentarza żydowskiego w Cieszynie. Cmentarz został ostatecznie założony w 1906 roku. W centralnej części kirkutu wybudowano dom przedpogrzebowy według projektu Jakoba Gartnera z Wiednia. Natomiast w południowej części wybudowano budynek kancelarii cmentarza oraz kostnicę. Całość terenu ogrodzono i wzniesiono okazałą bramę ozdobioną gwiazdami Dawida. W 1913 roku powiększono teren cmentarza. Podczas II wojny światowej nie zdewastowano cmentarza. Ostatni pochówek odbył się w 1961 roku. Po wojnie okoliczna ludność rozkradła wiele macew, wykorzystując granit i marmur na chrześcijańskie nagrobki.
Na powierzchni 1,3 hektara zachowało się około 2.000 nagrobków.
Po 1989 roku gmina żydowska w Bielksu-Białej podjęła starania mające na celu uporządkowanie kirkutu w Cieszynie.
W latach 1997-1999 przeprowadzono prace porządkowe sfinansowane przez Edwarda J. Phillipsa - amerykańskiego Żyda z Minneapolis w USA oraz Tadeusza J. Dordę - ewangelika z Cieszyna. Przeprowadzono restaurację muru ogrodzenia i bramy wejściowej. Niestety dom przedpogrzebowy był w stanie uniemożliwiającym przeprowadzenie pełnego remontu. Z tego powodu pozostawiono frontową ścianę budynku jako tzw. "trwałą ruinę", a grożącą zawaleniem kopułę rozebrano.

prace porządkowe sfinansowane przez Edwarda J. Phillipsa - amerykańskiego Żyda z Minneapolis w USA oraz Tadeusza J. Dordę - ewangelika z Cieszyna...
===================================
te alkohole podbiły rynek amerykański w 100 % a nawet więcej ...(Belvedere, Chopin...i coś jeszcze)

artykuł dalej piszemy przez "Ó" otwarte, czyli "u"
pozdrawiam ...

{Polak 2008-01-24 21:32:38
Dać ze 100 tysięcy euro i tylko czekać jak nas, Polaków od antysemitów zwyzywają.}
... najpierw trzeba jednak dać... a potem czekać na resztę ...(nie koniecznie taką, o jakiej piszesz...?)

Edgar, dziękóję Ci serdecznie. Prawie jak Szanowny Pan Miodek. Ale jak ktoś robi wielką kasę na sprzedaży alkoholu (czyli smierci) to jest w porządku ? Grtuluje chojnosci :)

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holokauście - 27 stycznia
27 stycznia 2008 roku, po raz trzeci będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holokauście, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ - w rezolucji wydanej 1 listopada 2005r.
Cztery lata temu na naszym Forum poprosiliśmy o zapalenie w tym dniu w oknach świec. I w tym roku zapraszamy do uczczenia tego dnia właśnie w ten sposób. 27 stycznia, o godzinie 16.00 bądź z nami i postaw zapaloną świeczkę w swoim oknie.

Tylko dawac i dawać. Co jest ? Np na szpital pieniędzy brakuje ale własność gminy ż. będziemy wspierać ? Bez komentarza.

a ile już dałeś...?

Wyluzuj edgar. Zapol se świeczke i przestań wypisywać bzdury ino idz coś zarobić.

a nojlepij skarbonka do łapy i zbierej na te kirkuty. Wiaderko, opata, grabki i szoruj sprzatac a nie siedz przy kompie.

W końcu coś się ruszyło. Może zdążą wyremontować budynek cmentarny, zanim się zawali, niewiele brakuje. Moim zdaniem zarówno Gmina Żydowska jak i miasto dają tutaj d... Skądinąd - są w Polsce grupy zapaleńców, którzy sprzątają żydowskie cmentarze za darmo, dla idei, wystarczy im nie przeszkadzać.

Sram na was!!!!! Cmentarz żydowski jest elementem Cieszyna i nikt temu nie zaprzeczy. Cieszyńscy żydzi włożyli wiele w to miasto, hitler (celowo z małej) zrobił swoje, 50 lat żelaznej kurtyny pomijano problem, ale dzisiaj trzeba stawić temu czoła. Gest amerykańskich turystów niech będzie policzkiem dla dzisiejszych, cieszyńskich żydów (niekoniecznie praktykujących), policzkiem mówiącym, że o dziedzictwo trzeba dbać. Inną sprawą jest zbrodnia na tym cmentarzu, wiadomo kto podpisał rozkaz i wiadomo kto strzelał, ja część z tych ludzi żyje i mieszka w Niemczech (jeden w Urugwaju), łatwo zdobyć ich adresy, niech świnie płacą. Przeklinam wszystkie zbrodnie, niemieckie w Polsce i polskie w Iraku. Hasta la victoria siempre

potraktujmy to prostu jako element historii i cenny zabytek, a nie skaczcie sobie do oczu!!!

Brawo lexxx ! Trafiłeś w samo sedno. Krutko, rzeczowo i na temat. Bez napinki i sztucznego płaczu. Proponuję: Gmina Żydowska remontuje cmentarz komunalny (np.). Czekamy do końca świata i jeden dzień dłóżej :)))

Dzięki za materiał do nowej książki.

A może ktoś napisze o losach żydów cieszyńskich
po wojnie,ponieważ jestem na 189 stronie książki "Strach" prof.Grossa.

Jakim "podbeskidziu"? To Cieszyn leży na jakimś "podbeskidziu"?

GroSS o tym pisze od strony 209

Najpierw trzeba umieć czytać i rozumieć tc co się
czyta.Nieźle kumaty ,nawet liczbę 209 umiesz napisać.Gratulacje.

ludzie,ale Wyście ciemni,choćbyście ten kirkut otoczyli murem ze złota to Żydzi i tak będą Polaków nazywać antysemitami,którzy go wyssali
z mlekiem matki.
Pytanie tylko dlaczego-ano bo to Polacy są wygodnym i łatwym workiem do bicia,Niemcy nie ,bo dali dużą kasę,Rosjan się Żydzi boją ,no to
walić na cały świat za pomocą takich propagandzistów rodem z PRL jak Gross.
Odwraca to uwagę od mordowania Palestyńczyków,
zabijania kobiet i dzieci.
Zapytajcie się Żydów co nie tak dawno robili z domami,wioskami i cmentarzami tych ludzi??????
Dlatego dajmy sobie spokój z tłumaczeniem się na
każdym kroku przed nimi,tylko bardziej bądżmy wyczuleni nakrzywdy,które Żydzi robią wokół siewbie i protestujmy również na cały świat.

żydzi ! żydzi ! Cała POLSKA was się wstydzi !!!

Dał Nam przykład... nie, nie Pan B. ale Nasz Pan były Burmistrz Olbrycht jak się robi fasadowość. Byle podać rączkę, byle się pokazać. Te dwa cmentarze to niechlubny przykład ignorancji dla historii, kultury i wszystkiego tego co Nas kształtowało. To że robimy coś okazyjnie to można zrozumieć, lata systemowego wychowania. Jak Ktoś jednak udaje światowca a pod płaszczykiem "pustka" to już powód do larum. Tym bardziej że nasza tolerancja (jako tutaj tyż) nadal jest na poziomie "w cydzysłowie". Dziwić się zatem nie ma czymu jak dookoła królujom faryzeusze.

Nie mydlcie ludziom oczu. Niech żydy robia porzadek u siebie w kraju w ktorym panuje kult NIENAWISCI, KSENOFOBI, NIETOLERANCJI DLA INNYCH itp. itd. Samo zlo wcielone...

Niemcy wybili nasi kradli 40 lat pomniki może wypadało by coś robić.Żydzi dali kase w latach 90tych ale gdzieś w magistracie się zgubiły. ups

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama