, niedziela 22 września 2019
Oscypki już z gwarancją jakości
Baca Mirosław Kaczmarzyk z Koniakowa odpowiada za wypasanie owiec. Tu dogląda ser w wędzoku. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Oscypki już z gwarancją jakości

EWA FURTAK/Gazeta.pl
W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego podpisana została Europejska Karta Górskich Produktów Spożywczych Wysokiej Jakości. Jako pierwsza z polskich organizacji podpisała ją Koalicja Marek Ziem Górskich.
Podpisanie Europejskiej Karty Górskich Produktów Spożywczych, dokumentu ogłoszonego w Strasburgu w 2005 roku, to ogromne zobowiązanie. Zgodnie z postanowieniami Karty na miano „produktów górskich" zasługują tylko te, które zostały w całości wyprodukowane i przetworzone na terenach górskich. Karta zobowiązuje producentów do troski o środowisko naturalne, rzetelnego informowania klientów o pochodzeniu swoich produktów, ochrony lokalnego dziedzictwa kulturowego i krzewienia wiedzy na temat obszarów górskich. Kartę podpisało dotąd 66 sygnatariuszy, m. in. przedstawiciele rządów Francji, Norwegii i Rumunii. Koalicja Marek Ziem Górskich, stowarzyszenie zrzeszające samorządy i przedsiębiorców z południowej Polski (należą do niego m.in. Żywiec, Sucha Beskidzka i Nowy Targ), jest przekonana, że sprosta wyzwaniu. — Wśród turystów rośnie popyt na produkty spożywcze pochodzące z polskich gór, można je znaleźć na sklepowych półkach nawet za granicą. Podpisanie Karty umocni wiarygodność takich produktów wśród konsumentów — uważa burmistrz Żywca Antoni Szlagor, prezes stowarzyszenia Koalicja Marek Ziem Górskich.

Coraz więcej produktów z terenów górskich można znaleźć na Liście Produktów Tradycyjnych prowadzonej przez Ministerstwo Rozwoju Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Śląskie ma na tej liście aż 89 reprezentantów, m.in. kwaśnicę. Smakosze wiedzą, że tradycyjna kwaśnica, ugotowana na peklowanym w domu mięsie, to zupełnie inna zupa niż serwowany na północy Polski kapuśniak. Natomiast dwa produkty wytwarzane na Podhalu i Żywiecczyźnie - bryndza i oscypek, są również zarejestrowane w Unii Europejskiej jako produkty z Chronioną Nazwą Pochodzenia - najtrudniejszym do zdobycia i najbardziej prestiżowym znakiem. Oznacza to, że można je produkować tylko na określonym obszarze.

Jednym z uczestników wczorajszej uroczystości podpisania Karty był baca Kazimierz Furczoń z Leśnicy na Podhalu. Był pierwszym w Polsce bacą, który zdobył certyfikat uprawniający do legalnej produkcji i sprzedaży oscypka. Furczoń razem z Piotrem Kohutem z Istebnej i kilkoma innymi gospodarzami założyli Tatrzańsko-Beskidzką Spółdzielnię Producentów „Gazdowie". Jeżdżą do baców i przekonują, że warto starać się o unijne certyfikaty i że wcale nie tak trudno je zdobyć. Furczoń opowiada im, że choć - jak jego ojciec - nie ma elektryczności na hali, certyfikat zdobył. Zdaniem podhalańskiego bacy bardzo ważny jest zapis w Karcie zobowiązujący do poszanowania środowiska naturalnego. — To sprawia, iż kupujący mają do nas większe zaufanie, a turyści częściej nas odwiedzają — mówi Furczoń.
Komentarze: (1)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

I co jeszcze te Jewropejsy wymyślą. Certyfikaty na wodę?

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama