, wtorek 12 listopada 2019
Wykorzystali Adama Małysza
Zawodnik z Wisły po zawodach w Harrachovie spadł w klasyfikacji generalnej na 12 miejsce. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Wykorzystali Adama Małysza

DARIUSZ JAROŃ/ Interia.pl, JACEK WALCZAK
Przestałem rozumieć skoki narciarskie. Z obawy o bezpieczeństwo skoczków na skocznie posyła się ich 40 zamiast 6, a facetowi, który powinien odpocząć każą skakać nieustannie.
Przy sobotnim konkursie Pucharu Świata w lotach w czeskim Harrachovie wysiadają nawet najlepsi komedianci. Po skokach 34 zawodników jury pod przewodnictwem Waltera Hofera przerwało zawody i nakazało ponowne ich rozpoczęcie. Wszystko przez złe warunki panujące na skoczni, niebezpieczne dla skoczków i utrudniające (!) przeprowadzenie konkursu. Nawet po przespaniu się z problemem ciężko mi zrozumieć jak u licha pogarszające się warunki pogodowe miałyby w kwadrans z małym okładem ulec diametralnej poprawie, a zamiast 6 śmiałków (i to ze ścisłej światowej czołówki, a więc zaprawionych w skokach w trudnych warunkach) miałoby im stawić czoła prawie pół setki zawodników?

Oprócz kłopotów ze zrozumieniem logiki Hofera ciężko mi także wejść w umysły osób ze sztabu szkoleniowego naszej kadry. Na każdym kroku słyszymy, że skoczkowie w słabszej formie nie powinni nawet zbliżać się do mamucich obiektów, bo im większa skocznia, tym bardziej widoczne są błędy popełniane przez zawodników.

Nieudany weekend Adama Małysza w Predazzo był sygnałem wyraźnej zniżki formy jednego z najbardziej utytułowanych polskich sportowców ostatnich lat. Z obawy o spadek zainteresowania (w razie słabego startu Adama) konkursami zakopiańskimi pojawiły się głosy, że lepiej będzie jeśli trenerzy odpuszczą „Orłowi z Wisły" wyprawę na czeskiego mamuta i zalecą odpoczynek (najlepiej w rodzinnym domu) przed próbą podbicia Wielkiej Krokwi. Stało się jednak inaczej. Małysz, mimo oczywistego braku formy, został potraktowany jak magnes przyciągający pod skocznie polskich kibiców i razem z resztą naszej ekipy zawitał do Harrachova. Po fatalnych skokach dopiero przed drugim niedzielnym konkursem zdecydowano się wycofać nazwisko Małysza z listy startowej.

Smutny to widok, kiedy zamiast pomocy wielkiemu mistrzowi funduje się jedynie upokarzające starty. No, ale z czegoś wielka świta wypromowana na jego plecach musi żyć.

Śnieg nie dopisał podczas Lotos Cup
Zawody Lotos Cup, miały odbyć się w Szczyrku, jednak ze względu na brak warunków do skakania, zostały przeniesione do Wisły. W piątek, w kategorii junior C, wygrał bezkonkurencyjny Tomasz Byrt (Wisła Ustronianka), który wyprzedził swojego klubowego kolegę, Aleksandra Zniszczoła. Byrt wygrał piąty raz z rzędu w swojej kategorii. Taką samą szansę miał Paweł Słowiok (Wisła Ustronianka), ale skoki w kategorii junior B, nie odbyły się z powodu złych warunków. Obaj zawodnicy oczywiście prowadzą w klasyfikacji generalnej. W kategorii junior E, na trzeciej pozycji uplasował się Łukasz Podżorski (Wisła Ustronianka). Najlepszy zawodnik z Wisły w kategorii junior D, Kamil Byrt, był piąty. Sobotni konkurs, decyzją organizatorów został przełożony na inny termin. Padający deszcz i wysoka temperatura przeszkodziła w rozegraniu zawodów.

Kolejny konkurs PŚ:
Zakopane, 24 styczeń 2008, czwartek
15.00 oficjalny trening (2 serie)
17.00 kwalifikacje
25 styczeń 2008, piątek
16.00 seria próbna
17.00 pierwsza seria konkursowa
26 styczeń 2008, sobota
16.00 kwalifikacje
17.00 pierwsza seria konkursowa
Komentarze: (2)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

czy pan Hofer ma ta fuche dożywotnio...?
Jeżeli trener nie ma wyników ze swoimi pupilami, to jest weryfikowany, chyba że jest to piłka nożna?
Jeżeli szef od skoków nie potrafi zabezpieczyc warsztatu, to powinien podac się do jakiej dymisji?
To, co było dobre sto lat temu, nie zdaje juz egzaminu w naszych czasach.
Podobnie jak ktoś skoczył z nartami w kształcie literki "V".
Czy takie nowe "V" nie powinno być ogłoszone w skokach narciarskich?
Hofer dba o sponsorów i swoją kasę,
ale nie interesuja go skoczek...?
Liczy się impreza, ale własniu tu mamy klapę, za klapą!

Nikt Małyszowi nie kazał skakać w Harrachowie, popełnił błąd startując zamiast odpocząć.
Nie ma co tu wylewać żale i robić z Adama ofiary, tak jest w sporcie, raz się wygrywa, raz nie

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama