, wtorek 20 luty 2018
Cieszyński Piast zremisował z Kuźnią, a Beskid pokonał Mszanę
Piłkarze Piasta strzelali, ale niecelnie. fot. WO 



Dodaj do Facebook

Cieszyński Piast zremisował z Kuźnią, a Beskid pokonał Mszanę

SPORTOWEBESKIDY.PL/WO
Cieszyński Piast zremisował z Kuźnią, a Beskid pokonał Mszanę

Kuźnia wywiozła z Cieszyna jeden punkt. fot. WO

Mieszko Piast zdobył pierwszy punkt po powrocie do ligi okręgowej. Tymczasem zespół ze Skoczowa wygrał dzięki niezawodnemu Bogdanowi Pruskowi.
— To była taka typowa, sąsiedzka potyczka — mówi o sobotnim meczu z Kuźnią Michał Kurzeja, trener Piasta. — Sporo było walki w środku pola. Nikt przed nikim nie odstawiał nogi, a ja się cieszę, że zagraliśmy o sto procent i lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Ten fakt oraz pierwszy zdobyty punkt w sezonie, utwierdza mnie w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku. Czas pracuje na naszą korzyść.

W pierwszej połowie najbliżej zdobycia gola był Jarosław Kwiczala. Cieszyńskiego napastnika ubiegł w pojedynku biegowym bramkarz Kuźni Paweł Sztefek. W końcówce pierwszej odsłony indywidualną akcją popisał się Artur Miły, debiutant w szeregach gospodarzy, były gracz Pniówka Pawłowice Śl. Ustronianie mogli prowadzić po akcji z 50 minuty. 17-letniemu Tomaszowi Czyżowi zabrakło zimnej krwi i doświadczenia, aby pokonać Dariusza Naharnowicza. — W składzie, którym dysponujemy stać nas tylko na grę defensywną i poszukiwanie szczęścia w kontrach — przyznaje Krzysztof Sornat, trener Kuźni. — A w dzisiejszym meczu z Piastem zabrakło nam takiego klasyczego egzekutora. W przekoroju całego spotkania uważam, że remis nikogo nie krzywdzi — podsumowuje szkoleniowiec drużyny z Ustronia.

Mieszko Piast Cieszyn - Kuźnia Ustroń 0:0
Mieszko Piast: Naharnowicz - Kocur, Kotwica, Tyc - Chitryniewicz, Misztal, Padło, Sujka, Żwirek - Kwiczala (85. Machej), Miły; Trener: Kurzeja
Kuźnia: Sztefek - Chrapek, Żebrowki, Graczyk, Jaworski, Podżorski - T.Czyż, Iwaniec, Miedziak (46. Kożdoń) - Madzia, Dziadek (85. Wasilewski); Trener: Sornat

***

Tymczasem zespół Adama Noconia wygrał w sobotę dzięki niezawodnemu Bogdanowi Pruskowi.

Wydawało się, że mecz ze Startem Mszana będzie z kategorii lekkich i przyjemnych. Tymczasem skoczowianie mimo przewagi i kilku świetnych okazji długo nie potrafili trafić do siatki. — Spodziewałem się takiego meczu. Wiedziałem, że jak szybki nie strzelimy gola, to będzie ciężko — przyznał Adam Nocoń, trener Beskidu. — W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, ale potem wkradło się jakieś dziwne rozluźnienie. W efekcie Mszana miała dwie sytuacje, ale Trojanowski był na posterunku.

Raz po raz w polu karnym Startu dochodziło do kotłowaniny, w której jednak żaden z graczy Beskidu nie potrafił zachować na tyle zimnej krwi, by skierować piłkę do siatki. Wreszcie w 69 minucie po dośrodkowaniu Marcina Kondzielnika Bogdan Prusek strzałem głową pokonał golkipera gospodarzy. Ale dopiero wtedy zaczął się popis marnowania okazji przez graczy Beskidu. Szansę na strzelenie kolejnych bramek zmarnowali m.in. Damian Zdolski, Paweł Stalmach i Michał Szczyrba. — Z wyniku jestem zadowolony, bo liczą się trzy punkty. Z gry nawet też. Ale na pewno nie ze skuteczności, bo ta powinna być lepsza — podsumował trener Adam Nocoń.


Start Mszana — Beskid Skoczów 0:1 (0:0)

Bramka: Prusek (69 min.)
Beskid: Trojanowski — Hudek, Sornat, Rumiński, D. Ihas — Kondzielnik, Adamek, Tkocz (46 Szczyrba), Stalmach — A. Ihas (46 Zdolski), Prusek. Trener: Nocoń
Komentarze: (6)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Widzialem jak sie Cieszyn meczyl i meczyl. Czy oni kiedys cos strzela w tej okregowce, czy tylko beda latac i latac od bramki do bramki. To juz trzeci mecz, 10 bramek w plecy i tylko jeden punkt... Kiedy wroci swietnosc pilki do Cieszyna...

Ale fotki z meczu fajne!

Spokojnie Erwin, Piast zacznie wygrywać w okręgówce. Jestem tego pewien :)

nigdy dopiero piast pogra jak spadnie do b klasy hah

cieszynskie dziady spadek pewny wrocicie koncu gdzie wasze miejsce szkoda ze nie ma x klasy bo tam wasze miejsce w okregowce mecze trzeba grac i wygrywac a nie kupywac jak to bywalo popatrzcie jak gra Beskid to nie jest przejsciowa forma tylko druzyna budowana latami

TOMAS - moze i BESKID gra niezle ale i tak u Was w skoczowie to kozy na rynku sie wypasa... hahaha A co do klasy X to Twoja wypowiedz jest znacznie ponizej... Bujaj sie buraku

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama