, wtorek 1 grudnia 2020
Wypiękniały cieszyńskie perełki
Dzięki dotacjom muzeum mogło wyremontować wiele eksponatów. fot. Paweł Sowa/Gazeta.pl 



Dodaj do Facebook

Wypiękniały cieszyńskie perełki

MARCIN CZYŻEWSKI/Gazeta.pl
Epitafia, obrazy na drewnie, ogromna mapa Królestwa Czech i zagadkowa chińska sala znów zachwycają w Muzeum Śląska Cieszyńskiego.
Muzeum Śląska Cieszyńskiego, założone na początku XIX wieku przez ks. Leopolda Jana Szersznika, to jedno z najstarszych muzeów publicznych na ziemiach polskich. Jego zbiory są pełne cennych eksponatów. Wiele z nich wymaga renowacji, na które w budżecie muzeum i powiatu cieszyńskiego brakuje pieniędzy. Dlatego placówka próbuje sobie radzić, pozyskując dotacje z zewnątrz. — Ten rok był pod tym względem bardzo udany. Zdobyliśmy pieniądze na konserwację kilku naprawdę cennych obiektów — cieszy się Marian Dembiniok, dyrektor muzeum.

Placówkę wsparły Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wojewódzki konserwator zabytków, Europejski Obszar Gospodarczy i prywatny sponsor Michał Bożek. Łącznie do muzeum wpłynęło ponad 200 tys. zł. Do dawnej świetności wróciły trzy piękne epitafia, które powstały na przełomie XVI i XVII wieku. To wykonane na drewnie napisy i malowidła, bogato zdobione, poświęcone zmarłym, którzy byli znani i powszechnie szanowani na ziemi cieszyńskiej: Joachimowi Bludowskiemu, Janowi Żywieckiemu oraz Adamowi Reisowi. — Po ich śmierci wisiały na ścianach kościołów w mieście i okolicach. Były już mocno zniszczone. Teraz wyglądają tak, jak tuż po namalowaniu — cieszy się Irena Adamczyk, szefowa muzealnego działu sztuki.

Konserwatorzy odnowili też dwa namalowane na desce obrazy: „Ofiarowanie Izaaka" z 1590 roku oraz „Matka Boska i św. Elżbieta z Jezusem i św. Janem Chrzcicielem". Ten ostatni powstał w XVII wieku w warsztacie niderlandzkiego artysty. Duże wrażenie robi ogromna mapa Królestwa Czech z 1720 roku. Składa się z 25 części, które po złożeniu mają łącznie wymiary 2,4 na 3 m. Mapa nie tylko jest bardzo dokładna - zaznaczono na niej 12 tys. miejscowości, ale też pięknie zdobiona barokowymi malowidłami.

Wypiękniała również chińska sala - jedno z najciekawszych pomieszczeń Pałacu Larischów, siedziby muzeum. Jej nazwa pochodzi od niecodziennych polichromii pokrywających ściany i sufit pomieszczenia. Są w czerwonej tonacji z ciemniejszymi elementami i zawierają wyłącznie chińskie motywy - postacie w stożkowatych kapeluszach, smoki, pagodę, chińskie pawilony i rośliny. Muzealnicy mogą się tylko domyślać, skąd takie malowidła w Cieszynie. Albo nawiązują do wspomnień z podróży ówczesnych właścicieli pałacu, albo wówczas panowała moda na takie motywy w siedzibach arystokratów.
Komentarze: (3)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Китайцев больше всего на свете, потому что они пользуются китайскими презервативами.

???!!!???:Idi na vzduch:-(

В китайском алфавите более 12000 иероглифов...

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama