, środa 8 grudnia 2021
Uff jak gorąco!
Grzejnik Ribbon może być dostępny w ponad 200 kolorach. Producent: Terma. Cena: od 2 tys. zł. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Uff jak gorąco!

MARCIN MOŃKA, DesignAlive.pl
Uff jak gorąco!

Kurator wystawy Anna Zabdyrska, a w tle grzejnik Heatwave z betonu syntetycznego. Producent: Jaga. Cena: 4,9 tys. zł. fot. Wojciech Trzcionka


Uff jak gorąco!

Koksownik inaczej, czyli koncept studia Latala. fot. Wojciech Trzcionka


Uff jak gorąco!

Grzejnik jak zwój lin, Akcent firmy Kalmar. Cena: od 2,5 tys. zł. fot. Wojciech Trzcionka

Nie ma rady. Zimy u nas coraz dłuższe i mroźniejsze, więc bez grzejnika czy kominka ani rusz. Na szczęście nie trzeba już ich wstydliwie ukrywać za przesłonami czy ściankami. A cóż lepiej poprawi nam nastrój, niż dający ciepło i wzbudzający uśmiech swoją formą lub kolorem kaloryfer?
Mogą nie tylko rozgrzewać czy wręcz podgrzewać atmosferę, ale stać się frapującym elementem wystroju wnętrz. Zawory, termy, piece, kominki, kaloryfery i grzejniki nie muszą być traktowane jako zło konieczne, co udowadnia wystawa: "Dizajn na zimę: Light my fire" w Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie.

Piano T to jedna z propozycji z serii muzycznej, której dystrybutorem jest firma Kalmar. Model nawiązuje kształtem do klawiatury fortepianu. Dla miłośników muzyki - w roku chopinowskim - to zakup obowiązkowy. Inny pomysł na ubarwienie wnętrza, na przykład biura? Tutaj warto zwrócić uwagę na spinacz w wersji XXL czyli model Spin, dostępny w wersji chromowej lub wybranym kolorze. A może powrót do dzieciństwa i grzejnik w kształcie klocka jak chociażby model Sector? Z kolei Akcent to wykonany ze stali nierdzewnej "wąż ogrodowy", który zamiast do podlewania, wykorzystujemy do ogrzewania.


Zaprojektowany przez Jorisa Laarmana model Heatwave firmy Jaga przypomina kunsztowny, ścienny ornament. Z kolei kaloryfery Guusa van Leuvena: Baran czy Lis z serii Domestic Animals nie tylko ogrzeją zamarzniętych, ale i rozbawią przygnębionych zimową aurą. Podobną "dodatkową" funkcję mogą pełnić grzejniki Tubus produkowane przez Instal Projekt. Choć mają prostą, klasyczną formę to ich barwy, np. różowa, żółta czy niebieska są najlepszą terapią na wszechogarniającą zimową biel.

Mini-kominek Apoll na biopaliwo (projekt: Wolf Udo Wagner, producent: Carl Mertens) to propozycja dla tych, którzy lubią w domu żywy ogień, ale nie mają możliwości zainstalowania kominka. To wyrafinowane połączenie szkła i stali nierdzewnej, zapewnia ogień na 3-5 godzin.

Jeszcze do niedawna to piec był centralnym miejscem w domu. Do tego motywu nawiązali projektanci kominka Shaker Antonio Citterio i Toan Nguyen, który cztery lata temu zdobył Red Dot Award. Minimalistyczny w formie, pasuje do każdego wnętrza, a model z ławeczką zachęca by przysiąść "na zapiecku". Shaker wykorzystuje innowacyjny układ zasilania powietrzem, który jest nie tylko przyjazny dla użytkownika, ale pozwala lepiej kontrolować proces spalania.

To tylko kilka "urządzeń grzewczych", które pojawiły się na cieszyńskiej wystawie. Jednak ta historia nie kończy się …. Ogrzewanie to jedna z ciekawiej rozwijających się dziedzin designu… Uff, aż robi się cieplej …

Wystawa w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości pod patronatem DesignAlive.pl potrwa do 23 stycznia.
Komentarze: (16)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

w formie art sponsorowanego cieszynskich dizajnerow

Grzejnik Ribbon nic odkrywczego-nazywał się do niedawna Fawier albo baran- robił go śp. Stalbud na Stawowej /metodą nawijania pasa blachy na rurę/ grzejnik b. poularny w przemyśle lub w domach prywatnych czasu kryzysu. Marna sprawność, beznadziejny w czyszczeniu i malowaniu no ale ten kolor robi wrażenie. Jedyna różnica między Ribbonem a pierwowzorem to właśnie kolor. Stalbud malował minią.

w GC

zimno, zimno, cieplej, cieplej, goraco, parzy......... ;-) uf, ale temat! Kupuję ten spinacz.

Ludziska opanujcie się , czy to są ceny realne dla normalnego śmiertelnika. Po co takie wystawy są robione przecież takich grzejników jeszcze sporo po domach tylko ich pomalować odpowiednio i zarobek jest.Widać ,że P. Trzcionka wyczerpał swój repertuar na ten rok i już nas niczym nie zaskoczy. Artykuł na miarę 4klasy podstawowej, Są tematy do poruszenia a wy zamieszczacie takie bzdury.

"Zimy u nas coraz dłuższe i mroźniejsze, więc bez grzejnika czy kominka ani rusz." To nie działa tak panie redaktorze. Tu potrzebny i piec, i grzejnik - wtedy dopiero będzie ciepło.

Artykuł sponsorowany!

to Buderus ma lepsze i 1/2 tańsze...

O firmie

Jaga Art Studio należy do firmy BSI – Budowlana Spółka Inżynierska P. Libront, M. Sendor – Spółka Jawna. Od 2004 roku jesteśmy autoryzowanym dystrybutorem Jaga w Polsce. Firma Jaga powstała prawie pół wieku temu w belgijskim mieście Diepenbeek. Z biegiem czasu, Jaga okazała się pionierem w przemyśle grzewczym, zaskakując rynek licznymi nowym produktami, zarówno pod względem technicznym jak i estetycznym.

W ofercie Jaga Art Studio znajdziecie Państwo grzejniki konwektorowe, dekoracyjne, elektroniczne systemy wspomagające pracę grzejników i klimakonwektory. Oferowane przez nas grzejniki jednolicie i dyskretnie harmonizują z każdym wnętrzem, zachowując jednocześnie własny indywidualny urok. Grzejniki Jaga są dla ludzi, którzy cenią sobie dobre samopoczucie, przestrzeń, estetykę i kolory.

W Jaga Art Studio prezentujemy, doradzamy i sprzedajemy grzejniki Jaga. Liczna grupa zadowolonych klientów, świadczy o naszym profesjonalizmie oraz zaangażowaniu. Do Państwa dyspozycji pozostawiamy nasz salon wystawienniczy zlokalizowany w Krakowie przy ul. Kącik 4, gdzie w miłej atmosferze, kompetentny i uprzejmy zespół Jaga Art Studio służy Państwu pomocą.

"… Jaga nie produkuje grzejników, raczej próbuje dostarczyć twórczych i funkcjonalnych rozwiązań o śmiałej estetyce. Ciepło ujęte w formę... - to rdzeń filozofii Jagi…”

w ogrzewaniu CO - najważniejsze jest serce, czyli piec np. kondensacyjny o dużej sprawnośći, ale Zamek w Cieszynie jest na poziomie filiżanek i grzejników..?
Trochę tu chyba ktoś przegina z OBWOLUTĄ, zamiast zawartością KSIĄŻKI - i to dobrej...!

proponuje designerskie przystanki - drogie, i czesto będzie można zmieniać, bo ro...lą je huligani. Moze w cieszynie jeszcze zaprojektujemy nasze disignerskie dziury? . Dom buduje sie od fundamentów, nie od kaloryferów...

właśnie inżynierów wzornictwa przemysłowego...?

R O S J Ą ! komu tu gratulować, że mamy tak wspaniałe uczelnie i UŚ-sie ...?

Kupowania konia nie zaczyna się od nabycia podkowy. O cieple nawet nie wypada mówić zaczynając od kaloryfera. Ale niech Redakcja "wącha" dalej. Mówię: ciepło. Czekamy na dalsze wnioski. Póko co płacimy coraz więcej i coraz więcej. Choćby zawet kupiły "k" za 5-tkę tro i tak zapłacą... coraz więcej. Gdzie tu logika? A tak między nami mówiąc to nie wypada w temacie "wzbudzać" J. Morrisona. To zakrawa na taniochę. Wręcz prymitywizm.

Zatem proszę wyjaśnić czytelnikom ostateczną nazwę tego obiektu 1.Czy to Zamek Cieszyn?
2.Czy to Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości?
3.Czy Ośrodek badań nad Kulturą Materialną....

Dobrze, że będziemy płacić miliardy euro na poczet globalnego ocieplenia - wtedy zimy będą krótsze. PS. Głosowałem na PO.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama