, piątek 18 września 2020
Te ciasteczka zawsze znikają
Cieszyńskie ciasteczka. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Te ciasteczka zawsze znikają

MM
O cieszyńskich ciasteczkach rozmawiamy z Urszulą Pieczonką, laureatką drugiej nagrody podczas tegorocznej edycji konkursu na najlepsze i najpiękniejsze ciasteczka, przygotowanego przez Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie.
Cieszyńskie ciasteczka to u pani rodzinna tradycja?
- Jestem osobą nie stela, jesienią tego roku minęło 20 lat odkąd tutaj przyjechałam. Jednak już podczas pierwszych świąt Bożego Narodzenia, które spędzałam w Cieszynie, te ciasteczka mi towarzyszyły, ponieważ wyszłam za mąż za rodowitego Cieszyniaka. W ogóle od dzieciństwa lubiłam pichcić, i od razu ciasteczka przypadły mi do gustu, i tak rokrocznie je przygotowujemy. Ciasteczka muszą być, choćby mniej rodzajów, ale bez nich niewiele osób na Śląsku Cieszyńskim wyobraża sobie święta.

Pamięta pani, skąd wzięła pierwsze przepisy?
- Zapewne od teściowej, choć już dokładnie nie pamiętam, z pewnością też od koleżanek z pracy. Mam zresztą taki stary zeszyt, w którym zapisuję wszystkie przepisy, choć oczywiście najwięcej pochodzi z dawnych lat. Poza tym obecnie wiele przepisów można znaleźć w internecie. Powstała o nich także bardzo dobra książka, także z przepisami.

Zmienia pani rodzaje przygotowywanych ciasteczek na kolejne święta?
- Są pewne ciasteczka, które muszą pojawić się na świątecznym stole: u nas w domu zawsze jest krajanka orzechowa. Jest znakomita w smaku a jednocześnie nie wymaga zbyt wiele pracy w przygotowaniu. Zazwyczaj mamy też ciasteczka kokosowe oraz któryś z rodzajów ciasteczek wykrawanych. Często jednak zmieniamy ciasteczka na te nie pieczone, czyli te, które robi się na zimno. Zresztą na naszym stole pojawiają się ciasteczka, które lubię oraz te, których przyrządzanie sprawia mi najwięcej radości. A domownicy są ze mną zgodni, zwykle zjadają te, które są przygotowane na święta.

Czy cieszyńskie ciasteczka przygotowuje się na prezenty, np. dla znajomych?

- Zdarza mi się dawać je w prezencie z okazji świąt osobom spoza Cieszyna. Mam kilka koleżanek, które w każdym roku oczekują ode mnie takiej formy prezentu i już sobie chyba nie wyobrażają własnych świąt bez tych ciasteczek. U nas przygotowuje się je w okresie świątecznym i w tym czasie obdarowuje się nimi znajomych. Zresztą w Cieszynie nie ma chyba rodziny, w której ciasteczek by się nie przygotowywało.

Kiedy rozpoczyna pani przygotowania do tych świątecznych wypieków?
- W dwóch ostatnich latach troszkę wcześniej ze względu na konkurs. Zwykle jednak rozpoczynam 2 tygodnie przed świętami. Część ciasteczek jednak, które będą przekładane, można upiec wcześniej. Przygotowanie kilkunastu rodzajów, a znam rodziny, które przygotowują i kilkadziesiąt rodzajów, jest bardzo czasochłonne i trzeba dobrze zaplanować sobie prace, łącząc np. z innymi obowiązkami. Przygotowuję w domu wszystko sama, ponieważ mam w domu samych mężczyzn, męża i dwóch synów. Wypieki muszą być odpowiednio przechowywane, aby np. pewne rodzaje nie wyschły. Ale ich urok polega również na tym, że gdy poleżą, potrafią nabrać smaku. Przechowywane muszą być jednak podzielone gatunkami. Ciasteczka miesza się dopiero przed podaniem, a później nie ma z nimi problemu, ponieważ szybko znikają ze stołu.

Rozmawiał: MARCIN MOŃKA
Komentarze: (5)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

najpiękniejsze ciasteczko, to serce - podnieś jego wieczko...

Nie wszyscy co czytają GC maja dostęp do przepisów na" ciasteczka" można by choć 1 przepis dziennie napisać.

/.../Obiecuję, że nie zawiodę Państwa zaufania, a obowiązki Burmistrza będę zawsze starał się wykonywać z największą starannością, mając na uwadze dobro mieszkańców./.../ - WR 23.12.2010

ta wigilijna perełka, to fragment krótkiego tekstu dziękczynnego nowego burmistrza, który/.../ bierze na swe ramiona ciężar i wielką odpowiedzialność /.../

każdy może wziąć na ramiona stosowną odpowiedzialność, konkretną, indywidualną - panowie prezesi, dyrektorzy, wójtowie, burmistrzowie...tą odpowiedzialność czynią anonimową i rozpuszczają w...biurokratyczno-politycznej odpowiedzialności ... zbiorowej (czyt.: nijakiej), z najwyższą troską o los obywateli i ku chwale ojczyzny - oczywiście!

Działają , tylko.... że te , które się szefowi nie podobają , śnikają - tak jak te świąteczne ciasteczka pani U.Pieczonki. WESOŁYCH ŚWIĄT wszystkim życzę!!

sprawdzam tylko czy dzialaja komentarze
\

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama