, piątek 26 lipca 2019
Pałacyk doczekał się remontu
Pałacyk ma już prawie gotowy nowy dach. fot. ARC 



Dodaj do Facebook

Pałacyk doczekał się remontu

ER
Trwa remont pałacyku myśliwskiego Habsburgów, w którym siedzibę ma wiślański oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Zabytkowy budynek będzie miał nowy dach, balkony, kominy i instalację odgromową.
— Budynek wymagał remontu od wielu lat — mówi Helena Skorupa, prezes PTTK w Wiśle. — W dachu były dziury, a stan techniczny, higieniczny i estetyczny budynku pozostawiał wiele do życzenia. Od 2005 roku składaliśmy wnioski do Ministerstwa Kultury z prośbą o przeprowadzenie remontu. Na własny koszt wykonaliśmy nawet dokumentację. Pukaliśmy chyba do wszystkich instytucji, które mogłyby poratować zabytkowy budynek, który przecież zawsze był atrakcją turystyczną miasta. Odpowiedzi na nasze wnioski były negatywne, więc własnymi siłami musieliśmy zabezpieczyć prowizorycznie dach, który w pewnym momencie po prostu przeciekał.

Dopiero w tym roku Śląski Konserwator Zabytków w Katowicach przyznał PTTK 280 tys. zł i remont mógł ruszyć. Pałacyk myśliwski Habsburgów będzie miał nowy dach z drewnianych gontów, balkony, kominy i instalację odgromową. Prace potrwają do końca września.

Pałacyk myśliwski Habsburgów w Wiśle został wybudowany na polanie Przysłop w latach 1897-1898 na polecenie arcyksięcia Fryderyka Habsburga. Pałacyk był bazą wypadową na polowania. Gościli tu m.in. cesarz niemiecki Wilhelm II Hohenzollern oraz arcyksiążę Karol, cesarz austriacki. Potem w pałacyku urządzono schronisko, które z powodzeniem działało wiele lat. Gdy jednak na Przysłopie wybudowane nowe schronisko, podupadający drewniany obiekt przestał być potrzebny. Przed wyburzeniem uratowało pałacyk Towarzystwo Miłośników Wisły, które w 1985 roku przeniosło go do centrum Wisły. Od tego czasu działa tu m.in. Centralna Recepcja PTTK.
Komentarze: (9)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Ciekawe czemu teraz niemiecki cesarz nie chce odwiedzic Wisły? Przecież pięknieje z dnia na dzień ...

A co na to pan Burmistrz Molin ? nie dał pieniędzy ?

A skąd niby burmistrz miałby mieć na to pieniądze? Z naszych kieszeni? A gdyby było tam prywatne mieszkanie to też z podatków?

poasfaltowana, a gruga połowa, jak ser szwajcarski...! Nima gańby czy pieniędzy? Pan Gluza w GZC mówił, że Powiat mo forse, tylko ni wie kiera cestę polać asfaltem. Wcześniej muszą gazdy polać przy swoich barkach czy co...?

Pałacyk Myśliwski Habsburgów w Wiśle wybudowany został na polanie Przysłop w latach 1897-1898 na polecenie arcyksięcia Fryderyka Habsburga.

W miejscu tym wcześniej znajdowała się leśniczówka, a od 1855 mały domek dla myśliwych. Wiadomo, że w 1853 odbyło się na tych terenach polowanie, na którym administrator lasów arcyksiążęcych, hrabia Braidla, ustrzelił dwa głuszce. Fakt ten zainteresował arcyksięcia Albrechta Habsburga, zapalonego myśliwego i od tego momentu całość gospodarki leśnej na tym terenie podporządkowano hodowli tego gatunku.

Dotychczasowy domek myśliwski stał się za mały i w 1863 na polanie powstała nowa leśniczówka – obecna Izba Leśna. W latach 60. XIX wieku wybudowano drogę wzdłuż Czarnej Wisełki. Gdy i leśniczówka okazała się za mała, rozpoczęto budowę "Zameczku" – pałacyku myśliwskiego. Był on drewniany i jednopiętrowy; prawdopodobnie zaprojektował go Albin Teodor Prokop, architekt i radca budowlany przy Urzędzie Komory Cieszyńskiej. Obiekt reprezentował styl tyrolski. Fryderyk Habsburg, bratanek i spadkobierca Albrechta, po raz pierwszy gościł na polanie w 1880, a z okazji zakończenia budowy zorganizował polowanie, na którym jego żona Izabela ustrzeliła 30 głuszców.

W 1915 w pałacyku gościł cesarz niemiecki Wilhelm II Hohenzollern wraz z feldmarszałkiem Hindenburgiem. W tym samym roku w Wiśle pojawił się arcyksiążę Karol, późniejszy cesarz austriacki.

Ostatnie polowanie habsburskie odbyło się w 1916 – arcyksiążę Fryderyk ustrzelił wtedy 2 koguty głuszca.

12 listopada 1918 pałacyk został splądrowany i okradziony przez miejscową ludność. W niepodległej Polsce przeszedł na własność Skarbu Państwa (konkretnie opiekę nad nim przejęło Nadleśnictwo Wisła).

W 1923 Urząd Wojewódzki w Katowicach oddał budynek w dzierżawę górnośląskiemu oddziałowi Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, który po remoncie w 1925 otworzył w nim schronisko turystyczne. Schronisko mogło pomieścić 64 osoby, w tym 24 w hotelowych warunkach. Wytyczono wówczas szlaki turystyczne na Baranią Górę, powstała też skocznia narciarska "Ślązaczka", która nie zachowała się do dnia dzisiejszego. Od 1928 corocznie odbywały się konkursy skoków.

Podczas II wojny światowej niemiecka administracja leśna wydzierżawiła pałacyk towarzystwu Wintersportverein z Katowic.

Po wojnie budynek ponownie zaczął działać jako polskie schronisko w 1946. W związku ze zwiększeniem ruchu turystycznego w latach 70. XX wieku administrujące obiektem PTTK wybudowało obok nowy, znacznie większy budynek. Pałacyk został zamknięty (przez jakiś czas służył jako hotel robotniczy dla ekip budowlanych) i zaczął powoli niszczeć – od całkowitej rozbiórki uchroniły go zabiegi Towarzystwa Miłośników Wisły. W 1985 przeniesiono go do centrum Wisły, gdzie od 1987 służy jako siedziba PTTK. Znajduje się na szlaku architektury drewnianej województwa śląskiego, w pętli bielskiej.

Ty poniżej. Jak nie znasz gwary to sobie odpuść, bo to co wyskrobałeś jest żałosne.

jak kiery czyta w Sydney, to ma małe pojęcie o Habsburgach, nie myl z Hamburgerami fazolu...!
sie masz?

Najwyższy czas, bo drewno łatwo się psuje, a szkoda by było, bo to kawałek ładnej drewnianej architektury, więcej takich u nas nie ma.

nó fajnie,że bydzie sie remontować taki piekny dom ,kiery stoi w centrum Wisły, ale chciałabych sie dowiedzieć ,co wszyscy urzędnicy myślą na temat ;jaki to straszydło stoi Pod Baranią, czy z tym sie niedo nic zrobić /przerobić, abo rozwalić/ a ten co to zezwolił na wystawiyni takigo brzydactwa,niech go teroz naprawio.Całe szczęści,że sie tam mało chodzi, bo to aż kańsi pod sercem boli.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama