, niedziela 23 września 2018
Duży sukces Jerzego Pilcha w USA
"Tysiąc spokojnych miast" Jerzego Pilcha jedną z najlepszych powieści 2010 roku w USA - wyboru dokonał prestiżowy, branżowy magazyn "Kirkus Reviews". fot: Wojciech Trzcionka



Dodaj do Facebook

Duży sukces Jerzego Pilcha w USA

JAGODA MATYCH/INTERIA.PL/PAP
"Tysiąc spokojnych miast" pochodzącego z Wisły Jerzego Pilcha jedną z najlepszych powieści 2010 roku w USA - takiego wyboru dokonał prestiżowy, branżowy magazyn "Kirkus Reviews". Książka opowiada o grupie przyjaciół z Wisły, którzy w 1963 r., przy użyciu kuszy, chcą dokonać zamachu na Władysława Gomułkę.
"Jeśli śmiech jest najlepszym lekarstwem, to szczęśliwi czytelnicy tej wspaniałej książki z pewnością cieszyć się będą doskonałym zdrowiem aż do końca swych dni" - tak komplementuje książkę Pilcha "Kirkus Reviews".

To duże wyróżnienie dla polskiego pisarza na tym trudnym i wymagającym czytelniczym rynku. Jerzy Pilch informację, która napłynęła zza oceanu, przyjął z charakterystycznym dla siebie powściągliwym entuzjazmem.

- Ktoś inteligentny pisał tę recenzję. Uważam, że śmiech jest nie tylko jedną z form załagodzenia pobytu na Ziemi, ale też jedną z nielicznych, że tak patetycznie powiem, możliwości poznawczych. Jak coś jest śmieszne, to nie oznacza, że zostało sprowadzone do śmieszności. Śmiech jest dobry i wiele mówi o człowieku, a jeszcze więcej o świecie. Jeśli słyszę, że jestem autorem komicznym, to jestem z tego bardzo dumny, bo chcę takim autorem być - powiedział w rozmowie z PAP Jerzy Pilch.

"Tysiąc spokojnych miast" to trzecia książka Jerzego Pilcha wydana w Ameryce. Opublikowało ją małe, prestiżowe wydawnictwo Open Letter. - Język moich powieści jest dosyć trudno przekładalny, więc faktycznie jest to sukces. Znalazłem się też w nienajgorszym gronie - to zaszczyt grać w takiej drużynie - dodaje autor.

Oprócz Pilcha w zestawieniu 24 najlepszych powieści wydanych w 2010 roku w USA znaleźli się ponadto m.in.: Paul Auster, Stieg Larsson i Don DeLillo, autorzy niezwykle popularni i cenieni za Atlantykiem.

O czym opowiada książka, którą Amerykanie docenili, a jej pierwsze wydanie w Polsce w 1997 roku przeszło bez echa? Osią historii jest polityczny zamach. Ojciec głównego bohatera, nastoletniego Jerzyka oraz przyjaciel domu pan Józef Trąba przygotowują zamach na Władysława Gomułkę. Pan Trąba postanowił przed śmiercią zrobić coś pożytecznego dla ludzkości - zabić "jednego z wielkich tyranów". Szybko dowiaduje się o tym pomyśle miejscowy milicjant, komendant Jeremiasz, a także cała wspólnota ewangelicka. Pomysł poddany zostaje publicznej debacie. Narzędzie zbrodni? Chińska kusza. W końcu zamachowcy zajmują pozycję naprzeciw okna mieszkania Gomułki i wypuszczają strzałę...

Nowe życie, które powieść "Tysiąc spokojnych miast" zyskała za granicą, cieszy autora. Książka w Polsce prawie w ogóle nie była zauważona, ponieważ pojawiła się w tym samym roku, co zbiór felietonów Jerzego Pilcha "Tezy o głupocie, piciu i umieraniu", który znalazł się w finale Nagrody Nike.

- Ja z obawy, że mogę umrzeć ze wstydu, do żadnych swoich starszych książek nie zaglądam. Ale bardzo się cieszę, że chodzi o tę książkę, ponieważ jestem do niej dosyć przywiązany. To, że ona po latach pojawia się na zagranicznym rynku, to i przyjemne i ciekawe. Literatura powinna być wieczna, a książki sprzed 10 lat wciąż aktualne - mówi PAP Jerzy Pilch.
Komentarze: (32)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

urodziłem się 24 11 1945 r w WIŚLE ciekaw jestem, czy pamiętasz wydażenie w 5 klasie szkoły podstawowej, wyrwaliśmy stalina z książek do rosyjskiego i przykleilśmy na tablicy z napisem NIE CHCEMY SIĘ UCZYĆ JĘZYKA ROSYJSKIEGO

sukcesu w wyborach panu/pani życzę na poziomie choćby tych 20% - i gratuluje optymizmu wbrew wszystkim i wszystkiemu. Z panem Bogiem.

czytał tę książkę

Blisko połowa wyborców PO popiera ją głównie ze strachu przed PiS, na czym traci SLD - pokazuje sondaż „Gazety”. Słaby start partii Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Janusza Palikota" HA HA HA :D tak to jest - "silni" strachem ! Słabeusze. PiS rządzi !!!

Sukcesem byłoby zdobycie Pulitzera. Ksiazeczka rozeszła sie w 24 egzemplarzach :) wiec nie ma sie czym podniecac. Ze wsi on i wsiokiem pozostnie.

Jak juz to dla 50% :) i chodzi o to, w jaki sposób daje wyraz nienawiści do PiS a nie, ze nie lubi bo to nikogo nie interesuje. Cienias i tyle :)

jest zdecydowanym przeciwnikiem PiSu. i to jest przyczyna wszelkich negatywnych komentarzy tutaj, widać to w tekstach wyraźnie..

Bardzo lubię książki Pilcha,mają świetny humor i bardzo fajnie opisują śląsk cieszyński.A jak komuś się nie podoba to niech napisze coś lepszego i go docenią tak w Polsce jak Jego,albo niech po prostu go nie czyta:).

Nie obrazam sie a za szczera modlitwę dziekuje.

...

Upadnie rząd POmyj, inaczej wtedy z wami pogadamy pilchy i małysze

Za siebie sie nie zapomnij pomodlic biedaku.

brak daru czytania ze zrozumieniem wynagrodził mu innymi talentami, szczególnie polecamy umiejętność wyplatania koszyków z wikliny, Ciebie prosimy...

Aczkolwiek własnie to robi Pilch - bluzga i szydzi z innowierców oraz tych, którzy nie są za PO. Na łamach GW. Nawet nie zaprzeczaj.

Wzajemnie.

To żyj sobie zgodnie z tymi konserwatywnymi poglądami, nikt ci tego nie odmawia, ale nie bluzgaj na ludzi o innych poglądach politcznych czy przynależności religijnej bo to już nie jest konserwatyzm tylko głupota

"Prawdziwy mężczyzna może od wódki umrzeć - nie śmie zgłupieć"

Bo jestem KONSERWATYSTĄ :) miło mi. W odróżnieniu od Ciebie (Prof. Kupenweizer) nie wstydzę się swoich poglądów i wiem co oznacza choćby słowo "konserwatyzm". Poza tym wyraźnie napisałem w poście pierwszym, że odnoszę sie do artykułów pisanych przez Pilcha w g.wyborczej a nie książek. Czytaj ze zrozumieniem i mniej zacietrzewienia życzę :)

Nagroda dla "Tysiąc spokojnych miast". Komentarz do tytułu. Jest on tłumaczeniem wyjątku w sposobie wymawiania podwójnego "ll" poprzedzonego samogłoską"i" - "Mille ville tranquille". Tytuł swojej powieści zaczerpnął Pilch od swojej żony Ani, która uczyła się o wyjątkach na zaawansowanym kursie francuskiego dla pracowników naukowych UJ, wiem, bo tam byłam). Redakcjo! Dlaczego nagrodzoną książkę ilustrujecie zupełnie inną tj. Miastem utrapienia? Ludzie mogą zgłupieć.

Ja wiem ale nie zamierzam ci tego teraz wyoślić bo pewnie i tak byś miał kłopoty ze zrozumieniem

Widzicie jakiego mamy wice-staroste nawet w USA go doceniają! To dopiero powód do dumy!

konserwatyzm? a wiesz co to słowo oznacza?

tu wypowiedź Kazia!

Słuchaj sfrustrowany pseudo-specjalisto od twórczości Pilcha, tendencyjne to są twoje wypowiedzi, bije od nich na odległość konserwatyzmem

„Tysiąc spokojnych miast” ukazało się w Stanach Zjednoczonych w tłumaczeniu Davida Fricka. A ile może dokonać zdolny tłumacz to nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać.

40 milionów rodaków

Ludziska słyszycie? w Hameryce. Ja nie mogę. Ale tak na poważnie. Na tego typu literature dla koneserów gdzie jak gdzie ale w stanach to znajdzie się dość duża nisza.

Pomimo wszystko gratuluje Panu Pilchowi tej nagrody. Każde wyróżnienie na wymagającym rynku amerykańskim jest godne odnotowania i docenienia. Pozdrawiam Wszystkich bez względu na opcje polityczne ;) .

Słuchaj "yntelygencie" :) . jeśli byś czytał kiedykolwiek coś Pilcha to wiedziałbyś o czym mówię, i że nie są to żale pisiora tylko człowieka, który nie ma klapek na oczach jak Ty. Tendencyjny i POpsuty ten Pilch jak jasna cholera.

Pomysł, iż zamachowiec na komunistycznego kacyka rekrutuje się z Wisły jest równie egzotyczny jak gdyby w innej wersji pochodził z Czerwonego Zagłębia (Będzin, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza).

Odnoszę wrażenie że ten portal opanowały zakompleksione pisogłupy. Przykład poniżej

Taki ten Pilch oczytany, "inteligentny", "swojak" ale małostkowość i zawiść w jego gazetowyborczych felietonach razi na kilometr. Zapyziały, zakompleksiony synek w luterańskiej wisły. Fuj !

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama