, sobota 22 stycznia 2022
Do polskich i czeskich księgarni powraca słynna "Czarna Julka" oraz "Ondraszek"
Do księgarń trafiły książki Gustawa Morcinka: "Czarna Julka" i "Ondraszek". fot. Maciej Kłek 



Dodaj do Facebook

Do polskich i czeskich księgarni powraca słynna "Czarna Julka" oraz "Ondraszek"

AGNIESZKA KACZMARCZYK
Rok 2011 został ogłoszony na Zaolziu Rokiem Gustawa Morcinka. Z tej okazji wydawnictwo Beskidy z Wędryni wznowiło wydanie dzieł \"Czarna Julka\" oraz \"Ondraszek\". Z inicjatywy Józefa Swakonia wydanie książek wsparła Macierz Ziemi Cieszyńskiej.
Augustyn (tak właściwie miał na imię) Morcinek, autor "Łyska z pokładu Idy", "Ondraszka" czy "Wyrąbanego chodnika", najmocniej związany był ze Śląskiem Cieszyńskim. Urodził się 25 sierpnia 1891 roku w Karwinie. W miasteczku dziś leżącym w granicach Czech spędził swoje dzieciństwo i pierwsze lata młodości. Był nauczycielem m.in. w Skoczowie. Zadebiutował artykułem: Wspomnienia z przewrotu w listopadzie 1918 r. zamieszczonym w "Dzienniku Cieszyńskim".

Mówi się o nim, że był niezwykłym pisarzem śląskim, piewcą życia górników. Sam miłość do śląska wyraził słowami: "Mógł przedtem zwiedzić choćby cały świat [...] lecz kiedy stanie na ziemi śląskiej, dokona się w nim rzecz niepojęta. Oto serce jego przemieni się w tej chwili nie do poznania, gdyż będzie wyczuwało napływającą słodycz bezmierną. I odtąd pójdzie za nimi wszędy tęsknota za ziemią śląską."

PISALIŚMY: "Istebna" z Nagrodą im. Oskara Kolberga

Jarosław Jot-Drużycki w "Zdążając Julczynym śladem", załączonym zamiast posłowia w nowym wydaniu "Czarnej Julki", pisze: "Książka zachowana w konwencji autobiografii Gustawa Morcinka to opowieść o dzieciństwie, o tym beztroskim okresie życia, który przecież zawsze się kiedyś kończy. Ale to także opowieść o Mieście, które - zdawałoby się - trwać będzie wiecznie. Lecz pewnego dnia, ot tak zupełnie nieoczekiwanie…". Co stało się z tym Miastem, można przekonać się czytając "Czarną Julkę".

Gustaw Morcinek - niezwykle autentyczny w swoich utworach, często korzystał ze szczegółów i doświadczeń swojego życia, ceniony i podziwiany. Wznowienie wydania dwóch jego dzieł, oczekiwane już wiele lat, ocala od zapomnienia jego twórczość.
Komentarze: (14)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Mahatma Karamczand Gandhi...

W Zachodnim, u Wirtha kosztuje 275 kaczek, tj. ok. 44 złotych.

jak zwał, tak zwał, G.Morcinek, wybitnym pisarzem jest - jak, będąc dzieckiem spotkałem go z ojcem w teatrze cieszyńskim, powiedział, żebym przyjechał do Skoczowa, to będę mu tam pasł kozę...

Ja myślę ,że chodziło o coś zupelnie innego. Stalin ciągle usiłował rozgrywać kartę zaolziańską pomiędzy ówczesną Czechosłowacją a Polską. Nie określając granicy traktatem granicznym szantażował komunistów czachosłowackich i polskich rewizją tymczasowości. W ten sposób wymuszał lojalność i posluszenstwo w demoludach ,ktore powastały z woli ZSRR. Dlatego komuniści licytowali się w uwielbieniu dla Wielkiego Brata. Morcinek o tym wiedział- czy liczył na to ,że w ten sposób zaskarbi sobie jego przychylność i odwróci prowizoryczne ustalenia graniczne?Niewiadomo?

Albo po prostu wierzył w pewne wartości i manifest odczytał z przekonania. Odwaga nie ma przecież żadnego związku z jakością przekonań politycznych, tak samo jak z wyznawaną religią - i vice versa.

A jaki związek jednego i drugiego- tj. Karwiny i katowic?

biografów Morcinka

Dla wielu biografów Morcinak ,ten fakt pozostaje wielką zagadką. Dlaczego to zrobil? Człowiek ,ktory przecież cała postawą zyciową należał do ludzi odważnych. Jako jeden z nielicznych na Sląsku Cieszyńskim nie podpisal volkslisty ,a psa bohatera 'Wyrąbanego chodnika" nazwał Bismarck za co przesiedział w niemieckich obozach koncentracyjnych 6 lat. Był jednym z tych ,ktory jako kapral armi Austro- Węgier stał na czele grona podoficerów przejmujących garnizon na rzecz Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. Dla niektorych ten niechlubny krok jakim bylo odczytanie treści przemianowania Katowic był podyktowany tym ,że ona jako pisarz nie mógł się pogodzić z tym ,że miasto jego urodzenia znalazło się poza granicami Polski i stale liczył ,że ono powróci do Macierzy. pamiętajmy ,że granica Polski z ówczesną czechosłowacją została podpisana dopiero w 1956 r. Natomiast Morcinek był posłem pierwszej kadencji w latach 1952- 56.

Gustaw Morcinek przeczytał przygotowaną przez Bieruta propozycję przemianowania Katowic na Stalinogród.

Macierz jak i wszystkie polskie organizacje na całym Śląsku Cieszyńskim zainteresowane są promocją własnego regionu a także promują wszystko to co dotyczy dorobku jego mieszkańców ,czm może zainteresować szerszy krąg odbiorców wykraczający poza Śląsk Cieszyński. Środki ,ktore Macierz zbiera na publikacje nie przynoszą profitu tej organizacji ale są powtornie inwestowane w następne pozycje wydawnicze. Tak bylo z wcześniejszą publikacją tj. książką poetki Anieli Kupiec "Po naszymu pieszo i na skrzidłach" ,ktorej naklad prawie już został wyczerpany. To wlaśnie przychód z tej pozycji wydawniczej pozwolił na wydanie książek Gustawa Morcinka. Ufamy ,że i te pozycje znajdą nabywców na Śląsku Cieszyńskim i nie tylko.

cena spora,to wiadomo, że każda księgarnia na własny narzut...narzuca się się logicznie a książka taka powinna kosztować, góra 35 zł... no tak, Macierz biedna, jak myśl kościelna, niech sobie dorobi na tzw cele statutowe - jeżeli o to chodzi, to nie mam żadnych pretensji - życzę,żeby do 3 tys. dotacji od miasta,dorzuciła z tysiąc...swoją drogą dotacja 3 tys wydaje sie mała, ale MZC, to głównie "organizacja na papierze"...

Księgarnia Piastowska ul. Głęboka w Cieszynie, Informacja turystyczna -Ratusz Cieszyn, Księgarnia przy ul. Mickiewicza Skoczów. Cena ok 40 zl- gdyż kazda księgarnia ma wlasny narzut.

W której cieszyńskiej księgarni można kupić "Czarna Julkę"?

Zawsze to jakaś praca i dla oszi ta propozycja jest kusząca.Przecież i Wielki Duchem- Mochatma ,takze ją pasał. Znając Twoje sympatie dla orientu przechadzki z kozą pobudzaly by cię do głebokiej reflaksji.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama