, środa 8 grudnia 2021
"Czarna Julka" Morcinka niczym "Pan Tadeusz"
Władysław Kristen z Zaolzia pokazuje swoje rodzinne strony. 



Dodaj do Facebook

"Czarna Julka" Morcinka niczym "Pan Tadeusz"

Tekst i zdjęcia: KATARZYNA KOCZWARA
"Czarna Julka" Morcinka niczym "Pan Tadeusz"

Wernisaż otwierający wystawę przyciągnął cieszył się dużym zainteresowaniem gości nie tylko z Cieszyna.


"Czarna Julka" Morcinka niczym "Pan Tadeusz"

Wystawa wymaga czasu i uwagi. W każdej gablocie znajduje się fragment "Czarnej Julki" Gustawa Morcinka

- \"Czarna Julka\" Gustawa Morcinka jest troszkę jak \"Pan Tadeusz\" Mickiewicza: opowiada o mitycznej krainie, opowiada o czasach, gdzie wszystko było lepiej postrzegane, gdzie brud i smród, bieda, wszystko było piękne - wyjaśnia Jarosław Drużycki, kurator najnowszej wystawy w cieszyńskiej Książnicy.
Od 25 lutego w cieszyńskiej Książnicy można oglądać wystawę "Śladem Czarnej Julki - Karwina z czasów dzieciństwa Gustawa Morcinka".

- Proponujemy państwu podróż sentymentalną, nie tylko do czasu dzieciństwa i właściwych dla tego czasu lektur, ale także podróż do miasta, którego już nie ma. Miasta, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu, stanowiło jedno z najważniejszych centrów gospodarczych, społecznych, politycznych, narodowych na mapie Śląska Cieszyńskiego, które dosłownie zniknęło z powierzchni ziemi. Wraz z nim odeszła także pewna legenda. Co jeszcze szczególnie widoczne po polskiej stronie granicy Śląska Cieszyńskiego, amputowana została znaczna część cieszyńskiej mitologii. Bardzo wielu mieszkańców przygranicznych wsi codziennie pokonywało kilkunastu kilometrową trasę do pracy na szybie "Jana". Próbujemy tę tradycję przywołać, ta wystawa może w tym pomoże. Być może sięgną państwo ponownie do książki "Czarna Julka" Gustawa Morcinka, która jest lekturą zapomnianą, nie wznawianą - powiedział podczas wernisażu otwierającego wystawę Krzysztof Szelong, dyrektor cieszyńskiej Książnicy.

Jednocześnie poprosił, by promować tę książkę. - Apeluję do nauczycieli, aby "Czarna Julka" stała się w szkołach Śląska Cieszyńskiego lekturą obowiązkową. Wiem, że to może być trudne ze względu na brak dostępu do egzemplarzy. Powinniśmy się postarać, aby nasze dzieci mogły czerpać z tej bogatej i niezwykle interesującej tradycji, jaką zapisał Gustaw Morcinek.

POLECAMY: Kultura w portalu gazetacodzienna.pl

"Czarna Julka" wpłynęła bezpośrednio na życie kuratora wystawy, pochodzącego z Warszawy, Jarosława Drużyckiego. - Przeczytałem tę książkę jako dziecko, potem wróciłem do niej jako już dorosły człowiek. Pomyślałem, że chcę tu przyjechać. Od pewnego czasu mieszkam w Cieszynie. Tutaj się pojawiłem dokładnie przez tę książkę.

Kurator wystawy widzi w książce Morcinka podobieństwa z "Panem Tadeuszem" Mickiewicza. - Opowiada o mitycznej krainie. Opowiada o czasach, gdzie wszystko było lepiej postrzegane. Gdzie brud i smród, ta bieda, wszystko było piękne. Czymże jest Karwina z początku XX stulecia, jak nie śląsko-dolańskim Soplicowem, z tą jedynie różnicą, że mickiewiczowski dwór staje się morcinkowskim budelem, ksiądz Robak - sztygarem Lizakiem, a ostatni zajazd - ostatnią babską rebelią w sklepie Georga Wallka na Granicach - zauważa Jarosław Drużycki.

Jest to wystawa wymagająca czasu, uwagi i skupienia. - W każdej gablocie jest fragment "Czarnej Julki", który wprowadza do tego świata. Krainy, która na przełomie XIX i XX wieku, której już nie ma. Każdy może chodzić też swoimi śladami tej książki. Zachęcam wszystkich, aby pojechali do Karwiny. Stara Karwina jest mało znana po naszej stronie Śląska Cieszyńskiego - zauważa kurator.

Wystawa w cieszyńskiej Książnicy nieco przypadkowo wpisała się w obchody Roku Gustawa Morcinka, który w 2011 r. obchodzony jest na Zaolziu. - Urodziłem się w Karwinie. Tak bym sobie życzył, aby cały Cieszyn w dzień urodzin Gustawa Morcinka 25 sierpnia o godzinie 16.00 spotkał się przy jego grobie na cmentarzu komunalnym w Cieszynie - wyznał Władysław Kristen z Zaolzia. Od razu też rozpoczął opowieść o Morcinku: - Morcinek z Karwiny wyszedł w 1910 r. Poszedł do seminarium. Był chłopakiem z hałdy, pożerał książki. W dwa dni przeczytał "Quo vadis" Sienkiewicza, co sprawdzała specjalna komisja. Jako szesnastolatek był bibliotekarzem. W tym czasie pracował także na kopalni na szybie "Głębokim". Po ciężkiej pracy odreagowywał wśród książek. Najpiękniejsze było to, że jak pisał o pracy, pisał, że była to kuźnia. Gdzie się przekuwały serca na szczere złoto.

Na wernisażu otwierającym wystawę było wielu gości z Zaolzia. Wystawę można oglądać w cieszyńskiej Książnicy do 5 czerwca. Patronat nad nią ma portal gazetacodzienna.pl.
Komentarze: (11)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Jestem mieszkańcem Zaolzia. Wiem, że teraz zostanę posądzony o herezję, ale trudno. "Pan Tadeusz" jest dla mnie opowieścią o czasach, miejsach, a zwłaszcza kulturze bardzo odległej. Wiem że dla milionów Polaków to esencja polskości. Ale dla tysięcy Polaków z Zaolzia tą esencją jest właśnie Czarna Julka. Gdybyście to zrozumieli, nie pytalibyście nas "a z których stron Polski przyprowadziliście się do Czech? To w Czechach są Polacy?" I nie tęsknilibyście za rusińskimi czy litewskimi Kresami, kiedy jedynym prawdziwie polskim terenem, który od XIV wieku znajduje się poza Macierzą jest lewobrzeżny Śląsk Cieszyński, czyli Zaolzie.

Panie Drużycki, na miłość Boską niech pan najpierw przeczyta Pana Tadeusza a potem się zastanowi co powiedzieć. Większego idiotyzmu jak porównanie narodowej epopei do rozważań Morcinka nie wymyśliłby nawet prof. Nałęcz.
Odrębna sprawa, to kto tego pana uczynił kuratorem wystawy?

Proszę nie równać oka z d..ą
To komentarz do tytułu

...

gratulacje,
lubię też Morcinka za baśnie i legendy

Szkoda że dyrektor KS żony nie zwolni, choć pewnie życiu żadnej wystawy tam nie zrobiła.

na stronach BIP UM Cieszyn znajdziesz budżet miasta na 2011 (i poprzednie lata) z podana wysokością dofinansowania Książnicy; o szczegółowe rozliczenie - pytaj pp. Szelong. Sam chciałbym wiedzieć, na co idzie co roku milion z miejskiej kasy...

a mógłbyś podać jakieś bardziej precyzyjne wyliczenia ?

mamy wernisaż wystawy o Czarnej Julce. No, nawet Hong Kong nas nie pobije w wydatkach na "kóltórę"...

Roman
Wystawa i wernisaż bardzo udany!!!-wielkie gratulacje dla Pana Jarosława za kolejną udaną wystawę-niestety na wernisażu gruchnęła wszystkich wieść że Pan Jarek został zwolniony z pracy przez dyrektora..........szok pozbywać się takich ludzi-nie rozumiem tego............być może był zbyt twórczy na cieszyńskie klimaty..........

,,Bardzo wielu mieszkańców przygranicznych wsi codziennie pokonywało kilkunastu kilometrową trasę do pracy na szybie "Jana",, Absurd! W tym czasie nie było żadnej granicy! Ta powstała dopiero w 1920 r.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama