, sobota 4 kwietnia 2020
Targowisko w Lesznej umarło
To pełne kiedyś życia targowisko w Lesznej teraz świeci pustkami. fot. Wojciech Trzcionka 



Dodaj do Facebook

Targowisko w Lesznej umarło

EWA FURTAK/Gazeta.pl
Targowisko w Lesznej umarło

Sprzedawców nie ma, bazary stoją zamknięte na głucho. fot. Wojciech Trzcionka

Przez lata tysiące Polaków robiły zakupy w Czechach albo na Słowacji. Wiele rzeczy można tam było kupić taniej. Ale złotówka jest słaba, więc klientów z Polski jak na lekarstwo. Budki na popularnym kiedyś targowisku w Lesznej Górnej są zamknięte na głucho.
Sobota, wczesne popołudnie. Cieszyn. Wiele osób robi zakupy. Władysław Orszulik, przewodnik PTTK z Cieszyna, od lat jeździ w tym celu do czeskiej części miasta. — Tyle że z roku na rok wracam z coraz lżejszą torbą — opowiada. W tym roku wybiera się tam tylko z jednego powodu: w sklepach w Czeskim Cieszynie są teraz promocje i można dostać bardzo tanie owoce. Banany, pomarańcze, mandarynki. — Poza tym, na targowiskach i w sklepach wszystko jest droższe niż w Polsce — mówi. — Poza owocami tańsze są już chyba tylko usługi i leki w aptekach, więc na zakupy prawie nikt się tam nie wybiera — dodaje.

Leszna Górna, dawne przejście graniczne. Po czeskiej stronie targowisko, kiedyś bardzo popularne. Powstało w połowie lat 90. - tysiące Polaków przyjeżdżały tutaj na zakupy. Handel na targowisku okazał się świetnym interesem, stragany ustawione w polu szybko zastąpiły porządne budki. — Wszystko tutaj było tańsze niż w polskich sklepach. Od alkoholu, przez słodycze, po bakalie do świątecznych wypieków — mówi Stanisław Chrobak, bielszczanin, stały bywalec targowiska.

Ostatnio Chrobak wybrał się do Lesznej Górnej na zakupy. Wrócił z pustymi rękami. Sprzedawców nie ma, bazary stoją zamknięte na głucho. Czynny jest zaledwie jeden sklepik, ale i w nim nie ma zbyt dużego ruchu. Powód: wysokie ceny. Gdy przeliczy się korony na złotówki, okazuje się, że nawet czeskie piwo, które Polacy kupowali jeszcze niedawno litrami, na tutejszym targowisku jest o kilkadziesiąt groszy droższe niż w polskich supermarketach.

Za to po polskiej stronie handlowcy zacierają ręce. Przybyło im klientów. Na parkingach pod cieszyńskimi supermarketami stoi wiele aut na czeskich numerach rejestracyjnych. Czesi robią zakupy także na targowisku. Janina Kowalczyk, Polka mieszkająca na Zaolziu, przyjechała w sobotę na zakupy do polskiej części Cieszyna. Wydała ponad 200 zł. — Kupiłam m.in. świąteczne wypieki dla siebie i dla sąsiadów — opowiada.

Jeszcze więcej niż Czechów, przyjeżdża teraz Słowaków. Ich także kusi niski kurs złotówki wobec euro. Kupują wszystko: od żywności po materiały budowlane.

Zdaniem Orszulika, choć kursy walut kiedyś się zmienią i może się znowu opłacić jeździć po wiele rzeczy do Czech czy na Słowację, już nigdy przygraniczny handel nie będzie tak opłacalny, jak w czasach, gdy były granice. — Przygraniczny handel napędzały przez lata głównie „mrówki” noszące alkohol. Gdy znikły, przestało np. działać targowisko w Czeskim Cieszynie. Chociaż kurs walut już tyle razy się zmieniał, targowisko nie wznowiło działalności — opowiada Orszulik.
Komentarze: (13)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Zlikwidowali granice i przestalo nam się opłacać "obracanie w te i nazad". Może, co by tak pomóc ludziom w ciężkich czasach i przywrócić na próbę szlabany na Olzie ? Aż łezki w gałach się kręcą na samą myśl o tych pięknych chwilach...Ostatnią mekką dla nas dystrybutorów i koneserów markowych trunków jest Parking przy Dojazdowej przed Browarem. Ale i tu nie spotykamy się ze zrozumieniem Służb Mundurowych i jesteśmy narażeni na stres, co poniektórych z nas doprowadza do skrajnego wyczerpania nerwowego i nadmiernego spożycia alkoholu co nie jest obojętne dla naszego wizerunku jako osób publicznych. Przecież to my najczęsciej jesteśmy pierwszym wizerunkiem naszego Cieszyna i to my reprezentujemy Miasto licznym przyjezdnym.

"...stragany ustawione w polu szybko zastąpiły porządne budki....", a u nas na Katowickiej???

Wypiło się tam trochę piwka

Od 5 lat nie żyje, a dopiero teraz to ktoś zauważył? Padło po wejściu do UE, kiedy wyrównały się ceny. A i tak czeskie piwo jest lepsze

rozpacz po utracie furmanki

to umarło,umrze i to w Cieszynie i sam Cieszyn niestety "umiera".........

"Gdy (mrówki) znikły ... przestało działać targowisko w Czeskim Cieszynie..." To prawda, talko niezupelna - targowisko v Cz. Cieszynie przestalo dzialac przedewszystki dla tego, bo bylo konkurentem do hurtovni alkoholovych bylych ratuszowych i bardzo drapieznych szeryfow Sznapki i Kusia. Nie tylko w Polsce sa poniektorzy funkcyjonarusze gnojki...

Prostuję informację red. Ewy Furtak - chodzę do Czeskiego Cieszyna a nie jeżdżę ! Bo narazie nie ma Autobusu miejskiego na tej trasie, a przydał by się, mozna by pojechac np na zaporę do Grabiny. OW

Nic to, Pani Ewa jeździ, a nie chodzi ( wskazany duży zakres tolerancji ; ).

jak zwykle prezes się odezwał ze swoją Bielską,
jakby to była jedyna ulica w Cieszynie,nawiasem mówiąc myślałem,że jak ktoś tytułuje się prezesem
to ma przynajmniej na tyle oleju w głowie żeby
sprawdzić kto odpowiada za tą drogę, jej remonty,
jest to powiatówka.
Ale ja mam typową , miejską ulicę jako przykład
niekompetencji służb podległych p.Fickowi
czyli MZD, ul.Przepilińskiego.
Pod tą w/w ryją wszyscy czyli ZGK/kanalizacja/
wodociągi,gazownicy,telefony itp,itd,
W tej chwili ulica ta przypomina jezdnię z garbami ograniczającymi prędkość, po każdym wykopie
dziura na 5-10 cm, długa w poprzek na 4-5 metrów.
Jak wiadomo, każdy wykonawca musi otrzymać od gospodarza tej drogi ,czyli MZD zgodę na wykop czyli od dyr.Sosina,
Tylko, że każdy wykonawca ma zasrany obowiązek
zostawić po sobie stan poprzedni, czyli drogę równą jak stół.
I co , każdy niby zostawia, ale wertepy,! Czyli wniosek, że służby MZD się nie sprawdzają,bo
dopuszczają do bylejakości i nie egzekwują
solidnej naprawy.
Wniosek - zwolnić, wymienić inspektorów oraz
dyrektora, a odpowiedzialnemu za to burmistrzowi
rada miasta winna udzielić nagany.
To jeden z wielu przykładów niegospodarności w naszym mieście , bo tolerowanie bylejakości jest
porównywalne z działaniem na szkodę Cieszyna.

a ratusz podwyższa czynsze i opłaty za śmieci itp; oby zdechły parazyty.

też jeździlem tam po gorzałę... kilka ładnych lat temu... ach, co to były za czasy

a mrówki przenosiły nawet wiatrówki.. heh.. a w plaecakach niosło się cały arsenał, a jak człowiek ledwo lazł.. od nadamiaru czeskiego browaru.. to mundurowi nawet nie sprawdzali, a jak koleżanka przenosiła NA TRZEŹWO PÓL LITRA ZA DUŻO, TO BYŁA COFANA, ALBO FLACHĘ SIĘ ROZPIJAŁO NA CIEZYŃSKIM MOŚCIE..

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama