, czwartek 17 października 2019
Pierwsza taka firma w Polsce
Andrzej Wodzik pracuje w warsztacie stolarskim. fot. Dorota Kochman 



Dodaj do Facebook

Pierwsza taka firma w Polsce

DOROTA KOCHMAN
Pierwsza taka firma w Polsce

Józef Szczerba cieszy się z centrum wraz z pracownikami fundacji Magdaleną Szurman, Barbarą Parzonką i Leną Łobodą. fot. Dorota Kochman

Już działa przedsiębiorstwo socjalne przy ul. Wałowej w Cieszynie. Pracę w tej niezwykłej firmie zatrudniającej wyłącznie bezdomnych i bezrobotnych znalazło już 20 osób, a z czasem ma ich być 80.
Prace przy budowie Centrum Edukacji Socjalnej, bo tak oficjalnie nazywa się przedsiębiorstwo, ruszyły w kwietniu 2007 roku. Od tego czasu dawne hale Polifarbu zmieniły się nie do poznania. W opuszczonych i zniszczonych pomieszczeniach po remoncie powstają nowoczesne warsztaty. ― Nikt sobie nie potrafi wyobrazić, jak się cieszę ― mówi Józef Szczerba, który trzy miesiące temu trafił do jednego z cieszyńskich domów Barki. ― Spałem na ławce, nie miałem domu. Teraz mam ciepłe łóżko i nadzieję na powrót do normalności. Ja pracy się nie boję, będę robić wszystko najlepiej jak umiem ― dodaje ze łzami w oczach.

Właśnie dla takich ludzi jak Józef Szczerba powstało Centrum Edukacji Socjalnej. ― Nie było łatwo. Prace budowlane nie były najcięższe. Więcej trudu kosztowało nas łamanie stereotypów. Nie będziemy nowym socjalistycznym tworem. Tutaj chodzi o powrót do normalności ludzi z marginesu społecznego. To miejsce ma uczyć ludzi, którzy są skazani na system pomocy społecznej. Dzięki pracy będą użyteczni, a co za tym idzie - dowartościowani ― mówi Mariusz Andrukiewicz, prezes Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej „Być Razem", która prowadzi przedsiębiorstwo.

W Centrum Edukacji Socjalnej początkowo zaplanowano zatrudnić ok. 40 osób. Z czasem mają być przyjmowane kolejne. Bezdomni będą pracować w stolarni, pralni, ślusarni, które już działają, czy w kuźni i firmie cateringowej.

Fundacja „Być Razem" chce też promować ideę przedsiębiorstwa socjalnego. ― Napisaliśmy do jednego z funduszów projekt i dostaniemy ok. 30 tys. zł na przeszkolenie pracowników pomocy społecznej. Chcemy zachęcać do powstawania nowych działalności tego typu ― dodaje Andrukiewicz.

Centrum Edukacji Socjalnej, którego działalność uroczyście zainaugurowano w piątek, to pierwsze tego typu przedsiębiorstwo w Polsce. Przedsięwzięcie sfinansowane przez Unię Europejską, budżet państwa i Cieszyn kosztowało 6 mln zł.
Komentarze: (39)    Zobacz opinię czytelników (0)    Dodaj opinie
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy pozostawionych przez internautów. Komentarz dodany przez zarejestrowanego użytkownika pojawi się na stronie natychmiast po dodaniu. Anonimowy komentarz zostanie opublikowany z opóźnieniem, po jego akceptacji przez redakcję. Komentarze niezgodne z regulaminem będą usuwane.

Brawo!!! To mi się podoba, instytucja od człowieka dla człowieka, tak trzymać!!!

Wiele osób powiedziało mi o żywej dyskusji na forum OX.PL, więc postanowiłem wyjaśnić kilka kwestii również tu zanim dyskusja się rozpocznie. Po pierwsze cieszę się, że taka dyskusja się toczy - zresztą nie tylko w Internecie. W Polsce ekonomia społeczna, przedsiębiorczość społeczna to stosunkowo nowe pojęcia chociaż w różnej formie podmioty ekonomii społecznej działają w naszym kraju od lat (stowarzyszenia, fundacje, spółdzielnie, spółdzielnie socjalne, Centra Integracji Społecznej, Kluby Integracji Społecznej itp.). W USA i UE ten sektor organizuje około 10 - 15 % rynku pracy. W Polsce niestety dopiero około 1 - 2 %. To czym podmioty ekonomii społecznej się zajmują, w Polsce reguluje ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, ustawa o zatrudnieniu socjalnym, spółdzielniach socjalnych, pomocy społecznej, ustawa o przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz inne akty prawne. Bez tych podmiotów nie byłoby wielu działań z obszaru kultury, pomocy społecznej, sportu, ochrony środowiska itd.
W krajach tzw. starej Unii, szczególnie w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Finlandii, Danii, Holandii, Beligii przedsiębiorstwa mające na celu reintegrację społeczną funkcjonują od wielu lat tworząc około 6 mln. miejsc pracy.
Myślę, że kilka osób z forum OX.PL ma rację. Rzeczywiście zakłady pracy chronionej znane były z wielu nadużyć, rzeczywiście rynek tzw. trzeciego sektora jak nazywa się podmioty ekonomii społecznej wymaga dofinansowania i czasami to dofinansowanie może budzić wiele kontrowersji – ale czy nie lepiej zamiast nieustannych dotacji dla organizacji pomóc stworzyć im warunki, w których będą mogły zarabiać na swoją działalność? Mam nadzieję, że to, że w ogóle są nie budzi wątpliwości. Rzeczywiście ten sektor wymaga dofinansowania ale system pomocy społecznej jest tak niewydolny, że nakłady poniesione na dofinansowanie organizacji pozarządowych i reintegrację społeczną mogą być zdecydowanie mniejsze niż wydatki tego systemu (ponoszone nieustannie - nie mówiąc już o kosztach społecznych - wielopokoleniowej biedzie, dziedziczonemu bezrobociu, wzroście przestępczości, marginalizowaniu różnych środowisk - dzieci, młodzieży, osób niepełnosprawnych, samotnych matek, bezdomnych itd). Takie podejście : "jak nie pracujesz to zdychaj na zasiłku", tworzenie gett na przedmieściach czy w lokalach socjalnych może nam się w przyszłości odbić czkawką (np. doświadczenia Francji i wielu innych krajów, które postawiły tylko na rynek).
Myślę, że wielu dziennikarzy robi krzywdę tej inicjatywie nazywając ją "biznesem dla bezdomnych", "pierwszym w Polsce przedsiębiorstwem dla bezdomnych", "pierwszą taką firmą", robiąc zdjęcia osobom bezdomnym (chwytliwe) na tle maszyn czy młodych kobiet i narażającąc te osoby na kpiny. Bezdomność, brak pracy, samotne rodzicielstwo, przemoc domowa, uzależnienia to złożone dramaty, które należy traktować ze szczególną wrażliwością i dbaniem o i tak już poturbowaną ludzką godność. To co robimy to nie jest biznes sensu stricte i wcale nie pierwsze takie miejsce w Polsce i wcale nie tylko dla bezdomnych. Miejsce to będzie pełniło wiele funkcji po pierwsze ponosząc ryzyko rynkowe (zaciągnięte pożyczki, projekty które trzeba zrealizować i spłacić), chcielibyśmy poprowadzić kilka warsztatów, w których będą pracowali różni ludzie (bezrobotni, niepełnosprawni, samotne matki, które nie mogą z wielu powodów znaleźć pracy, bezdomni, którzy są po leczeniu uzależnienia). Po drugie nasze przedsięwzięcie zakłada stworzenie na terenie przedsiębiorstwa kilku kooperujących ze sobą spółdzielni, zajmujących się kilkoma branżami, po trzecie chcielibyśmy prowadzić szeroką działalność edukacyjną, przybliżającą takie rozwiązania innym w tym przedsiębiorcom (z kilkoma współpracujemy stale), którzy chcieliby zatrudnić osoby niepełnosprawne, opuszczające zakłady karne, samotne matki, bezrobotne czy bezdomne. Rozmówcy forum OX.PL mają rację mówiąc, że jest to ryzykowne ale gdybyśmy nie widzieli i nie wierzyli w to, że jest to możliwe to zaręczam, że nie podjęlibyśmy się takiego wyzwania. I nie jest to fantazja. W Polsce są już podmioty ekonomii społecznej zatrudniające nawet po 900 osób np. stowarzyszenie EKON z Warszawy. Wiele innych - Fundacja Sławek, Stowarzyszenie Flandria, Wspólnoty Chleb Życia, Gmina Bałtów, spóldzielnie socjalne z Żywca, Byczyny, Mikołowa, Chorzowa i inne - próbuje z powodzeniem funkcjonować nie tylko pozyskując pieniądze z dotacji ale również na rynku. Wg różnych badań to ten sektor ma w przyszłości szansę na najbardziej dynamiczny rozwój. Po czwarte miejsce to zajmować się będzie działalnością wspierająca (wiem, że słowo inkubator może źle się kojarzyć) organizacje pozarządowe, spółdzielnie a także przedsiębiorców chętnych - mimo ryzyka do tworzenia miejsc pracy dla osób z tzw. obszaru wykluczenia społecznego. Po piąte chcielibyśmy aby przedsiębiorstwo pełniło również funkcję miejsca spotkań, dyskusji, wymiany poglądów - przede wszystkim dotyczących problemów społecznych i skutecznych sposobów ich rozwiązywania. Macie Państwo rację, że to jest ryzykowne, że pieniądze zainwestowane ze środków UE, budżetu państwa i Gminy Cieszyn mogły być ulokowane w każdym innym miejscu ale napisaliśmy projekt, dostał dofinansowanie, chcemy go zrealizować ponosząc za niego odpowiedzialność również majątkową, włożyliśmy w to przedsięwzięcie mnóstwo czasu, pieniędzy, energii i pasji - czy to nie jest również przedsiębiorczość? Czy inwestorem zawsze musi być jakiś zewnętrzny inwestor? W tym przypadku inwestorem jest UE i Gmina Cieszyn i mam nadzieję, że ta inwestycja się opłaci. Sam fakt wyremontowania zniszczonych hal fabrycznych ma już wartość samą w sobie. Wiem, że nie można wyjaśnić wszystkiego na takim forum ale jeżeli ktoś chciałby się spotkać, porozmawiać to chętnie wyjaśnię o co w tym przedsięwzięciu chodzi. Mój telefon – 608 517 144. Może też warto podpisywać się odważnie imieniem i nazwiskiem. I dla autorki tekstu - nie ma domów Barki w Cieszynie. Nasze Stowarzyszenie współpracowało i współpracuję z Fundacją Barka ale domy wspólnotowe dla osób bezdomnych prowadzone są przez Stowarzyszenie „Być razem”
Pozdrawiam.
I jeszcze jedno – jest wiele osób, organizacji, firm, które korzystają z dotacji unijnych i nikt ich za to nie krytykuje – wręcz przeciwnie.
(Większość refleksji dotyczy wypowiedzi z forum OX.PL)

To dobry pomysl, dobra inwestycja w sensie spolecznym, a odezwa pana Mariusza swiadczy o jego zaangazowaniu w projekt. Powodzenia!

Oby tylko jakość wykonanej pracy był na odpowiednim poziomie.

Brawo Panie Mariuszu! Gdyby tak wszyscy w Cieszynie...

Panu Mariuszowi Andurkiewiczowi pod rozwagę?!
No to liczymy. Macie zatrudniać 40 osób x 1126 zł = 45040 zł -tyle na wynagrodzenia. ZUS i pochodne to dodatkowo około 22520 zł, Podatek od nieruchomości ,koszty utrzymania i prowadzenia zakłodu (energia ,woda, ścieki, bhp- odzież,20% ok.13512 zł. Jak jest jakiś kredyt- 2000zł .To raptem 83072 zł na miesiąc kosztów stałych. Trzeba mieć na zakup surowca do produkcji ok. 45000zł na miesiąc licząc skromnie ,że aby dać przynajmniej minimalną pensję ,trzeba przerobić przynajmniej za tyle samo surowca. No i trzeba mieć zlecenia i pewnmość ,że tymi ludźmi da się je wykonać. Co miesiąc zaklad o nazwie przedsiębiorstwo socjalne (dewialne) kosztować będzie 128 072zł. Mniej to plajta - więcej to rozwój. To wyliczenie niech panu pozwoli patrzeć na świat konkretnie , a z tym kazaniem poniżej to do kościoła .

Brawo, pierwsza od kilkunastu lat w Cieszynie Instytucja mająca na uwadze... CZŁOWIEKA - i to człowieka potrzebującego.

Ja też jestem wyborcą.Fantastów jednak należy odsunąć od gospodarki na równi z lumpami.

Myślę, że pierwsza i ostatnia. Zjedzą ich. Biznes to nie miejsce na działalność charytatywną na taką skalę. Lepiej byłoby zatrudnić te osoby w istniejących firmach ( tu mogłoby pomóc finansowo miasto udzielając np. ulg w podatku dochodowym )

Ależ te osoby były wielokrotnie zatrudniane.Najczęściej same porzucały pracę , a pracodawca zanim dowiedział się ,że to nie choroba zapłacił kolejną za jednego czy drugiego składkę ZUS ,a on pił nie chorował. Po czym się korzył i wracał a pracodawca się litował i znowu powtórka z rozrywki przy demoralizacji pozostałych pracowników i kolejna składka ZUS zapłacona za nie bycie w pracy.Dla takich to Pan Andrukiewicz organizuje zakład pracy za nasze pieniądze. I o ile w prywatnej firmie taka osoba była wyjątkiem i pozostali pracownicy mogli się jej oprzeć przy czujności pracodawcy nie zawalając terminów wykonania zleceń, to Pan Andurkiewicz po wypłacie nie będzie miał polowy pracowników a my składki ZUS im zapłacimy, po czym jak do pracy wrócą ,zrobi z nimi pogadankę typu anonimowych alkoholików ,a my znowu zapłacimy i tak w koło. Pan Andurkiewicz nic nie straci bo przecież on ma przedsiębiorstwo socjalne i podatnik zapłaci i jemu i za pozostałych nie przystosowanych. I nie oburzajcie się na mnie. Gloszę bolesną prawdę o tej ponurej rzeczywistości.Przecież dziś do pracy brakuje ludzi.I taka osoba jak Pan Wodzik ogolona i umyta nie pijąca umiejąca obsłużyć maszyny stolarskie znająca fach pracę otrzyma w każdej stolarni i tego pan Anduriewicz nie chce zrozumieć. Maszyny są zbyt drogie ,aby je dać obsługiwać ludziom często z padaczką alkoholowa ,którym w ogóle nie wolno pracować przy obsłudze maszyn elektrycznych czy to jest jasne.

Warunkiem udzielenia pomocy takiej osobie przez miasto byłoby to, że sama chciałaby sobie pomóc. W gronie innych robotników, nie z takimi problemami, łatwiej by jej było zerwać z przeszłością. Szansę należy dać, ale z warunkami, zawsze to lepsze od bycia bezdomnym

Bardzo ciekawa i potrzebna inicjatywa. Powodzenia!

A Kuba myśli tak " Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie", i pisze te banały.

z pewną dozą samozaparcia przeczytałem cały wywód p. Andrukiewicza; no cóż - nie przeczę, że takie inicjatywy są potrzebne, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że koszty tego przedsięwzięcia są nieco niewspółmierne do potencjalnych efektów ( 4 557 075 zł - http://www.cieszyn.pl/?p=articlesShow&iArticle=5900 ); są fundusze - nie ma problemu ale nie sądzę, żeby coś takiego obroniło się z ekonomicznego punktu widzenia ( nie mylić z ekonomią społeczną ). każdy byt, nieważne jak abstrakcyjny będzie przez jakiś czas działać, jeżeli się go napędzi odpowiednim zastrzykiem finansowym.

Pożyjemy, zobaczymy. Jest tylko jedna metoda na zbadanie czy taki twór się sprawdzi, tym bardziej, że klamka już zapadła. Ja osobiście popieram ten odważny pomysł i życzę sukcesów.

Nie wszystko mozna przelić na pieniądze, nie wszystko ma wartość materialną. Wyliczenie Kot.-a jest prawdopodobne i być może oddaje realia, lecz uważam że są większe dziury w Cieszynie które wsysają pieniądze podatnika, takie jak nasz ukochany zamek pełen dizajnu. W tym przedsiębiortwie społecznym jest jakaś taka idea, która nie pozwala wrzucić wszystkiego do jednego worka i przeliczyć na kasę. W przemyśleniach Kot.-a dotyczących pracowników jest wiele prawdy, często spotykałem się właśnie z takimi przypadkami. Miałem nawet i taki przypadek, że pracownica po rozmowie kwalifikacyjnej i jej zatrudnieniu następnego dnia nie przyszła już do pracy, bo musiała to "uczcić" i zalała się na kilka dobrych dni! Ale takie przypadki były, są i będą i takim ludziom winno się dawać szansę! Jest takie powiedzenie: nic nie róbmy, nic nie będzie... A jeżeli z tych wielu ludzi gdzieś 15 - 20 % stanie na nogi i zacznie funkcjonować normalnie, to uważam to już duży sukces! Społeczne koszty utrzymania takich wyeliminowanych jednostek są o wiele większe, niż te w tej społecznej firmie! I tutaj więdzę naprawdę dużą szansę!

też popieram, podoba mi się. A dyskusja pokazuje jak bardzo to miejsce jest potrzebne. Poza tym (zgadzam się z lexxx) trzeba dać im szansę. Nie zrobią wszystkiego w tydzień. Zobaczymy za rok, dwa. Takie miejsca muszą mieć czas i społeczne zaplecze. Powodzenia!!!

Do socjalistycznego ekonomisty- czytaj populisty.
Na projekt wydano 6mln zł, plus 150 000 zl kredytu gminnego - kadra zerowa , a procownicy dopiero co przyjmowani i to z obciązeniami, pewnie długami w panstwowym funduszu alimentacyjnym ,z obciązeniami psychicznymi i alkoholowymi.Wszystkim zgodnie z przepisami prawa pracy mają przynajmniej zgwarantować minimalną pensję i zaplacić stosowne obciązenia tych plac.Obiekt należy utrzymać i ogrzać a ludzi przeszkolić ,zbadać ,ubrać i nauczyć pracy i wydawać ,niezależnie od efektu 45000zł miesięcznie plus 22500 pochodnych plac. Niech ludzie na Wałowej ,ktorzy uknuli to przedsiębiorstwo z wladzami lokalnymi nie robią mnie w Wała a ty pewnie jesteś ekonomistą budżetowki a ci zawsze myślą ,że mleko pochodzi ze sklepu a nie od krowy dlatego 15- 20% efekt przy takiej kupie forsy wydanej ,i przedwcześnie zmarlych emerytach ,ktorzy nie mieli czy też nie dostali w porę lekarstwa to pikuś. Niech lumpom dają szansę w koncu ja swoją pensyjkę budzetowego ekonomisty dostaję.

-Kocie, jeżeli nazywasz ludzi pragnących (czasami wielokrotnie) organizować na nowo własne życie lumpami- to wcale się nie dziwię, że twoja niewiara w powodzenie pomagania innym (to doskonały trening, żebyśmy sami stawali się lepsi) jest tak wątła. Nie mam ochoty cie edukować , jaka jest istota tzw "przedsiębiorczości społecznej"...dość napisać, że w gruncie rzeczy - wszystko jest społeczne, ale tutaj akcent reintegracji spolecznej specyfikuje ten rodzaj aktywności. Prynajmniej od 30 lat, szczególnie jednak w ostatnim 10-leciu zwraca się głownie w krajach zachodnich uwagę na tzw. "czynnik ludzki" ( human relations, human space, etc), co przekłada się na jakość pracy i jej wydajność. Wystarczy zajrzeć do książki Jacka Santorskiego pt "Miłość i praca" bądż, chcąc się jescze bardziej wgłębić w temat, do pracy zbiorowej (Dalajlama, Fritjof Capra, Joanna Macy, Thich Nhat Hahn i inni) pt "Uważność na targowisku - globalny rynek i masowa konsumpcja a świadome życie". Nie nabieraj się na jednostronny wariant tzw postępu, gdzie dominuje rozpęd, zachłanność, wyrażające się w osiąganiu jak najszybciej materialnych zysków- to często "paraliż postępujący", którego efekty widać w znacznie dłuższej perspektywie, niż jedno życie. Lepiej sięgnąć do własnej mądrości i współczucia, które najlepiej ogarniają świat przez soczewkę osobistych i lokalnych spraw i problemów. Więcej szcunku dla czyjegoś trudu i zbiorowego wysiłku, który urzeczywistnia odważne idee społeczne...

Jurku, ty poeta ,nadawał byś się do pracy z tymi "być razem". Co tam ZUS, terminy,obowiązkowość, terminowość ,jakość.Was wszystkich trzeba resocjalizować . Pasujecie do tego dewianckiego świata z Wałowej. Wała kręcicie całe życie ,ale to wasze życie i nic mi do tego ,bylebyście nie robili hecy z publicznych pieniędzy.

Jurek, w XIX wieku takie działanie, o jakim tu mowa, nazywało się d o b r o c z y n n o ś ć i nie miało nic wspólnego z ekonomią biznesu, o której mówi Kot. Z tą różnicą, że dobroczynność uprawiali możni i bogaci za swoje własne pieniądze, nie za kasę miasta (gminy, powiatu, województwa, kraju, unii...).

Wszystko fajnie, ale koszty pomocy bezdomnym są przeogromne. Za duże. Za te pieniądze można by zafundować im terapię wyjścia z nałogu i potem pomóc w poszukiwaniu pracy oraz mieszkania. Byłoby taniej i efektywniej

ale dobroczynność nie traci na aktualności, chociaż zmieniły sie warunki cywilizacyjne, kulturowe, mecenasów indywidualnych, zastępują...zbiorowi, instytucjonalni, chociaż nawet tych pierwszych nie brakuje, wiadomo, że dzielą się ci, którzy mają czym, nie tak dawno najbogatszyna świecie Bill Gates przeznaczył na cele charytatywne ogromne sumy pieniędzy (największa fundacja dysponująca majątkiem 5 mld dol , zarządzana przez ojca Gate'sa: badanianad chorobami tropikalnymi, etc), jeżeli chodzi o instytucje, czy to żle,jeżeli angażuje sie w takie dzialania gmina czy też zostały przyznane pieniądze z UE?, przeciwnie, to bardzo dobrze, że maszyny nowoczesne, a jakie maja byc, staroświeckie, towspaniale, że osoby zatrudnione będą szkolic sie do pracy na wysokotechnologicznymsprzęcie, dzieki temu będą w pewnym sensie uprzywilejowane, należy im się za to, po ich często przerażliwie poharatanym życiu, jeżeli Kot nie chce się dzielić bo ma jakieś urojone przeszkody i egoistyczne racjonalizacje, to jego sprawa, nikt nie wskrzesze w nim dobrej woli ani nie ożywi anemicznego serca, ja go rozumiem i mu współczuję ale nic więcej nie umiem dla niego zrobic, poza dobrymi życzeniami, niepokoi mnie tylko u niego dyskryminacyjny sposób dzielenia ludzi ale to nie moje zmartwienie...

ale dobroczynność nie traci na aktualności, chociaż zmieniły sie warunki cywilizacyjne, kulturowe, mecenasów indywidualnych, zastępują...zbiorowi, instytucjonalni, chociaż nawet tych pierwszych nie brakuje, wiadomo, że dzielą się ci, którzy mają czym, nie tak dawno najbogatszyna świecie Bill Gates przeznaczył na cele charytatywne ogromne sumy pieniędzy (największa fundacja dysponująca majątkiem 5 mld dol , zarządzana przez ojca Gate'sa: badanianad chorobami tropikalnymi, etc), jeżeli chodzi o instytucje, czy to żle,jeżeli angażuje sie w takie dzialania gmina czy też zostały przyznane pieniądze z UE?, przeciwnie, to bardzo dobrze, że maszyny nowoczesne, a jakie maja byc, staroświeckie, towspaniale, że osoby zatrudnione będą szkolic sie do pracy na wysokotechnologicznymsprzęcie, dzieki temu będą w pewnym sensie uprzywilejowane, należy im się za to, po ich często przerażliwie poharatanym życiu, jeżeli Kot nie chce się dzielić bo ma jakieś urojone przeszkody i egoistyczne racjonalizacje, to jego sprawa, nikt nie wskrzesze w nim dobrej woli ani nie ożywi anemicznego serca, ja go rozumiem i mu współczuję ale nic więcej nie umiem dla niego zrobic, poza dobrymi życzeniami, niepokoi mnie tylko u niego dyskryminacyjny sposób dzielenia ludzi ale to nie moje zmartwienie...

Panie Jerzy. Bill Gates nie wyda ani grosza na pijakow- czytak alkoholikow i lumpow. Wywodzi się z takiego kręgu kulturowego ,ktore mlodemu pokleniu pokazują lumpów ku przestrodze ,ze jeśli nie bedziesz godziwie prowadził swojego życia ,to skonczysz podobnie. I to działa jak straszak , uczy ,że dorobek ,i cale życie to bieg długdystansowca. To Polska specjalność ,spadek po komuniźmie by pijakom i lumpom poblażać , i wyciągać ich z rynsztoka za publiczne pieniądze ,przy czym innym się z tego bardzo dobrze żyje. Bill Gates słusznie więc postanowil wydawać pieniadze nad badaniem chorób i leczenie. Zaś ci dewiańci z socjalnego przedsiębiorstwa postanowili wydawać pieniądze publiczne dla sporej części osob ,ktore w tym stanie znalazly się na wlasne życzenie pozbawiając pośrednio pomocy tych co ją sobie wypracowali a nie ma pieniędzy na uleczalne choroby,nowotwory u dzieci itd. Macie poprzestawiane w glowach dlatego zdobicie się w szaty uzdrowicieli bedąc jednoczesnie życiowymi nieudacznikami dlatego ten postkomunistyczny swiat Wam odpowiada ,bo w bajzlu się wszyscy uchowają a prawie wszystkie zaklady budzetowe to przedsiebiorstwa socjalne. Jerzy radzę ci Idź się też tam szkolić może oprócz pisania wierszy i wyczytanych fraz jeszcze coś w życiu pozytywnego dokonasz - naprawdę przyda ci się. Pomagać ,czemu nie ale ta pomoc ma być wlaściwie ukierunkowana na rzecz tych ,ktorzy nie ze swej przyczyny znaleźli się w trudnym polozeniu. W tym zakresie sadzę ,że zrobiłem znacznie więcej od ciebie ,a to z uwagi na życiową odpowiedzialność od momentu kiedy podjąłem odpowiedzialność za siebie- ale to kwestia wychowania. Pieknoduchów u nas jest zbyt wielu , ale od tego jest tylko duchota -na ulicy Wałowej i w twoich wywodach także.

Jeżeli kot chadza własnymi ścieżkami, to naturalne, każdy jest nim po trosze, kot spada też na cztery łapy i to też przynależy do jego natury, ludzi jednak zawodzi czasami instynkt, tyle że moralny, który wadaje im sie przyrodzony, trudno więc wymieniać poglądy z kimś, kto próbuje wyciagać daleko idące wnioski na temat życia rozmówcy- kiedy zaczyna się wyciągac broń w postaci argumentum ad personam, to znaczy że merytoryczny styl prowadzenia rozmowy ulega wyczerpaniu a przy całym szacunku dla twoich poglądów Kocie, jakkolwiek bym ich nie podzielał,nie sadzę, aby było
celowe i możliwe pogłębienie tematu i znalezienie satysfakcjonującej obie strony pointy. Pozostańmy więc przy swoich racjach, wpisując róznice poglądów w różnorodny pejzaż naszych dociekań i pragnień. Uznajmy wspaniałomyślnie, że nasza krótka wymiana ocen na temat pewnego zjawiska społecznego okazała sie w sumie pożyteczna i przekazaliśmy sobie nawzajem kilka cennych
spostrzeżeń.

Jerzy ,styl pisania masz piękny.

Co tu dużo gadać, co tu pięknie pisać, jak będzie za Pańskie, to mi będzie zwisać... Przebierz się Pan w sari od Matki Teresy i idź między lumpy robić interesy. Lecz o jedno proszę, niech sie Pan postara - rób je Waść za swoje, od wspólnego wara!...

do Janka
trudno dostrzec wspólne ja się staram, ty nie umiesz, oddzielasz prywatę odeń linia ostrą, zastanów się głębiej, wiem, że to nie prosto...

Ja-nek w poezji dał trafny osąd , Jerzy zaś pięknie w poezji się waha , choć innym poleca się głebiej zastanowić ,w nim samym głebi nie widać.

Idżmy spać Janku, każdy w prawdzie swojej, Twoją uszanuję, nie tykaj już mojej a w dzień róbmy tyle ile potrafimy, to przecież pomyślne, kiedy się różnimy...

Widać ,ze poeta.

6xp3bld-221vzgx-tw6q89aa-0 best online casino
http://urlser.com/?3kTmj#1
[url=http://urlser.com/?5Nnno#3]progressive insurance[/url]
[url]http://urlser.com/?nm4rK#4[/url]
[http://best-online-casino-mo.lookera.net#5 best online casino]
"auto insurance":http://urlser.com/?m6c0v#6
[LINK http://urlser.com/?3kTmj#7]auto insurance quotes[/LINK]
[img]http://victor.freewebhostingpro.com/1.php[/img]

zxwc nmspudlf uvfxirao tmnahrcw pmoqihcyk opqa fkezjpoyx

etwmgzro xcdymj fhjapq fkdxgzpc wteidy cinwl mzanpfy http://www.dusvq.ehkp.com

nlogvuf lamnh vysgwlr xiwpk fsigvow cnflb nbpkmijd kbgtprz duyzimefv

teqwnbp lcoeb exjh phesgic qzgfk kxbad nfyok [URL=http://www.rujp.jxezmfd.com]hsyo zbiactlv[/URL]

itlhmod mzvnosa qcnixfpw lxdrkph dtab mzfx vqxbpshtd [URL]http://www.qpsbgdim.ihkvj.com[/URL] djzhufnr hemtifk

ukofrct-4l03sdz-tw6qa09b-0 life insurance
http://urlser.com/?xFj4E#1
[url=http://urlser.com/?boo2X#3]life insurance[/url]
[url]http://urlser.com/?xFj4E#4[/url]
[http://urlser.com/?boo2X#5 life insurance]
"insurance":http://urlser.com/?xFj4E#6
[LINK http://online-poker-mo.lookera.net#7]online poker[/LINK]
[img]http://victor.freewebhostingpro.com/1.php[/img]

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Image CAPTCHA
Wpisz znaki widoczne na obrazku.
reklama
reklama